• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża bliźniacza

ja osobiście polecam leżaczek, miałam taki jak wyżej podany (fisher price) tylko inny motyw bo wtedy był inny. Miałam dwa i powiem szczerze, że dzieci ładnie się uspokajały przy wibracjach. Pamiętam nawet kiedyś jak miały straszny katar, nie mogły oddychać to kładliśmy na noc nawet ich do tych leżaczków, zapinaliśmy i stawialiśmy obok naszego łóżka. Wibracje wyciszały a nieco wyżej główka pomogła oddychać. Karmiłam ich w nich, bawili się zabawkami, chociaż starsza wersja (czyli moja) miała lepsze zabawki-grające. Teraz tego nie ma. Niby do 3 lat to jest ale ja już jeden sprzedałam bo chłopaki włazili na niego i się bałam, że spadną na głowę. Huśtawki nigdy nie miałam, ale słyszałam różne opinie.
 
reklama
sądzę,że niewiele rzeczy jest niezbędnych (nie mówie o oczywistych). Leżaczki są przydatne, jeśli masz mało miejsca to one się składają na płasko i możesz pod łóżko wsadzić. Jeśli kasy ci szkoda na nowe to można używane kupić, przecież dziecko nie zniszczy.
 
ja miałam dwa leżaczki i używałam ich dosyć długo - karmiłam w nich na tzw dwie ręce i bawiłam się z dziewczynkami. Dla mnie to było bardzo wygodne bo np zabierałam je do kuchni jak gotowałam, zawsze miałam je na oku. Ja miałam wersję dość lekką z wibracjami (u nas akurat nie działały na dziewczyny). Jednak gdy się okazało że małe mają wzmożone napięcie i asymetrię rehabilitant zabronił używania leżaczków. Potem jak napięcie ustąpiło wróciłam do nich. Ja polecam!
 
Widzę, że leżaczki popularne:) Nic, tylko kupować. Zawsze można kupić jeden a ewentualnie z czasem, gdy okaże się, że bardzo ułatwiają życie dokupić drugi. Dobrze, że można się poradzić doświadczonych "podwójnych" mam :)
 
dziewczyny dziekuję za wszelkie rady co do leżaczków:)

chciałabym zapytać Was jeszcze o napięcie i asymetrię mieśniową - czy wszystkie bliźniaki je mają? czy żeby to wykryć potrzebna jest wizyta u internisty/ortopedy?czy od razu przy urodzeniu to widać czy raczej w późniejszych miesiącach? i w jaki sposób się to leczy? czy w 100% przechodzi?

ogromne dzieki
 
karola nie każde bliźnięta to mają. Moje akurat były w jedym worku owodniowym i podobno miały mało miejsca. Ja sama zauważyłam że coś jest nie tak. Dziewczyny trzymały główki tylko na lewą stronę, a przekręcenie na prawą graniczyło z cudem. Do tego często wyginały się w rogalik. Napięte mięśnie karku ciągną główkę w stronę łopatek. Leczenie polega na rehabilitacji i przechodzi w 100% :tak:
 
reklama
Mój Szymek miał lekkie napięcie, które objawiało się zaciskaniem piąstek i wygięciem w łuk. Chodziłam z nim na rehabilitacje i sama ćwiczyłam zestawem nauczonym przez rehabilitantkę. Aduś też ćwiczył bo nie zaszkodzi. Trwało to może z 1,5 miesiąca. Wszystko wróciło do normy a i dowiedziałam się, że przez moje staranne ćwiczenia chłopcy szybciej opanowali pewne umiejętności ruchowe. Nie martw się na zapas
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry