reklama

Ciąża po 40

Wiem, dlatego jak tylko widzę to od razu reaguję i podaję albo śliwki albo jabłko i staram się ją poić i dać jedną porcję mleka więcej. Czopki mam zawsze w domu bo one jednak sa niezawodne. Pamiętam jak w połogu miałam takie problemy , brzuch twardy, bolący a a ja nie mogłam sie załatwić dobrych kilka dni. Ja cierpiałam a co dopiero dziecko.
 
reklama
Dobry wieczór wszystkim
Zoyka - ale laska z Julki!
Marzeno - współczuję przeżyć. Rzeczywiście, bezradność jest okropna. Ja takich akcji nie miałam, ale wystarczy, że Maks ryczy dłuższą chwilę, to mam ochotę ryczeć z nim.
Misia - laska od vagabonda twierdzi, że normalna ta rozmiarówka. Tylko ona podgłupiasta jest, więc lepiej gdzieś to skonsultuj.
 
Dzień dobry,
witam po super nocy:) sniadanko było o 6.30 a ja sobie siedzę z drugą kawą teraz i planuję, planuję...
Zoyka rośnie Ci Julka :-D
Marzena wspólczuję, taka bezradność jest okropna...
Misiu mogę Ci przesłać opowieśc jak to Filipek kable telefoniczne wygryzał ze ściany i żuł zapamiętale:-D
Ollena wracasz dziś do Dublina???
 
Anka, moj potwor dostaje drgawow na widok kielbachy. Znam to.:-D
Zoyka, fotka Julki na czworakach w wozku to juz mnie lekko ruszyla - poki sobie lezala na brzuszku, to normalne, ale juz uniesienie... W tych szelkach taka zrezygnowana.:-D Ale sliczna jest.
Marzenka, pakuj sliwki, powinno byc ok.

Dolookalam sie tych butow o ktorych piszecie - no, spokojnie bym kilka par wybrala, calkiem fajne.
 
hejka

i my wyspani niebiańsko :)
Pogoda marna wiec siedzę w kuchni i robię sałatkę.
Na lutówkach wynalazłam bloga kulinarnego autorstwa forumowiczki. Wczoraj robiłam Ragout drobiowe czyli kurczaka z porami i pieczarkami. Wyszło extra, takie moje smakowe klimaty. Dzisiaj robię sałatkę warstwową z selerem marynowanym i ananasem.

gdybyście chciały : Przy kuchennym stole

kłaczku co Cię ruszyło w pozach Julki ? To, ze się unosi ? Ona z tej pozycji ( zdjęcie w białym kapturku) siada sobie na boku albo jak jest na kanapie z bokiem i się opiera, klęczy o łapami po laptopie mi śmiga )
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Dokladnie to zdjecie, Zoyka. Moze to tylko tak wyglada na zdjeciu, ale balabym sie ze mi sie z wozka wykopyrtnie, wynurkuje czy cos w tym guscie. No, jest aparatka, z tym lapem.:-D Moze ja swiruje, ale jak dzis zobaczylam ze Karol lapie sie za burte lozeczka i spina do wstawania, to juz wiem ze wieczorem dno lozeczka idzie w do bo JAKBY mu sie udalo, to burta jest na tyle nisko, ze sie wyfajta, a do gleby kawalek. Z tego co widze nie wstal wlasnie dlatego ze nisko mial chwyt, ale pieron wie kiedy mu sie uda.
 
OO krzyczał Jarek ,że z ananasem nie lubi sałatek a juz wziął 3 dokładkę :D

Kłaczek - tez się boję o Julkę, tylko na chwile tak jej pozwoliłam jak się zatrzymałam wózkiem. I tylko jeden raz .
W łóżeczku tez takie cuda wyczynia ,ze chyba tez pomyślę o obniżeniu legowiska.
 
reklama
Ania czy moge dawac płatki owsiane malej z mlekiem zeby jej nire zatkało ja juz sie jej boje dawac cokolwiek innego jesc czym mam karmic to dziecko zeby nie było takich problemow , jabłko cale juz wchłoneła sliwke tez
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry