reklama

Ciąża bliźniacza

reklama
Agus gratulacje!!! Czekamy na relacje.

Różyczko glukoza nie taka straszna jaka ja opowiadają. Uważam ze kazda z nas odczuwa ja indywidualnie. Ja bez cytryny i bez problemu wytrzymałam. Nawet mnie nie mdlilo. Także nie nastawiaj sie bo moze nie być zle.
 
Kobiety tyle piszecie, że ciężko nadążyć :)

eevlee - dobrze, że coraz lepiej :) w takich momentach jak piszecie, że mówicie do swoich maluchów w brzuchu to tak tęskno się robi za tym stanem :)

Różyczko - z tej poduszki koszystałam tylko w ciąży - super się z nią spało, choć ja na nią mówiłam "pytonek", teraz nie korzystam wcale, jakoś nie umiem sobie tak ułożyć chlopaków, żeby było im wygodnie i bezpiecznie

Miss - to zdjęcie co dałaś to normalnie padłam ze śmiechu. Dokładnie tak miałam, dzień po cc przywiozłam sobie dumna chłopaków na salę i się zastanawiałam co ja mam z nimi teraz zrobić. Na szczęście spali do wizyty na oddziale noworodkowym :D

Anika - super dzieci :) śliczności :)

kretowinka - nie ma źle, wszystkim życzę takich maluchów jakie ja mam. Oni praktycznie cały czas śpią. W ciągu dnia mam po 5-6h czasu wolnego jak mąż jest w pracy, więc mam czas na zajęcie się domem, poprasowanie, a nawet na poczytanie książki czy forum. A jak nie śpią to zazwyczaj leżą sobie w łóżeczkach i podziwiają szczebelki, ścianę, swoje rączki... :D są coraz bardziej kumaci i zaczęli siebie na wzajem zauważać. Czasem zdarza się marudny dzień, ale w większości wystarczy marudę wziąć na ręce i po 15 minutach jest odpływ w krainę snu. Czasem na marudzenie nie ma rady i cały dzień mija bez zrobienia czegokolwiek. Ale takich dni jest mało. Natomiast często mam gości więc czasu jakby mniej przez to. Do końca pierwszego miesiąca czułam się jak wyrodna matka bo swoich dzieci na rękach wcale nie nosiłam bo... ciągle spali. Noce przesypiamy od 23/24 z jedną przerwą na karmienie w okolicach 3/4 :-) a potem kolejne o ok 8/9. Z mężem sobie ucinamy pogadanki o tej 3/4 i się śmiejemy że to idealny czas na rozmowy na podejmowanie decyzji, emocje wyłączone bo człowiek w trybie czuwania, i można na spokojnie sobie porozmawiać karmiąc maluchy :-D


P3096499-002.jpgP3096497.jpg
 

Załączniki

  • P3096499-002.jpg
    P3096499-002.jpg
    16,6 KB · Wyświetleń: 56
  • P3096497.jpg
    P3096497.jpg
    18,6 KB · Wyświetleń: 61
Anika jakie śliczne maluszki:tak:

Marcysiowa kciuki za wizytę &&&&&&&

Miss ja też nie mam wizyty na dniach :dry: dopiero 19 więc już sama nie jesteś :-D

Zenia ale ja mam jeszcze 10 kg z pierwszej ciąży :-D tzn pociązowe 10 kg więc nie wiem czy tak mam się cyzm chwalic :-) myślę, że lepiej w ciąży przytyć więcej, a później chudnąć niż na odwrót, a ja właśnie w ciąży mało przytyłam bo 8kg na + było wiecaorami gdy puchłam, po porodzie wychodziłam ze szpitala jak wsiura, wszystko za duże, a potem zaczęło się tycie :baffled:

Lilonka żeby później nie było że maluchy będą zasypiać przy rocku :-D mój Filip jak był w brzuszku to uwielbiał Metalice i jak się urodził to tylko przy niej zasypiał :-D mina mojej rodziny była taka :szok: lub taka :eek:

Aguś gratulacje!
 
Hakima chłopaki już duże i nie widać różnicy jak na początku :tak:

Bibiana właśnie przed tym też mnie koleżanka ostrzegała, że tak może byc z tyciem po ciąży szczególnie jak sie cyckiem nie karmi :( ehh trzeba bedzie sie pilnować cały czas
Nie wiem czy u mnie to nie za wcześnie żeby stwierdzić czy dzieci lubią taką czy inną muzykę, ale byłam dwa tyg temu na koncercie metalowym (hunter) i mój brzuch był wybitnie aktywny wtedy :confused:
 
Agus :-) gratulacje !!!

ja już po wizycie :-) wszystko w jak najlepszym porządku, maluszki mają po 13mm i serduszka biją 170 i 171 na minutę, ogólnie same dobre wiadomości. Kolejna wizyta za 3 tygodnie i w Invikcie za 4 :-)
 
Ostatnia edycja:
Anika, do schrupania te Twoje maluchy... :-) Niech się zdrowo chowają i pięknie przybierają!


Agus86 - gratulacje!życzę Wam szybkiego powrotu do domku!


Hakima, ale masz fajne bobasy!!! :tak:Są niesamowicie grzeczni Już mi się tęskni do moich...Jakim mlekiem karmisz?



Ja mam wizytę w sob i lekarz chce mi już porodowe papiery wypisać, na wszelki wypadek. Usg dopiero za tydzień a ciekawość co do rozmiarów i kondycji chłopaków po prostu mnie połyka...:-(

Chodzę już trzeci dzień zasmarkana z bolącym gardłem, synek szczeka, miauczy i przewraca się po mnie gdy próbuje cokolwiek napisać, mąż znów za rubieżą, a na dodatek nas zasypało=muszę sama odśnieżyć... No to się wyżaliłam...:-(

Trzymam kciuki za wszystkie Wasze wizyty, powodzenia! &&&&&&&&&
 
hakima- ale fajna ta twoja rodzinka :-) az bym chciala zeby moje dwa lobuziaki juz na swiecie byly :-) i widze ze twoi juz sa tacy duzi ze musisz ich klasc wzdluz lozeczka? w ogole kladlas ich w poprzek? sliczne zdjecia, pisz wiecej do nas takich pocieszajacych rzeczy i wrzucaj wiecej takich fotek!

agus- to zes sie pospieszyla! ale gratuluje z calego serca i zycze wam szybkiego powrotu do domku!!! niech maluszki beda zdrowe i ty tez badz silna i szybko sie kuruj!

rozyczko- ja tez przeszlam glukoze na luzie, tylko jesc mi sie juz pod koniec chcialo
 
reklama
Agus gratulacje!

Zenia, Rybnik wybrałam tylko dlatego ze byłam w wielkiej panice, miałam skurcze, szynka krotka i ani chwili do stracenia. Szpital w Rybniku mam pod nosem. Nie przwwidzialam tej sytuacji. Lekarz prowadzący kazał od razu jechać do szpitala. Pakowalam sie w biegu, nie wiedziałam co robic. Na razie nie mogę narzekać - na patologii położne miłe, lekarze tez interesują sie pacjentkami. Liczę jednak ze mnie wypisza do domu.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry