Fusun - tak bardzo, bardzo, bardzo mi przykro. Musi byc strasznie ciezko i czujesz sie zapewne potwornie. Tak bardzo chciałabym Ci dodac otuchy i nadziei na lepsze jutro, ale wiem, ze to wszystko wymaga czasu. Duzo, duzo czasu. Dzielna z Ciebie mamusia, pomogłas swojej maleńkiej odejść w otoczeniu miłości i troski.
Spotkała Cie straszna tragedia ;(
Bede trzymała kciuki za Ciebie, dbaj o sobie, walcz o swoje zdrowie takze to psychiczne - nie odrzucaj pomocy.
Dziewczynki zawsze bedą w Twoim sercu, zrobiłas wszystko co mogłas poki walka trwała.
Bede pamiętala o Was w modlitwach. Bardzo Ci współczuje.