Mam pytanie dziewczyny- Wy tu znawczynie tematu. Byłam w szpitalu, bo miałam plamienia. Lekarz robił mi usg i zapytał mnie. Czy to oby na pewno jeden? Myślicie że w 7/8 tygodniu może nie być dokładnie widać i mógł się drugi schować? Betę od początku ciazy miałam wysoką poza skalą. Zawsze o tydzień wyżej z zakresów mi pokazywała. Mam wizytę u swojego lekarza za dwa tygodnie to się okaże. Mój brat ma bliźniaki i bratowa mówiła, że na pierwszym usg też tylko jednego widział. Aż ponoć powiedział że nigdy mu się to nie zdarzyło żeby nie dostrzegł drugiego zarodka. Co sądzicie? Czemu on tak zapytał? Zdjęcia usg nie mam bo będzie z wpisem we wtorek. Ciekawi mnie Wasze zdanie.