reklama

Ciąża bliźniacza

dzięki dziewczynki za miłe słowa :-) miałam rano zrobiony. test obciążenia glukoza, następny zastrzyk żelaza (nadal bezboleśnie- uff), usg, szynka. 41mm, maluchy zdrowe, mam leżeć. jedzenie okropne ale fajne dziewczyny na sali, w tym moja koleżanka z dawnych czasów też w ciąży bliźniacze j i w takim samym terminie. i trzecia dziewczyna na oddziale z bliźniakami to też znajoma, ale ten świat mały. sorki że tylko tyle ale długo idzie z telefonu napisać posta. pozdrawiam
 
reklama
Zenia co do porodu to ja nie mam za dużego wyboru. Przy jednokosmówkowych robią cc. A ja w żaden sposób nie podejmę ryzyka względem dzieci. A co do cukru to dla ciężarnych są trochę inne normy.

Hakima a Ty masz jakiekolwiek ciuszki na 50 ? Ile aktualnie ważą twoje maluchy ? Moje dziewczynki są małe. Ja chyba się skuszę na te pajace-kupię awaryjnie 6 i to będą jedyne ciuszki w tym rozmiarze.

Miss widzę, że o ciuszkach myślimy podobnie :-). Wolę mieć te parę sztuk niż denerwować się, że może jednak by sie przydały.

Kretowinka daj znak jak będziesz znała wyniki. A co do marnego szpitalnego jedzenia to niech Cie małżonek z zewnątrz wspomoże :-)
 
Tigla - tym razem nie byli mierzeni ani "ważeni" ale 2 tygodnie temu mieli po 2200 i w sumie to cały czas idą łeb w łeb z taką aplikacją, którą mam na komórce więc wychodzi na to, że teraz powinni mieć po 2600.
 
Tigla - ja chyba też będę musiała coś kupić na 50, bo Zuzinek mniejszy jest. Może jest coś na rzeczy, że chłopaki są w brzuchu większe, chociaż to pewnie zależy od dziecka. Na razie jeszcze jestem w fazie planowania - przede wszystkim muszę sprawdzić wyniki gromadzenia ciuszków u mamy i teściowej;-) i może uda mi się namówić emka na oglądnięcie wózka jutro :-)
 
Tigla ja wiem, że wiekszość nawet nie ma takiego wyboru ale mi chodzi czy w ogóle któreś tu mają? bo mi np moja lekarka mówi, że raczej będzie chciała żebym rodziła naturalnie, a np koleżanka miała takiego lekarza który tylko słyszał ciąża bliźniacza to od razu mówił CC. Więc nie wiem jak to jest. Osobiście wolałabym rodzić siłami natury... ale tyle sie już naczytałam o komplikacjach możliwych dla dzieci, że sama też będę nalegać na CC nawet jak będą chcieli żebym SN rodziła

Kretowinka super, że trafiłaś na tyle podwójnych mam i to jeszcze znajomych ^^
 
Witam Was dziewczyny:) Czytam tak o tych ciuszkach i stwierdzam, ze ja to chyba przesadzilam:/ Nakupowalam juz ciuszkow w rozm.50, haaa zeby bylo malo, to ja je juz popralam, poprasowalam, wsadzilam do komody i przykrylam workami, zeby sie nie kurzyly.... :szok: to sie nazywa glupota, nadgorliwosc, czy strach przed tym, ze pozniej na to czasu nie znajde:/ ojjjj....pozdrawiam:)
 
Hakima - jaka to aplikacja na tel?

Zenia - mi moj lekarz dał wybór. Zastanawialam sie nad sn,ale zapytał czy będę umiała sie zrelaksować nie myśląc przy rodzenia pierwszego o tym czy drugie jest bezpieczne. Więc po takiej dyskusji padło na cc. Ty tez powinnas walczyć o prawo wyboru.
 
Cześć Dziewczyny!
Ale się rozpisałyście! Ja jestem po echu serca i II usg gen. i wiem już, że to będą chłopaki!!!!! No, no, a wszyscy znajomi i rodzina mi wpierali, że "czują" że będę mieć dziewczynki :-D

Z dzieciaczkami wszystko dobrze, ale przez te badania konsultowało mnie trzech lekarzy i każdy jak mantrę powtarzał, że trzeba trzymać rękę na pulsie, że trzeba uważać na zespół podkradania, że to i że tamto i tak mnie nastraszyli jakoś, że nie mogę się ogarnąć!!!:baffled: Boję się jak idę do wc, do pracy, po schodach, jak mnie coś w brzuchu zakuje, paranoja jakaś!

Jeden z lekarzy na usg stwierdził, że różnica między malcami wynosi 22%, drugi, że 10%... Na koniec lekarka od echa serca powiedziała mi, że skale na aparatach są przewidziane dla ciąż pojedyńczych i że nie istnieją skale bliźniacze i tak naprawdę te wagi i pomiary są względne, a ważne tylko żeby zbytnio się nie rozjechały. No i mam się stawić na kontroli na echu serca za ok 3 tygodnie, bo to ciąża jednokosmówkowa i być może i tak będzie chciała zrobić to badanie nawet po raz trzeci...
tigla, jak ty sobie radzisz z tym wszystkim? A może ja akurat trafiłam na lekarzy z taka presją? chyba, że to ja wariuję, bo jednak już raz maluszka straciłam i teraz czuję się jakbym nosiła odbezpieczony granat w sobie...
 
reklama
Margaret - dobra organizacja a nie nadgorliwosc. Najwyzszy czas przygotowac wszystko. Jedna uwaga tylko. Jezeli dzieci donosisz a musimy zakladac ze tak bedzie ubranka na 50 moga byc male. 56 moga byc zbyt duze ale dzieci szybko rosna

Kretowinka - oj no to masz anemie. Wiem co to znaczy ale takie sa uroki ciazy blizniaczej. Mnie lekarz powiedzial zeby brac zleazo ale czy bede je brala czy nie to predzej czy pozniej anemia mnie dopadnie. Mnie dopadla pozno bo na samym koncu ciazy i po porodzie. Co do tych burakow to faktycznie pomagaja no i po zelazie mozesz miec zatwardzejia apo buraczkach nie. Moja mama jak do mnie przylatywala to mi przywiozla wlasnie buraczki w kapsulkach. Zycze szybkiego powrotu do formy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry