Za szybko wysłałam post.
Z sentymentem czytam o KTG i 35 tc [emoji7]
Moje szkraby skończyły 3 mce. Pierwsze dwa były ciężkie. Początek super, później karmienie co 2 h - dwóch na raz, te poduszki, dostawianie itd. gdziekolwiek nie jechałam (zakupy, fizjoterapia, kolezanka, cokolwiek) zanim ich pozbierałam to straciłam już 30 min, zostało mi 1,5 h przed karmieniem. Więc po powrocie wielka syrena stereo, bo oboje głodni! MASAKRA. W nocyniby 2 razy się budzili ale jak 2h schodziło na jedną pobudkę to itak wychodziło, że śpię 4h.
Apo 2 mcach BACH! ZMIANA! Teraz jest cudnie!!! Jedzą już nie cl 2 ale co 3-4 h. Obojena cycku, syna już nie trzeba dokarmiać butelką bo nagle zaczął się najadać z cycka i nie zasypiać. Nakarmię bezpoduszek bez fotela, tylko dzieci i ja, więc to też duża ulga bo idzie dużo szybciej. Nela jak zaśnie w wózku na dworze ok 11 to śpi do 14-15:00. Wojtas różnie, raz dłużej jak sistra , a raz awaria i skrzek po 30 min [emoji3] Ale on fan spania na brzuchu, więc może w gondoli mu niewygodnie i ciasno. Duży jest chłopczyk mój. Już jak się urodził miał 57 cm, a teraz niektóre ciuchy 68 sa mu dobre. Corka za to Calineczka