Cześć Dziewczyny!
Ale się rozpisałyście! Ja jestem po echu serca i II usg gen. i wiem już, że to będą chłopaki!!!!! No, no, a wszyscy znajomi i rodzina mi wpierali, że "czują" że będę mieć dziewczynki
Z dzieciaczkami wszystko dobrze, ale przez te badania konsultowało mnie trzech lekarzy i każdy jak mantrę powtarzał, że trzeba trzymać rękę na pulsie, że trzeba uważać na zespół podkradania, że to i że tamto i tak mnie nastraszyli jakoś, że nie mogę się ogarnąć!!!

Boję się jak idę do wc, do pracy, po schodach, jak mnie coś w brzuchu zakuje, paranoja jakaś!
Jeden z lekarzy na usg stwierdził, że różnica między malcami wynosi 22%, drugi, że 10%... Na koniec lekarka od echa serca powiedziała mi, że skale na aparatach są przewidziane dla ciąż pojedyńczych i że nie istnieją skale bliźniacze i tak naprawdę te wagi i pomiary są względne, a ważne tylko żeby zbytnio się nie rozjechały. No i mam się stawić na kontroli na echu serca za ok 3 tygodnie, bo to ciąża jednokosmówkowa i być może i tak będzie chciała zrobić to badanie nawet po raz trzeci...
tigla, jak ty sobie radzisz z tym wszystkim? A może ja akurat trafiłam na lekarzy z taka presją? chyba, że to ja wariuję, bo jednak już raz maluszka straciłam i teraz czuję się jakbym nosiła odbezpieczony granat w sobie...