cześć dziewczyny!!!
cieszę się że same dobre wiadomości, ja jestem na etapie tego dziwnego zmęczenia, osłabienia i znudzenia, że nic mi się nie chce... tak odnośnie pieczenia i gotowania, ale jak narazie ta ciąża przebiega identycznie jak poprzednia więc jeszcze 2-3 tygodnie i powinnam dostać na jakiś czas powera!!!
pytałam o Wasze odczucia na wiadomość o bliźniakach bo przeważnie jest to trochę szokująca i niespodziewana wiadomość... oczywiście poza dziewczynami z in-vitro! u mnie spanikował mąż, ale teraz jest największym chyba fanem ciąż mnogich! jak to facet odniósł to do finansów, ogólnie pojętego jak to będzie?... ale teraz jest dumnym tatusiem trójki dzieci, a przez wiele lat byliśmy pewni, że zostanie już tylko jeden synek...
jak ogłosiłam światu, że jestem w ciąży, to wiadomo ogólne WOW - fajnie, ale jak po kolejnych tygodniach uzupełniłam wiadomość o drugim kropku to podwójnego WOW nie było, tylko raczej współczucia, o matko - co ty teraz zrobisz? głupie pytanie... jedno wystawię na allegro, czy co?... strasznie mi było dziwnie słuchać komentarzy jaka to ja już jestem udupiona, jak to pewnie jest ciężko na początku, ile to pieluch, a potem wszystkie wydatki podwójne itp itd, tylko moja mama cieszyła i cieszy się tak jak wszyscy powinni, to znaczy tak jak bym sobie tego życzyła...
chwilowo radość została przyćmiona, a ja byłam zmęczona tłumaczeniem, że wcale się niczym nie martwię, że dałabym radę nawet z trojakami a potem będzie jeszcze lepiej bo maluchy będą się sobą przecież zajmować i bawić razem!!!
milla super, że nowa pani doktor konkretna i że jesteś zadowolona, świetne usg!!!
ja nie mogę się doczekać mojego w 12tc - 4.12! już bardzo chcę mieć tą pewność że na pewno wszystko ok i zobaczyć pięknoty na własne oczy!!! będzie widać już płeć?
w ciąży z synkiem do dnia porodu nie wiedziałam czy urodzi się Wojtek czy Ola??? tak się zasłaniał zawsze, że został niespodzianką do samego końca!!!