reklama

Ciąża bliźniacza

reklama
rzad tego kraju tak decyduje... powiem szczerze,ze nie bardzo chcielibysmy sie przeprowadzac, bo juz duzo pieniedzy wlozylismy w ten dom... i chcemy go kupic za 2 lata, potem sprzedac i dopiero kupic cos wiekszego...
 
Czesc dziewczyny, sliczny dzionek sie zapowiada:)))
ale macie fajowe brzuszki. To moj 4 dzien jak czuje sie naprawde dobrze-zreo wymiotów i mulenia:))))))))))))))))oby tak juz zostało.
W poniedziałek mam usg, wiec trzymajcie mocno kciuki, pls!
 
hej dziewczyny, ślicznie wyglądacie z tymi wystającym brzuszkami!!
wczoraj mąż sie uparł jak byliśmy w empiku i kupił mi/nam bliźnięta atakują. Czytam, jak skończe alebo przynajmniej się wciągnę to dam znać czy warto
 
moniapa-> wiesz, juz sie nie martwie, ze brzszek maly, bo powoli wychodzi, dzieci rosny wiec chyba jest ok. Co do miesni brzucha to chyba raczej nie mam silnych, ja jestem raczej z tych co uprawiaja sport pasywny, tzn. duzo, ale przed telewizorem:-)
rainmanka-> sliczny mialas bruszek
Milena23-> nie zazdroszcze tych remontow. My rowniez planujemy remont w mieszkaniu w wakacje, ale to raczej malowanie scian, nowe podlogi i zrobienie pokoiku dla dzieci.
malekropki-> ja co prawda jeszcze mam sporo do konca, ale tez czuje sie rewelacyjnie w ciazy, zero mdlosci, wymiotow itp. Mam nadzieje, ze zostanie tak dalej
manila29-> koniecznie daj znac jak przeczytasz, bo ja juz podzielone opinie slyszalam na temat tej ksiazki
 
hejka dziewczyny...a mnie jakieś przeziębienie wzieło...wrrrr...katar i ból gardła...chyba zaraziłam się od siostrzenicy....wczoraj byliśmy z mężusiem na zakupach dziecięcych....to był błąd...wszystkie ubranka różowe lub blado niebieskie dla mojego m.są fuuj o przesłodzone...wszystkie króliczki, kotki, hello kitty czy samochodziki odpadają....jednak muszę na zakupy jechać sama albo z siostrą...bo tak to nic nie kupimy...ii o dziwo m. wybrał dwie bluzeczki z H&M siwe z napisami AC/DC...i tyle z naszych zakupów hehehe...

a wy jak się dzisiaj czujecie??
 
u mnie ok, dopiero oczy otworzylam i juz na babyboom siedze, kurcze to chyba uzaleznienie...
kurtcze rabbit to sie obkupilas bidulko. moj maz na zakupach jedyne co marudzi to na koncowa cene przy kasie :-D ale rzeczywiscie lepiej z kobitkami sie shoppinguje ;-)
 
reklama
hehe normalnie mój mąż nie nadaje się na zakupy...ja już jestem przyzwyczajona....ja mu nawet spodnie sama kupuję...wszystkie ubrania...on tylko po buty ze mną jeździ...nieniawidzi zakupów...a ja znowu mogę łazić po 5h ze sklepu do sklepu...:)

oto nasz wczorajszy zakup:) SNC00261 (1536 x 1152).jpg
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry