reklama

Ciąża po 40

Majuska to zazdraszczam bo młodziak nie przepada za chlebkiem a twarożek w ilościach minimalnych zjada. ale :-( po chorobie nie chce pić wody, jedynie soki :-( tzn. daje mu sok 1/3 czasem 1/5 a reszta wody...
soki: z domu rembowskich bez cukru. tłoczone i pasteryzowane.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Aaa.. To tak to zalatwiasz, Majuska! U nas zeby sie mijaja, wiec odcinanie tez nie idzie za bardzo, raczej mlody odrywa kesy. No, wypluc to on jeszcze w zyciu nic nie wyplul - jak juz w paszczy to pcha dalej, jak sie dlawi to mam problem mu to z paszczy wyciagnac. Dzis po jego walce z bulka musialam uzyc odkurzacza zeby wozek doprowadzic do ladu - koty mamy wybredne i nie ma mowy zeby "sprzataly" po malym.
 
są gorsze demolki np bigle :-D znajoma miała na"przechowaniu" swej siostry no i ... pewnego dnia bigluś pojawił sie z siatką, w siatce portfel i 500 zł + chleb, kiełbasa i nieco vódeczki w buteleczce... bigluś sie zaopiekował zakupami pana który "zmęczony" zasiadł pod drzewem i zasnął. Innym razem pomógł wyłowić ze stawu buty :-D
 
Świetny tekst znalazłam

Rodzicielstwo to trudna praca, ale i niezwykła przygoda. Co warto powiedzieć rodzicom na dobry początek? Przedstawiamy Państwu zbiór praktycznych rad według Janusza Korczaka. Warto wziąć je sobie do serca! :)

- Nie psuj mnie. Dobrze wiem, że nie powinienem mieć tego wszystkiego, czego się domagam. To tylko próba sił z mojej strony.

- Nie bój się stanowczości. Właśnie tego potrzebuję – poczucia bezpieczeństwa.

- Nie bagatelizuj moich złych nawyków. Tylko ty możesz pomóc mi zwalczyć zło, póki jest to jeszcze w ogóle możliwe.

- Nie rób ze mnie większego dziecka, niż jestem. To sprawia, że przyjmuje postawę głupio dorosłą.

- Nie zwracaj mi uwagi przy innych ludziach, jeśli nie jest to absolutnie konieczne. O wiele bardziej przejmuję się tym, co mówisz, jeśli rozmawiamy w cztery oczy.

- Nie chroń mnie przed konsekwencjami. Czasami dobrze jest nauczyć się rzeczy bolesnych i nieprzyjemnych.

- Nie wmawiaj mi, że błędy, które popełniam, są grzechem. To zagraża mojemu poczuciu wartości.

- Nie przejmuj się za bardzo, gdy mówię, że cię nienawidzę. To nie ty jesteś moim wrogiem, lecz twoja miażdżąca przewaga !

- Nie zwracaj zbytniej uwagi na moje drobne dolegliwości. Czasami wykorzystuję je, by przyciągnąć twoją uwagę.

- Nie zrzędź. W przeciwnym razie muszę się przed tobą bronić i robię się głuchy.

- Nie dawaj mi obietnic bez pokrycia. Czuję się przeraźliwie tłamszony, kiedy nic z tego wszystkiego nie wychodzi.

- Nie zapominaj, że jeszcze trudno mi jest precyzyjnie wyrazić myśli. To dlatego nie zawsze się rozumiemy.

- Nie sprawdzaj z uporem maniaka mojej uczciwości. Zbyt łatwo strach zmusza mnie do kłamstwa.

- Nie bądź niekonsekwentny. To mnie ogłupia i wtedy tracę całą moją wiarę w ciebie.

- Nie odtrącaj mnie, gdy dręczę cię pytaniami. Może się wkrótce okazać, że zamiast prosić cię o wyjaśnienia, poszukam ich gdzie indziej.

- Nie wmawiaj mi, że moje lęki są głupie. One po prostu są.

- Nie rób z siebie nieskazitelnego ideału. Prawda na twój temat byłaby w przyszłości nie do zniesienia. Nie wyobrażaj sobie, iż przepraszając mnie stracisz autorytet. Za uczciwą grę umiem podziękować miłością, o jakiej nawet ci się nie śniło.

- Nie zapominaj, że uwielbiam wszelkiego rodzaju eksperymenty. To po prostu mój sposób na życie, więc przymknij na to oczy.

- Nie bądź ślepy i przyznaj, że ja też rosnę. Wiem, jak trudno dotrzymać mi kroku w tym galopie, ale zrób, co możesz, żeby nam się to udało.

- Nie bój się miłości. Nigdy.

z Prośba Twojego Dziecka | Rok Janusza Korczaka

Flo - dzięki . Olśniłaś mnie :)
 
są gorsze demolki np bigle :-D znajoma miała na"przechowaniu" swej siostry no i ... pewnego dnia bigluś pojawił sie z siatką, w siatce portfel i 500 zł + chleb, kiełbasa i nieco vódeczki w buteleczce... bigluś sie zaopiekował zakupami pana który "zmęczony" zasiadł pod drzewem i zasnął. Innym razem pomógł wyłowić ze stawu buty :-D

misia dobre z ta siatką:-D:-D
huska mojej znajomej przeskakiwała ogrodzenie i szła w wieś, a potem przynosiła różne zdobycze, poduszone kury to pikuś ( znajoma im pogrzeby robiła na ogrodzie:-D ) ale raz przyniosła taki ogromny, solidny kawał łososia w marynacie...ale se ktoś pogrilował:-D

jak psów nie chcecie, to może kiciusia??? patrzcie jakie mamy fajne do adopcji:
https://picasaweb.google.com/103708767168284502423/KociakiBuraskiDoAdopcji
 
Misia - nawet jeśli to prawda to Maks tym mrożonym mlekiem karmiony jest raz na kilkadziesiąt karmień. Głównym źródłem pożywienia jest cyc, wieczorne mleko jest z butelki ( karmienie butelką służy budowaniu więzi z ojcem, jak perfidnie twierdzi Florentyna, która w tym czasie zasiada przy komputerze) , ale to też ze "świeżego udoju". Mrożę nadwyżki, bo a nuż się przydadzą ( na przykład przy moich bardzo sporadycznych wyjściach bez dziecka, żeby moja mama która wtedy z Maksiem siedzi miała czym go zapchać w przypadku widma śmierci głodowej).
Ja się już zastanawiam, jak będzie wyglądało Maksiowe jedzenie przy 5 wiecznie głodnych psach... No liczmy 4, bo Jego Wysokość się nie zniża do żebractwa, ale parowy to przecież non stop będą małemu asystować.
Misia - no cudna historia z biglem! Ciekawe która rasa przynosi alkohole z wyższej półki i platynowe karty kredytowe...
 
reklama
Majuska ale sie usmialam z tego psa musiało to pociesznie wygladac , mój pies klaudie tez pilnuje jak ona je a gizda czasem mu specjalnie rzuca zwłaszcza jak na podwórku jestesmy a dam jej jakiegos chrupka , w domu tez ale zadziej chyba ze juz ma dosc bo ona tak jak Synus Kłaczka kocha jesc , dzisiaj zjadła multum ziemniaków na obiad i udko prawie całe dawałam jej po kawałku a ona pchala i pchała do tego pycholka uwielbia miecho
Jak mala usneła to zajrzałam na allegro i sie rozmazyłam jakie fajne sa rzeczy co mi sie podobaja do domu ach wole to jak sie dołowac , a teraz zmykam spac bo rano trzeba wstac
Dobranoc mamuski i szkraby
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry