reklama

Ciąża bliźniacza

Onlyone - piekny suwaczek. A z tego co pamietam to lekarz cie straszyl wczesniejszym porodem prawda? To mu pokazalas hehe
Hakima - i jak sie zyje ze swiadomoscia godziny zero? Masz stresa czy raczej sie juz nie mozesz doczekac. Albo pewniej i jedno i drugie
Lilonka - dla siebie miej papucie szlafrok cos wygodnego np dresy ze dwie koszule rozpinane z przodu kosmetyki reczniki podpaski (duza ilosc)

U mnie tez dzisiaj troche sniegu spadlo i mnie od swiata odcielo. Internet wywalilo i koniec. Dobrze ze na komorce jest. Jeszcze troche posypie i bedzie jak trzy lata temu w sklepach pustki bo dostawy nie dojechaly.
 
reklama
Marcikuk - dobre pytanie. Towarzyszy mi cały wachlarz uczuć, od radości, że to już, że zobaczę tych moich małych, że zobaczę jakie mają buzie, rączki, stópki, że będę ich mogła przytulić, wycałować za te 9 miesięcy po strach, czy wszystko będzie dobrze, czy nas jakiś paskudny wirus w tym szpitalu nie zaatakuje (tyle się teraz mówi o tych wirusach grypy, norowirusach itd), czy ja dam radę szybko się pozbierać po tej cc, jak będzie z karmieniem, czy dam radę i wiele wiele innych...

Różyczka - wczoraj odpisałam Ci na komórce i mi wcięło posta i się wkurzyłam i stwierdziłam, że rano odpiszę normalnie na kompie. No więc piszę - dla mnie szkoła rodzenia była bardzo fajnym doświadczeniem. Nasze chłopaki to będą nasze pierwsze dzieci i szczerze to ja tylko widziałam co i jak znajomi robili przy swoich maluchach, ale każdy i tak miał swoje metody i swoje "szkoły" więc stwierdziliśmy, że chcemy posłuchać na ten temat od osób, które się znają. No i poszliśmy na szkołę rodzenia i nabrałam pewności siebie, przestałam się bać kąpać takiego maluszka, bo choć ćwiczyliśmy tylko na lalkach, to jednak poznanie techniki, jak wziąć na ręce, jak włożyć do wanienki, jak przewrócić na brzuszek itp były dla nas niezwykle pomocne (pewnie jakieś modyfikacje będziemy wprowadzać, ale baza jest), podobnie jak kwestie związane z karmieniem, prawidłowym przystawieniem do piersi. Owszem mogłabym wyczytać to wszystko w książkach, wypytać przyjaciółek i koleżanek, ale wolałam jak mi to ktoś powie. Dla mnie będzie mniejszy stres po porodzie, bo choć częściowo jestem świadoma pewnych rzeczy i gotowa na nie. Wiele mnie zaskoczy, wiem, ale wydaje mi się, że stres będzie mniejszy, jak poznawać przy nich wszystko od zera.

Palam - ja też tak w większości mam, że wolę poczytać bardziej niż pisać. To chyba tak jest, że jedni są bardziej wylewni, a inni bardziej w sobie trzymią pewne rzeczy, ale fajnie, że jesteś i piszesz :) U mnie to też zależy od dnia, czasem wiem co pisać i mam ochotę, a czasem nie.

Buziaki dla Was
 
Hakima - tak wlasnie przypuszczalam ze masz w sobie teraz wiele uczuc i emocji. A prawda jest taka ze to nie musi byc 1 luty tylko teraz juz w kazdej chwili moze sie zaczac.
Dasz sobie rade zobaczysz. Ja strasznie panikowalam jak dam sobie rade. To dla nas tez pierwsze dzieci a wiadomo jedno robi rewolucje a dwojka to juz wogole. Przejscie od zera do dwoch moze byc szokiem ale takim pozytywnym. Tez czekalam i nie moglam sie doczekac kiedy zobacze te buziunki i sobie wyobrazalam jacy sa ladni ale nie sadzilam ze az tak :)
Boisz sie jak bedzie po cc. Jesli moge ci cos doradzic to powiem ci to co mnie polozna tutaj. Ja po cc wstalam juz w ten sam dzien. Pozwolono mi sie przesiasc na wozek i mnie wzieli do dzieci. Na drugi dzien juz do nich poszlam malutkimi kroczkami. Polozna powoedziala mi ze to bardzo wazne zeby starac sie wstac jak najszybciej (nie koniecznie w ten sam dzien ale na drugi) zeby nie lezec plackiem przez kilka dni bo im dluzej lezysz tym gorzej bdziesz miala wstac. Takze postaraj sie ruszac pomimo bolu i powinnas szybko wrocic do formy. Powiem szczeze ze mnie dluzej bolalo krocze po sn niz brzuch po cc. A dostaniesz oczywiscie jakies leki przeciwbolowe?
Nie wiem jak to teraz wyglada w pl. Mojej siostrze polozono worek z piaskiem na brzuch i dwa dni nie wstawala. Dlugo ja pozniej to wszystko bolalo ale to bylo 14 lat temu.
Bedzie dobrze glowa do gory. Wszystko dla dzieci.
A masz juz wybrane imiona? Mozesz zdradzic?
Onlyone - a jak ty sie czujesz? No i jakie imiona u ciebie wybrane? Norlamnie nie wieze pamietam jak a staraczkach napisalas ze sie udalo no i pozniej pamietam informacje o ttojaczkach. A tu juz zaraz bedziesz tulila chlopakow.
 
Dzięki marcikuk, trochę mnie uspokoiłaś, a i rady zapamiętam. Dzisiaj rano się poryczałam jak rozmawiałam z mężem na temat cc, bo się po prostu boję. Wiem że jest to do przejścia, ale strach zostaje. Z tego co nam położna mówiła na szkole rodzenia to w tym szpitalu gdzie będę rodzić zdecydowanie im bliżej do "twojej" wersji czyli "stawiamy na nogi jak najszybciej i uruchamiamy pacjentkę, bez zbędnego leżenia". Słyszałam (nie wiem ile w tym prawdy), że ze względu na ciążę bliźniaczą wezmą mnie na cc w pierwszej kolejności, co by mnie ucieszyło baaaardzo. Szybciej bym to miała z głowy. Żałuję jedynie, że nie będę ich widziała przez dłuższą chwilę po wyciagnięciu, tzn pokażą mi ich na minutkę dwie, dadzą się przytulić na tyle ile to możliwe w tych warunkach, ale potem jak mnie będą zszywać to oni zostaną wzięci na ważenie i mierzenie i resztę, ale tam już może być mój mąż na szczęście i on będzie ich kangurował i się przytulał z nimi za mnie - dobrze, że w tym szpitalu na to pozwalają a wręcz zachęcają. A potem jak mnie wywiozą z sali operacyjnej to pojedzie z nimi ze mną na salę, gdzie będę leżeć, no i razem z położną będą ich przystawiać do piersi i już będą z nami. Potem pewnie dadzą mi odpocząć ale jak mąż będzie to jak dla mnie mogą być z nami cały czas. Masz rację - wszystko dla dzieci :) A po samej cc położna mi mówiła, żeby zacząć ruszać rękami, kręcić kółka dłońmi, później stopami, żeby co prawda przez te 12h nie podnosić głowy, ale resztą ciała starać się ruszać. No i środki przeciwbólowe oczywiście są dostępne, mówiła, że jak tylko zacznie trochę boleć to od razu im dzwonić, bo lepiej jak podadzą środki przy mniejszym bólu niż jak ten ból się rozkręci niepotrzebnie.
 
Odnoosnie szkoly rodzenia mam takie same odczucia jak Hakima. Chodzilam tam w pierwszej ciazy i to byla najlepsza decyzja jaka podjelam. Wszystko super bylo wytlumaczone przez polozna o porodzie SN i CC. Byly kapiele dziecka, techniki masazu dziecka i mamy podczas porodu. Ogolnie super. Mialam nawet plan zeby teraz ez chodzic ale tylko na gimnastyke bo tez podczas zajec byla no ale ze musze lezec to gimnastyka odpada. Wiem, ze szkola rodzenia ma sens jak jest dobra szkola. Moja kolezanka chodzila do innej niz ja i byla mega nie zadowolona. Za szkole musialam placic, ale uwazam ze byly to dobrze wydane pieniadze.
 
Cześć dziewczyny

We wtorek dostałam się do szpitala z silnymi bólami podbrzusza. W środę już mnie nic nie bolało ale zostawili mnie na obserwacji do piątku, dostałam mnóstwo lekarstw i leże. A no i mam założony krążek. Ogólnie czuje się jak słonica, wszystko sprawia mi już problem. A w szpitalu naciagłam se pachwinę i mam problem z chodzeniem. Miałam robione też codziennie ktg i wystepowały u mnie delikatne skurcze ale lekarze nic na to nie powiedzieli, zastanawiam się czy na tym etapie to normalne.

Bojka 6 – a nie chcieli Ci założyć krążka?
Zenia.mi-witaj, ja też ciągle walcze z wagą:szok:ja też mam nadzieje że po porodzie zejdzie
Margaret88 – witaj, gratuluj dziewczynek
Mona0008- dobre z tym mediamarkt:-D
Multimama2-witaj
Hakima, Onlyone- świetnie się trzymacie
 
Hakima - bardzo ladne imiona.
Nie boj sie cc dobrze ze masz juz jakies informacje co i jak. No i sama widzisz ze musisz byc na chodzie jesli chlopcy beda z Toba. Wiem ze sie martwisz ze nie bedziesz mogla ich obejrzec. Ja mialam tak samo, tzn Filipka mi dali do przytulenia na moment a Mateuszka zabrali i nie widzialam go wcale, dopiero jak mnie zszywali to jak go wiezli w inkubatprze to na moment przystaneli ale wiecej tam bylo tych kocykow nie jego. Dlatego sie uparlam ze musze isc ich zpbaczyc. W koncu mi pozwolono poznym popoludniem. Dwie pielegniarki mi pomogly wstac bo w glowie troche mi sie krecilo. A o bolu zapominalam jak tylko bylam przy chlopcach :) No i polozna ma racje jak tylko zacznie rana byc odczuwalna wolaj o leki. Zobaczysz bedzie dobrze nie stresuj sie :) Traktuj cc jako zwykly porod, nic zlego sie nie dzieje poprostu tak jest latwiej. Wiem co mowie mnie brali na cc to panikowalam strasznie bo wiedzialam ze Mati nie ma sie zbyt dobrze. Najwazniejsze ze chlopcy ladnie donoszeni wiec komplikacji nie przewidujemy :)))) Najdalej za 12 dni bedziesz tulila chlopakow. Naciesz sie bo strasznie szybko rosna :)

madmax - lez i odpoczywaj wstawaj jak najmniej, jeszcze troszke. Na tym etapie ciazy to juz delikatne skurcze moga chyba wystepowac. Macica sie przygotowywuje do porodu. A z blizniakami nigdy nic nie wiadomo kiedy postanowia wyjsc. Jesli juz sa gotowe to zadna sila ich w tobie nie zatrzyma.
 
Ostatnia edycja:
Witajcie - tak czytam o cc i powiem Wam szczerze że też się boję...co prawda mam jeszcze czas żeby się nastwić psychicznie, ale strach pozostanie pewnie. Ale to zdrowy odruch - tak sądzę :)
Hakima - na pewno będzie dobrze - jak dojdziesz do siebie liczę na to że zdasz nam dokładną relację :)
CO do szkoły rodzenia - mamy zamiar na nią chodzić - wiedzy nigdy za wiele - a tak jak piszecie lepiej pewne rzeczy usłyszeć od kogoś niż wyczytać. Na szczęście u nas jest bezpłatna :)
 
reklama
Marcikuk - a powiedz mi używasz tej poduszki rogala do karmienia? Nauczyłaś się karmić obu chłopców na raz? POdobno to bardzo duża oszczędność czasu jak się jednocześnie karmi....
I jeszcze mam pytanie o wózek - jaki macie? i polecasz jak coś?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry