reklama

Ciąża bliźniacza

reklama
Tu fenoterolu nie stosują...
Chyba ze w ostateczności.
Póki co to uspokoiło się trochę...

Mam nadzieje ze do świąt pójdę do domu

cd9bkw7ipg9p1hdb.png
 
patuska Trzymam za Was kciuki!

Ja się jednak muszę wypisać z forum dla bliźniaków. Na dzisiejszej wizycie okazało się, że jeden z pęcherzyków się wchłonął. Także mamy jedno bijące serduszko.
Ale będę do Was zaglądać ;)
Pozdrawiam
 
Dużo zdrówka magart :)

Patuska dla ciebie również, leż i się nie stresuj ;)

Dziś byłam w szkole rodzenia i położna zrobiła mi krótkie ktg, nie mogła namierzyć łobuzów na początku. W koncu znalazła jednego nisko po lewej stronie brzucha, no i szuka drugiego...szuka szuka i przycisnęła trochę brzuch od góry znalazła go nad pępkiem ale jak przyłożyła ktg to zaczą ją kopać po ręce :P hehe tak mi się śmiać chciało,mały chroni swoją prywatność :P
 
reklama
Magart Kochana tak się zdarza czasami. Mój jeden pęcherzyk tez miał marne szanse na życie. A tu już połowa... lepiej z dwojga złego na tym etapie niż potem. Mniej powikłań...

A co do krążka...zsunal się i naciskał na ściany w pochwie i od tego skurcze się zaczęły. Założyli go powrotem i ustąpiły. Tylko w trakcie zmiany pozycji do spania się napina brzuch ale nie tak jak ostatnio

cd9bkw7ipg9p1hdb.png
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry