Ano poleguję... i już szczerze powiedziawszy mam dość... zwariować można, taka pogoda że porobiłabym coś w ogrodzie jakiś szał zakupów a tu wszystko przez internet trzeba bo faceta samego strach wysłać
a prowadzi mnie Andrzej Durczyński i bardzo sobie go chwalę, zresztą korzystam z jego "usług"
już od 8 lat, więc znamy się jak łyse konie... hihihi świetny lekarz a zarazem super facet... poprzednią moją ciążę też prowadził i w zasadzie dzięki niemu mój starszy jest na tym świecie, bo też miałam zagrożoną i prawie całą przeleżaną, nawet bardziej niż teraz...
co do przyjęcia to chyba nie powinnaś mieć problemu a już tym bardziej jak masz być tam na patologii...
Jeśli chodzi o zastrzyki to dostałam ich cztery i w sumie same w sobie były bolesne ale żadnych dolegliwości po nich nie miałam.
A Cordafen niestety przy niskim ciśnieniu odpada, bo on jeszcze je obniża a ja nie dość że mam mocne skurcze to ciśnienie też czasami mi skoczy. Co do dolegliwości to dość często takie uderzenia gorąca, zaczerwienienie skóry i niestety nasila puchnięcie nóg... całe szczęście że skóra mnie nie swędzi bo to też podobno się często zdarza...