tigla- łaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!! to ty tez juz zaraz!!!!!!!!!!!!!!!!!! nie boj sie, damy rade

)
dzieci byly wazone tylko w poniedzialek i mialy 2400 i 2680, od tego czasu dostalam jeszcze podwojna dawke medarginu, czyli 6 saszetek dziennie, wiec nie wiem co to bedzie jutro, antos moze przekroczyc 3kg a wika mocno sie do tej granicy zblizyc. dowiemy sie jutro. juz od poludnia jestem na czczo i zaczynam to juz odczuwac... ale chyba jak wlacza mi sie nerwy to przestane myslec o glodzie. przynajmniej ja, bo moje rekinki juz nerwowo plywaja w swoim akwarium, pewnie cos by na zab wrzucily...
dzieki wszystkim ciociom za kciuki, przydadza sie! napisze smsa do tigli i maggi, bo komputer nie wiem kiedy odpale.
trzymam kciuki za wasze szynki (bibiana, eevlee, zenia i marcysiowa) i za szynki calej reszty tez.
nie wierze ze juz jutro nie bede miala dzidziusiow w brzuszku i powoli, powoli zacznie mi sie robic lzej jak chodze, wstaje, leze, itd. kosmos.
lilonka- ale jestes super mama! nie dosc ze maluszki przesliczne i grzecznie spia, to do tego jeszcze umiesz je karmic na raz! czyli to jest naturalne, i tak ma byc! wierze ze ja tez bede mogla!
dominska- mimo mocno slabych warunkow sanitarno-lokalowych w madurowiczu, nie zamienilabym go na inny szpital, bo opieka tu jest rewelacyjna. to szpital uniwersytecki i sa bardzo na biezaco z wszelkimi nowosciami medycznymi, sprzetowymi i ucza studentow ludzkiego podchodzenia do pacjentek- sami tez tak sie zachowuja.
calusy, konczy mi sie bateria a nie mam kontaktu przy lozku, wiec tylko was podczytam z telefonu, ale nie chce mi sie z niego pisac, bo to straszna udreka.