magda b - Sorki, ze długo się nie odzywałam - przez weekend zwykle nie mam czasu wejść na net bo mm jest w domu i trzeba się nim trochę zająć ;-) U mnie szykują sie dwaj synkowie. Po ostatnim usg (półówkowe) raczej nie ma tu już miejsca na pomyłkę :-) A u Ciebie? Doczytałam, że dwie dziewczynki - ale cudnie! Masz ciążę dwujajową czy jednojajową? Co do szpitala w Krakowie, to mam spory dylemat, ale powoli skłaniam się ku Siemiradzkiemu. Mój gin tam urzęduje i jest szansa, że jakby wyszło wszystko planowo to on by mnie rozpakował. Siemiradzki ma ponoć dobrą opiekę neonatologiczną no i specjalizuję się tylko w położnictwie. Myślałam jeszcze o Koperniku, ale tam bez "pleców" jest ciężko. Leżałam tam z cystą w 11tc. Nikt do mnie nie przychodził np przez dobę, bo byłam pacjentką "niczyją". Niezbyt dobrze wspominam cały pobyt. Myślałam też o Ujastku - mój gin i tam przyjmuje, ale sam powiedział, że lepiej mi będzie na Siemiradzkiego, ponieważ Ujastek jest dobry dla weteranek, tzn, przyjść urodzić, wyjść. Położnych jest ponoć niewiele i nie mają czasu zajmować się kobietkami po porodzie, a jak to gin powiedział - przy bliźniakach, po cesarce i w dodatku przy pierwszych dzieciach będę wymagała nieco więcej uwagi niż standartowy przypadek. I tu ponoć Siemiradzki lepiej się sprawdzi. Myślałam jeszcze o Żeromskim, ale tam skończyła się poronieniem moja pierwsza ciąża i mam jakiś uraz do tego miejsca.