reklama

Ciąża bliźniacza

Napierajka, dzięki wielkie, Twój przykład bardziej mi do mojej sytuacji pasuje. Już mi lepiej i mam nadzieję że dotrwam już tak do jutrzejszej wizyty
Kasia Jaxx - moja babcia od strony taty miała bliźnięta. Ale ja jestem po in-vitro, więc chyba bardziej prawdopodobne że stąd bliźniaki :-)
 
reklama
Dzieki dziewczyny za rady dotyczace lekow w ciazy, na pewno taka wiedza mi sie przyda:) od razu je przestalam brac bo sie wystraszylam skutkow ubocznych:/

Aaa mam pytanie, dzisiaj poczulam w brzuchu takie laskotanie po lewej stronie, co to moglo byc??
A i moze wiecie, czemu brzuch albo boli mnie tak nisko albo tylko po lewej stronie?? Prawa jakos nie daje znac.
 
Czop może odpadać nawet kilka dni i może to być na wiele dni przed porodem - po prostu szyjka się rozwiera. U mnie był taki różowawo-przeźroczysto-beżowy, podbarwiony krwią...

Co do ruchów to tez tak mam że Laura - ta na dole daje znac o sobie niemal non stop, za to Zuzę, tą na górze czuje czasem tylko raz dziennie i tłumacze to sobie własnie ich różnym ułożeniem, że łożysko jest na przedniej ścianie itp. W pierwszej ciąży też jadłam słodkie i stukałam co chwilę do brzucha ;-)

U mnie w rodzinie nie ma bliźniąt, a bliźnięta w rodzinie ojca nie mają wpływu na dziedziczenie :cool2:

Czy wam też tak ciężko sie oddycha? Ja się czuję jakbym cały czas biegała i miała zadyszkę :cool:
 
Julianna - zadyszkę mam już od prawie dwóch miesięcy, nawet jak zrobię kilka kroków. Ale to ja pewnie szybciej ze względu na moje gabaryty :-D Jednak czuję, że codziennie jest coraz gorzej....

Napierajka - sprawdziłam dzisiaj ostatnie badanie usg - płód po lewej stronie ma łożysko przyklejone do przedniej ściany a prawy do tylnej. Więc wszystko się zgadza, chłopak po lewej "wali" mnie w tył i dlatego pewnie mniej to czuję. A z dziewczyną to już sobie porozmawiam jak się urodzi.... żeby tyle matkę kopać:rofl2:
 
milla he, he moje oba łożyska są na tylnej ścianie, ale jeden maluch wypiął się na matkę i gada sobie z flakami. Wczoraj napiłam się coli (bo miałam taka zachciankę) i po tym wojna w brzuchu. Myślałam, że wyjdą przez skórę tak dawały czadu :-D.
 
Napierajka, ja coli ogólnie nie lubię, ale rzeczywiście, ostatnio zdarzyło mi się napić słodkiego kompotu i też było szaleństwo.
No i pamiętam z poprzedniej ciąży, jak na usg kiedyś było widać syna w "akcji" tak łykał wody płodowe, że wszystko było widać, lekarz miał ubaw, pytał po kim syn taki łakomy (oczywiście po tatusiu :-D - no bo ja się nie przyznam, hehe)
A jak Ty się czujesz prawie na finiszu? Szpital już masz wybrany, masz coś umówione na kształt cesarki?
 
reklama
milla, wszystko mam już przygotowane. Szpital wybrany, mam stamtąd lekarza prowadzącego. 5 grudnia mam ostatnią wizytę (jak dotrzymam) i będziemy się umawiać na cc, lekarz chce mnie wziąć do szpitala kilka dni wcześniej żeby porobić badania, KTG, może sterydy. No i pewnie odstawię leki.
Czuję się niestety coraz gorzej, mam wrażenie że co dzień jestem cięższa. Trudno się poruszać, nawet wstać z łóżka. Większość czasu leżę.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry