reklama

Ciąża bliźniacza

Stanęłam dzisiaj na wadze - mam +10 kg :szok: masakra...wszyscy mówią że niby w brzuch mi idzie wszystko ( i w piersi) ale czuję się już jak słoń/orka...a jeszcze podejrzewam że przede mną ile....z 7-8kg pewnie??? Ehhhh.....
Różyczko łaczę się w kg z Tobą :-D U mnie + 9 kg.

Kretowinko - gdzie Ty chowasz te maluchy ? Bardzo zgrabna piłeczkę masz a nie brzucho :)

Byłam dziś u gina, szynka w porządku, młode tym razem dały się posłuchać, hi hi chyba spały tym razem, bo nie szalały ;)
Dostałam skierowanie do Poradni Diabetologicznej i znów na tą Patologię, ech jak trafię znów na tego lekarza to mnie wqrw tym razem weźmie :angry:
Bardzo mocno będę musiała się trzymać za język by mu czegoś nie chlapnąć tym razem :baffled:

Jak dziewczyny po Świętach, bardzo się przejadłyście ;-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Różyczka - nie łam się! nie wiem na ile Cię to pocieszy, ale moje chłopaki za najlepszą porę do kopania i wiercenia się w brzuchu uznały 22.00-24.00 a potem 4.00 - 6.00 nad ranem, dodając do tego wstawanie na siku to ostatnie noce mam marnie przespane. Czuję jak z dnia na dzień skóra napina mi się i ciągnie coraz bardziej, żebra jakby miały wyskoczyć. Biust urósł o 1 rozmiar, ale za to obwód pod biustem to jakiś koszmar, bezuciskowy stanik do karmienia kupiony miesiąc temu już został powiększony o przedłużkę, a i to przestaje wystarczać... Z piersi zaczyna mi cieknąć siara i znowu stały się bardzo bolesne. Wszystkie ubrania, koszule, spodnie, dresy mnie denerwują, najchętniej chodziłabym nago albo w jakiejś sukmanie:happy2:

Podziwiam wszystkie mamy, które mają dzieci i pomimo ciążowych niedogodności muszą się dodatkowo nimi zajmować, ugotować, uprać. Ukłony dla Was!
 
Kretowinko - my dalej trójpaczymy :-) ale leki mam juz odstawione. Teraz czekamy na jakiś rozwój sytuaxji, bo planowego cc nie będzie jeszcze w tym tygodniu. Za to o usg nie wiem co myśleć. Nie będę pisała bo znów się zdenerwuje.

Różyczko u mnie + 22. A wieloryb przy mnie to mistrz gracji ;-)
 
Miss, wiem, że takie nieusztywniane i wieksze też robią (chyba 2 modele), ale akurat w moim sklepie mają tylko 3 modele sztywne i do 85 pod biustem (mozambik i caffe latte bodajże). Jeśli jesteś zadowolona, to może poproszę, żeby mi ściągneli od dystrybutora te miękkie, dzięki za podpowiedź.
Fajnie, że pocieszasz nas z wagą, próbuję się nastawić, że moje 18!!Kg na plusie to dzieci, łożyska, krew, etc.i że szybko zrzucę, bo nie sposób się poruszać z takim dodatkowym balastem...




Kretowinka, wcale nie jestem taka super (a bym chciała...),każdy wysiłek odkupuję później bólami wszelkimi...jak w sobotę ogarnęłam dwa groby na cmentarzu, to w niedzielę krzyż mi pękał... Cudownie masz z tym swoim mężem, mój mimo dobrych chęci masować nie umie...
A w nocy też akobacje wyczyniam żeby zasnąć - poduszka między nogami, poduszka pod plecami i śpię w pozycji pół na boku, pół na plecach, inaczej dzieciaki protestują Jak tylko mogę to kładę się na godzinę w ciągu dnia żeby odespać trochę.




Różyczka, pocieszę Cię-ja oprócz gabarytów i oczywistej gracji słonia, już dwa razy brzuchem przewróciłam szklankę z piciem... W dodatku nie mam czucia w skórze wokół pępka na powierzchni 1/3 brzucha i regularnie coś przewracam, zrzucam nie czując nawet, że o coś zahaczam... Śmiałam się z ginem, że w razie cesarki to mogą ciąć "na żywca" bo nic nie czuję. A nastroje? Po prostu hormony rządzą




Mam wrażenie, że dzieciaki zbierają siły na poród i przestawiają się na "tryb poza brzuchem" - zaczeli więcej spać lub czuwać, a w nocy coraz rzadziej harcują. Za to ścisk muszą mieć niezły, bo takich kształtów to mój brzuch jeszcze nie przyjmował Tigla , Lilonka, Kretowinka, też tak macie?








Asiek, popieram sukmany!!! Wczoraj się wściekłam na majtki ciążowe które mogą być tak niewygodne!! Jedyne co mi pozostaje do noszenia z odzieży (i co znoszę )to legginsy i sukienki. Nie wiedziałam, że można mieć takie brzuszysko! Ciekawa jestem, jak sobie radzą panowie z permanentym brzuchem piwnym....




Lilonka &&&&&&& będzie dobrze, meta już niedaleko
 
novamama- no po prostu mnie rozkladasz na obie lopatki! ja normalnie po ogarnieciu dwoch grobow bym byla zmeczona (normalnie= poza ciaza), a ty jeszcze to dodajesz do swojego ciezaru z przodu! dobra jestes! pelen szacun, jestes dowodem na to ze ciaza to nie choroba. ja sie tylko tak ze soba pieszcze, ale w sumie zawsze zdrowo zasuwalam, robilam duzo rzeczy w ramach wolontariatu, szczegolnie w pracy :/, dlatego teraz nie mam wyrzutow sumiena. a z tym brakiem czucia wokol pepka- tez tak mam... wlasnie mnie to dziwilo.. co to jest? dlaczego? i czy juz nie bede miala czucia po porodzie? a brzuszek juz nie jest na ogol okragly, tylko pagorzasty, nie wiem gdzie sie te moje dzieci mieszcza...
 
Novamama - uśmiałam się :) Mi się zdarzyło zahaczyć brzuchem o drzwi...póki co nic nie przewróciłam jeszcze :D Ale....wszystko przede mną - będę uważała na to :)
Asiek - moi chłopcy mają podobne godziny aktywności wieczorem - ale rano grzecznie czekają aż wstanę - wtedy brzuch mi zaczyna chodzić we wszystkie strony :) Ale chęć pójścia do toalety mnie z łóżka zgania...
Lilionka - co lekarze mówią? czekacie do 06.04? Kiedy cc? Pewnie doczekać się nie możesz.... i tego żeby w końcu do domku wrócić i żeby w końcu zobaczyć swoje Maleństwa :)))

Doczytałam w internecie że od spania na plecach mogą mi puchnąć nogi :/ Tylko co zrobić żeby się w nocy na plecy nie przewracać...hmmm...
 
Hej!
No i już po Świętach,najadłam sie troche. Tak czytam jak piszecie,że czujecie sie jak orki i wieloryby i przyznam że ja już tak sie czuję a gdzie mi do Was. To dopiero pod koniec będzie ze mnie wielka orka:-)
Lilonka mam nadzieję że sytuacja zaraz się rozwinie w dobrym kierunku.trzymam kciuki
 
reklama
Ale jestem utyrana :baffled:. Rano ktg, rachunki, banki, potem fryzjer (mam nowy kolorek :-)) i na koniec mała sesyjka u fryzjera. Padam na pysk, ale to i tak pikuś z tym co wyprawia NovaMama :tak:Nie oszukujmy się, ja bym nawet nie ogarnęła tego wszystkiego co Ty masz na głowie. A w kwestii ruchów to ja tez czuję ich mniej-sądzę, że to przez to, że maja już tam sytuację sardynek w puszce.

Kretowinka ja nie miałam totalnie żadnych zdjęć, nawet komórkowych, więc to będą te jedyne.

Lilonka, widzę, że 38 tc jest u Ciebie jak najbardziej realny. A usg się nie denerwuj, bo jakby było faktycznie coś groźnego to lekarze błyskawicznie by działali.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry