reklama

Ciąża bliźniacza

Na to wygląda :-) mi lekarz co prawda nie mówił nic o tych wirusach, ale ja i tak siedzę grzecznie w domu. W większym supermarkecie byłam ostatnio nie pamiętam kiedy - chyba gdzieś w okolicach pierwszej połowy listopada, jedynie jutro muszę do laboratorium na badania jechać i mam nadzieję że nikt tam na mnie kichać i prychać nie będzie...
 
reklama
Dziewczynki - gratuluję udanych wizyt i pięknych szynek :-)
Miss - dzieciaczki już całkiem spore. Ciekawe ile moje szkrabki urosły przez 4,5 tygodnia. Ale najpierw jutro badanka i glukoza na osłodę życia :-D
Anika - ja już sama nie wiem co wolę cc czy sn. Po historii żony Bonka mam pewne obawy.
 
gratuluję dziewczynki świetnych wyników! nie takie cc straszne jak je malują! a jak już człowiek się przyzwyczai do tej myśli i przygotuje się na taki obrót sprawy, to łatwiej będzie. ja się nie boję (na razie), moje jedyne zmartwienie to że nie będę miała możliwości bycia z maluchami zaraz po cc, bo przechodzi się rekonwalescencję, a bliźniaki tak same sobie zostawione :( w wielkim szpitalu wśród obcych zapachów i ludzi :( bez mamusi :( tylko to mnie martwi.
 
Lilonka sn też pewnie bym się bała ale wiedziała bym już czego się mogę spodziewać a to unieruchomienie po znieczuleniu :baffled: ach i tak źle i tak nie dobrze

Może przegapiłam ale pachnącej chyba dawno nie było

Kretowinka mam te same obawy chciała bym mieć dzieci od razu przy sobie
 
Dziewczyny - ja najbardziej boję się znieczulenia do kręgosłupa, ale z drugiej strony wszystko robimy dla naszych dzieciaków. Każda z nas ma obawy przed tym, że zamiast na dzieciach po cc bedziemy musiały znieść ból i własną rekonwalescencję, ale z drugiej strony po sn też często musimy dojść. Tu bedzie pole dla naszych emków. Po wyjęciu dzieci z brzucha my dostajemy je do przytulenia, a potem trafiają w ramiona tatusiow. Wiem to z pierwszej ręki - od położnej z wczorajszej szkoły, Ja będę unieruchomiona, ale weczorem dzieci już będą ze mną - więc wnioskuję, że cc będzie rano...
Patrzcie ile tu dziewczyn to przeszło, a teraz pięknie mamusiują:-)
 
Miss Cinname niestety przed porodem nie uciekniemy;) Nie ma innego wyjścia;) prawie wszystko kobiety to przechodzą, częściej przez sn, wtedy to najgorsze jak pęknie krocze, albo natną to w fizjologi przeszkadza. Koleżanka mówiła mi, że na cc trzeba się nastawić, że będzie rach ciach i po strachu. 30min i po wszystkim. Wkucia się wogóle nie czuje podobno.. No ale co tu ukrywać też mam lekkiego cykora;)
Mam dziś straszne wzdęcia, bolesne, a brzuch przez to jak balon.. głupia kasza niby zdrowa, a tu proszę..;/
Powiedzcie mi kiedy brzuszek zaczyna doskwierać w sensie ograniczać pole sięgania i widzenia oraz ciążyć?
 
Palam - wszystko jest zależne od indywidualnych predyspozycji. Mi zaczął przeszkadzać ok 5 mc. Zresztą po 4mc brzuch mi wyskoczył (bardziej niż jak po bigosie:-)).
Anika - masz racje, dawno nie było Pachnącej...mam nadzieję, że to jakaś świąteczno - noworoczna przerwa...

I jestem z nas oficjalnie dumna, wszystkie trzymamy się kolejki, dociągamy dłużej niż przypuszczamy...nic tylko brać z nas przykład!!!:-D
Ostatnio myslałam, że fajnie byłoby się kiedyś spotkać...
 
Kretowinka - w szpitalu w którym chcę rodzić jest tak jak pisze Miss, po wyjęciu przy cc z brzucha, maluchy przytulane są do mamy, a potem czekający tata przed blokiem porodowym wędruje z nimi na ważenie, mierzenie, ubieranie czy mycie i potem jest kangurowanie przez tatę. No szkoda, że to ja nie będę mogła ich poprzytulać, jak to mój mąż określił, "na gołe klaty" ale przynajmniej zrobi to mój mąż, który kocha ich tak jak ja. Położna mowiła nam, że wtedy i tata od samego początku ma inne podejście do dzieci (na plus) i już czuje odpowiedzialność, choć nieraz jak dają tatusiom ich maluchy to na początku nie wiedzą co z nimi zrobić :-D i tylko nerwowo się wokół nich kręcą. Nasi mężowie będą mieli ręce pełne roboty :-)
 
reklama
Witam drogie Panie,
jestem licencjonowana położną i prowadzę badania na temat efektywności edukacji przedporodowej. Jest to bardzo ważny temat, ale niestety bardzo rzadko poruszany przez personel medyczny i stosunkowo niewiele jest danych na ten temat. W związku z tym bardzo proszę o pomoc i wypełnianie ankiet, ponieważ bardzo możliwe ze zdobyte dane pomogą dokonać bardzo ważnych zmian i ukazać braki w edukacji przedporodowej.

Ankieta - Ocena efektywności edukacji przedporodowej
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry