no i po wizycie... jednak będzie cc, jeden z chłopców jest główką do góry i zbyt duże ryzyko decydować się na sn :-( następna wizyta za 2 tygodnie i wtedy będzie termin i skierowanie, a tak to wszystko ok. Szynka

twarda, zamknięta, długa. No i jak się uda to cc w 38 tc... czyli sam początek lutego, ale kto wie, czy się chłopakom nie pospieszy...
jutro jadę robić te próby wątrobowe na cholestazę, ale dzisiaj już jest lepiej, więc to chyba nie to, ale i tak badania zrobię.
Chorym życzę zdrówka, ale niestety jest jak Onlyone pisała, powrót do zdrowia w ciąży niestety nie jest taki szybki... mnie do tej pory gardło czasem pobolewa, ze względu na przesuszoną śluzówkę i wystarczy czegoś zimnego się napić i już boli... a potem przechodzi. Także tak to jest, o wiele, wiele dłużej dochodzi się do siebie po chorobie.
Onnlyone - super, że donosiłaś więcej niż zakładali

niemożliwe staje się możliwe
Miss - jak Twoja wizyta?