NovaMama
Zaangażowana w BB
Nie mam sił, w tym problem! Po prostu MUSZĘ, bo oprócz męża nie mam tu nikogo do pomocy. A przeprowadzić się musimy, też na to nic nie poradzę. Pozostaje dobre nastawienie i "przysypianie" gdzie się da w ramach regeneracji :-)Głowy do góry Dziewczyny, zaciskamy szynki i zaczynamy kolejny tydzień naszego "podwójnego szczęścia"!


Generalnie wychodzę z założenia, że małe gesty świadczą więcej o miłości niż wystawne kolacje i drogie prezenty. Bo kiedy mąż wstaje o 6 rano i idzie po świeży chleb, to robi to, bo mu na mnie zależy, albo kiedy przynosi herbatke do łóżka.
i trzeba to uczcić. O tempora, o mores! Myśmy w zeszłym roku nawet nie czcili rocznicy ślubu, bo nam wizyta u lekarza akurat przed inv wypadła