reklama

Ciąża bliźniacza

Kamilasze chodziłam do dr Ewy Surynt i po porodzie do niej wrócę, bo byłam z niej zadowolona. Była zawsze przygotowana do wizyty i pilnowała wszystkich badań. U dr Krasoń byłam na usg nie raz (w tym 2 razy w ciąży) i wiem, że to dobry lekarz. To ciekawe, bo dr Surynt powiedziała mi, że zgodnie z polityką Enelmedu, prowadzą oni tylko ciąże fizjologiczne (pojedyncze, bez powikłań).
 
reklama
Kaśka nie każda ciąża bliźniacza musi kończyć się cesarką.

Ja też chodzę na NFZ i jestem bardzo zadowolona :tak:

anulfka bardzo Ci współczuję, leż spokojnie, bądź dobrej myśli i pisz do nas. Będą cię przenosić do Kopernika czy na Ujastek?

Z tym szpitalem to przykre, ale taka jest procedura, dzieci ratuje się od 25tyg ciąży, wcześniej nie mają szans na przeżycie z medycznego punktu widzenia...
 
Najważniejsze jest zaufanie do swojego lekarza :-)
Kaśka- czemu 7 min? Tyle Twoje wizyty trwają? U mnie min 20 min czasem dłużej. Zawsze się wybieram z listą pytań, nawet najgłupszych, mąż dorzuca swoje pytania a i lekarz zawsze coś od siebie ciekawego dorzuci i poopowiada. Ostatnio o trojaczkach jak zaczęliśmy pytać o statystyczną wagę bliźniaków :-)
Julianna- omg! Naprawde tak jest? Myslalam ze to od wagi maluchów zależy i i od tego co się kobiecie dzieje.
 
Czesc dziewczyny
Mam ogromny sentyment do tego watku i co jakis czas wpadam zeby poczytac co u was , mimo ze minelo juz ponad 20mies od porodu
Aulfka za ciebie szczegolnie trzymam kciuki bo bylam w niemalze identycznej sytuacji jak ty w 24tc trafilam z rozwarciem i szyjka 2cm oraz ze skurczami , wytrwalam do 32tc lezalam praktycznie plackiem, mam nadzieje ze ty bedziesz miala wiecej szczescia niz ja i wytrzymasz dluzej , choc moje maluszki z wczesniactwa wyszly bardzo szybko wiec to mozna tez nazwac wielkim szczęściem
Pozdrawiam was
 
Ja chodze na wizyty do lekarza na NFZ ale usg polowkowe robilam juz prywatnie gdyz jak to lekarz okreslil " tutaj na miejscu nie mamy dobrej aparatury" i 300 zl poszlo. W marcu mam ponowic tam usg ze wzgledu na nieuwidoczniona nerke u jednego z chlopcow.
Osobiscie uwazam ze nasza sluzba zdrowia jest zle wyposazona, na te pieniadze ktore pobieraja powinni kazdej kobiecie jak i innym ludziom w potrzebie zapewnic perfekcyjna opieke a nie proponowac ze prywatnie zrobia lepiej czy szybciej.
Ale niestety opieka prywatna nad pacjentem pobiegla za daleko i dla niektorych lekarzy to normalne ze kieruja pacjentki na badania prywatne. Ja bym wolala zeby wszystko bylo za darmo, a panstwo oczekuje ze kobiety wiecej beda rodzic dzieci bo jest niz demograficzny ale zeby pomoc takiej kobiecie to nie ma nikogo.
 
Marczitka- po 20 tygodniu dostałam plamienia i dość duże bóle w dole brzucha. Leżałam w szpitalu pod magnezem prawie tydzień. Do tej pory jak za dużo porobie to mnie boli. Nie mam nakazu leżenia, ale mam dużo wypoczywać. Cały czas biorę luteine i magnez. Teraz doszło jeszcze żelazo. Szyjka jest długa bo 4,5 cm.

Anufka- to jest nie do pomyślenia... Przecież szpital jest od ratowania życia. Trzymaj się dzielnie kochana.

Kaśka- ja z żadną ciążą nie uczęszczałam do szkoły rodzenia. Myślę że jak jest dobra położna, to spokojnie da się radę :-)
Co do badań prenatalnych mimo że chodzę do lekarki prywatnie, to dostałam skierowanie do poradni prenatalnej. Powiedziała że przy bliźniakach lepiej takie rzeczy sprawdzić.
 
Ja chodzę prywatnie, bo mój lekarz na NFZ nie przyjmuje a nie znam żadnego innego fajnego lekarza. Wcześniej chodziłam do babki na NFZ, koleżanka u niej prowadziła ciążę i po każdej wizycie mówiła że jest u niej ostatni raz ale nie miała kasy na prywatnego lekarza więc do niej chodziła;) Też wolałabym nie płacić za wizyty, ale mam tak wspaniałego lekarza że warto zapłacić ;)
Oj dzisiaj nieprzyjemnie na podwórku -12 i silny wiatr. 40 minut mi synek płakał w drodze do przedszkola że mu zimno, chyba jutro go mąż zawiezie :)
 
Powiedzcie że nie jestem największą panikarą na świecie ... od wczoraj wieczorem mam plamienia, nie ogromnie obfite ale wczoraj były takie ciemno czerwone dzisiaj w kolorze "toffi". No i cała noc z głowy a dzisiaj telefon do przychodni ... i przed 15 lekarz przyjmie mnie pomiędzy pacjentkami ... a ja do 15 chyba się odwodnię od tego płaczu .. :(
 
reklama
Ja też bym panikowała więc nie jesteś jedyna! Postaraj się troszkę uspokoić bo przy płaczu spinasz brzuch i dzieciaczki czują Twój stres. To może być wiele nie groźnych rzeczy jakieś krwiaczki itp co nie ma wpływu na ciążę! Już do 15 niedaleko a lekarz na pewno Cię uspokoi. Tym bardziej że pisałaś że dziś to już nie jest żywa krew. Trzymaj się!!! Daj znać jak już wrócisz.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry