reklama

Ciąża bliźniacza

Witaj Sade!miło że dołączyłaś.

Ja wczoraj zastosowałam zmasowane kuracje, tzn. inhalacje z rumianku, płukanie gardła, herbatki, itp. i głowę mam jak balon a z nosa kapie, ale przynajmniej gardło mniej boli, więc i tak odczuwam ulgę! a lepiej niech kapie niż jakby miało mi znowu pójść w zatoki...

Czytam sobie wasze rozważania na temat cc i tez mam mieszane uczucia, bo myslę, że właśnie cc też mnie czeka "w przyszłości". Na początku byłam definitywnie nastawiona na cc, ale teraz, w miarę czytania i oswajania się z porodem, myślę, że poród naturalny jest lepszym wyjściem. Rana po cc wolniej się goi i ciężej zająć się dzieciaczkami. Tylko, że jest dużo "ale" tak więc poniżej moje wnioski odnośnie porodu naturalnego:

- dzieci muszą być odpowiednio ułożone, najlepiej oboje (jeżeli to pierwszy poród danej kobiety a któryś z maluchów jest odwrotnie ułożony, to lekarze decydują o cc; jeżeli kobieta wcześniej rodziła to czasem dopuszczają, że drugie z dzieci nie jest ułożone główkowo w momencie rozpoczęcia akcji porodowej)
- szpital musi być na taki poród przygotowany, mieć odpowiedni zespół, sprzęt, a rodząca powinna do tego zespołu mieć zaufanie
- nie ma mowy, żeby przy takim porodzie był obecny tylko lekarz dyżurujący (przynajmniej dla mnie!!!!!)
- chyba najlepiej żeby taki poród odbywał się na sali operacyjnej gdyż zawsze istnieje ryzyko, że drugie z dzieci może być "wydobywane" na świat przez cc (maluszek się przekręci, kobieta nie będzie w stanie dostatecznie przeć, zanikną skurcze itp. itd)
- tak jak pisałam, powinien być pełen zespół lekarzy, anestezjolog powinien podać w odpowiednim momencie znieczulenie (również na wypadek gdyby nagle zaistniała konieczność cc)
- stan drugiego dzieciątka powinien być ciągle monitorowany
- z tego co czytałam przy ciąży jednokosmówkowej non stop mierzy się akcje serc i nie ma możliwości odpięcia od aparatury, bo oboje dzieci oddychają przez jedno łożysko, a więc kobieta na czas całego porodu jest "unieruchomiona" - nie ma co myśleć o wyprostowaniu się, posiedzeniu na piłce, prysznicu itp. (stąd myślę, że mój lekarz w moim wypadku nie odważy się na poród naturalny)

Oczywiście to wiedza teoretyczna. Na zdrowy rozum najwięcej zależy od samego terminu porodu oraz zdrowia mamy i dzieci. Tak czy siak jakoś te nasze maluszki na świat przyjść muszą i mam nadzieję, że szpitalne historie szybko się zapomina a zostaje radość z narodzin!
 
reklama
Palam jesteśmy na bardzo podobnym etapie ciąży. Z dolegliwości mam tylko nocne siku ale jak pójdę po ciemku to udaje mi się od razu iść spać. Ostatnio miałam katar i przez to 3 noce nie spałam prawie wcale. Teraz pierwszą noc odespałam spokojnie. Aż miło. Poza tym brzuszek mi rośnie co powoduje zmianę ulubionej pozycji do spania na inną przymusową (niestety na brzuchu już nie mogę). Dzieci zaczynają fikać co mnie bardzo cieszy. Powoli robię listę wyprawki. No i żyję od wizyty do wizyty.

A ty jak się miewasz?
 
Witam drogie Panie,
jestem licencjonowana położną i prowadzę badania na temat efektywności edukacji przedporodowej. Jest to bardzo ważny temat, ale niestety bardzo rzadko poruszany przez personel medyczny i stosunkowo niewiele jest danych na ten temat. W związku z tym bardzo proszę o pomoc i wypełnianie ankiet, ponieważ bardzo możliwe ze zdobyte dane pomogą dokonać bardzo ważnych zmian i ukazać braki w edukacji przedporodowej.

Ankieta - Ocena efektywności edukacji przedporodowej
 
Marcysiowa ale ci fajnie ze czujesz juz maluszki ja sie juz nie moge doczekac a do wizyty zostaly mi jeszcze 4 tygodnie.
Palam - witaj, wyglada na to ze miedzy nami tez tylko tydzien roznicy:-)
marcik - urocze maluszki,to juz 2 miechy:szok:wow

U mnie na pewniaka bedzie cc. 2 lata temu mialam operacje i jest ryzyko ze skurcze i silne parcie moglyby porozrywac szwy. Zjednej strony ciesze ze juz postanowione i nie musze rozwazac kolejnych opcjii a z drugiej zawsze myslalam ze bede rodzic silami natury.

onlyone - a ty kupilas w koncu jakis wozek, bo jak ostatnio na ten temat pisalysmy to jeszcze bylas na etapie wyboru. Daj znac jak juz masz jakis albo upatrzylas cos ciekawego, bo ja jakos nie moge znalesc mojego typu:sorry2:. Owszem zjecia na necie pokazuja super wozki ale co z tego jak ja bym chciala taki wozaczek sobie zobaczyc na zywo i sprobowac, zanim wydam kase.
sade - ciebie tez witam serdrcznie.
 
Kurcze dziewczyny tak piszecie, że macie już postanowioną cc. A u mnie cisza. Raczej będzie cc bo nauczona przypadkiem Bonka nie chcę ryzykować. Ale kiedy to lekarz stwierdza? Czy CC czy SN?
 
Marcysiowa - to gin prowadzący wypisuje Ci skierowanie na cc. Ale jak widać na przykładzie żony Bonka - nie zawsze to respektują. Dużo zależy od ułożenia maluchów, potem są wskazania zdrowotne (wady wzroku, serca i inne), wąska miednica itp. Ze mną jeszcze gin nie chciał rozmawiać o porodzie w 20 tc. Zobaczymy co będzie na poniedziałkowej wizycie:-)
 
reklama
Elala ja jestem dalej na etapie szperania w necie. Znalazlam jeszcze jeden fajny - emmaljunga nitro, zwinny, lekki, z przekladana raczka, ale taki jeden obok drugiego. Podoba mi sie bardzo. Chcialam wczesniej icandy, bo jeden za drugim, latwiej do sklepu wjechac, do domu, ale kurcze chcialabym miec na oku obu chlopakow. No nie wiem jeszcze.... Na pewno nie kupie wczesniej - przed wyjsciem ze szpitala. Czekam, az maluchy beda ok, wyjde do domu i wtedy zamowie. Jak ty sie czujesz?

dziewczyny my tu w UK mozemy wybrac czy sn czy cc. Na szczescie... Ja bylam od samego poczatku nastawiona na cc, bo nie chce ryzykowac, a poza tym nie czuje potrzeby poznania uczucia porodu naturalnego. Dla mnie cud, ze zaszlam w ciaze, jestem w ciazy, bede mama, a nie ma znaczenia dla mnie jak bede rodzic. Najwazniejsze, zeby maluchy byly ok.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry