reklama

Ciąża po 40

Powoli udaję się do łózka. Soczek z bobovity też okazał się smaczny, więc mam już wybór smaków dla Wandzi :)
Majuśka na pewno tatuś dostał po garach, ale słowem się nie przyzna :-D Fajnie że jesteś zadowolona z kursu:))
Amelka już duża pannica Azula :-D
 
reklama
Cześć dziewczyny. :zawstydzona/y:
Ja żyję jeszcze. :)
Miałam się odezwać już tydzień temu, bo wyjechaliśmy i miałam WOLNE ale obiecane WiFi nie działało i byliśmy odcięci od świata. Ale może to i dobrze, mieliśmy więcej czasu dla Karolinki i siebie.
Nic nie wiem co u Was, mam nadzieję dzisiaj poczytać.
No i przepraszam za nieobecność, ale ja nawet pocztę sprawdzam b. rzadko, ostatni raz nie wiem kiedy...

Miłego dnia życzę wszystkim :)
 
Dzień dobry,
Basiu jak fajnie że jesteś :-D Patrzę na suwaczek i za 10 dni masz roczke Karolinki! Ech... a dopiero co jechałaś do szpitala i nagle musiałaś mieć cc. Czas zasuwa nieubłaganie. Planujecie jakąś większą uroczystość?
Misia jak minęła noc?

Wanda pospała do 7.00 co zdarza się jej coraz częściej, co prawda za cenę karmienia jej około 5 rano ale warto oderwać głowę od poduszki na kilka minut żeby potem pospać tak długo :-D Jestem wypoczęta a pogoda nas rozpieszcza w tym roku i jakoś tak fajnie jest na świecie :-D
Siedzę z kawą i zapraszam wszystkich :)))
 
Cześć Dziewczyny,

U nas nareszcie błękitne niebo :) Nasz mały Gramolinek nie śpi od 7 i łazikuje po pokoju. Jeszcze takie nieporadne to raczkowanie ale trzyma się i prze do przodu :-):-):-)

Od ponad tygodnia nie mogę złapać moczu Julki do badania , to jakiś koszmar. Albo nie nasika do 9 albo obesra :)
Dzisiaj się udało. Mam nadzieje ze taka mala ilość przyjmą, bo wstałam o 5 żeby nakleić jej woreczek.

Miłego dnia :-)
 
Czesc, laski! U nas nocka spokojna, rano mnie Rajmund wqrwil, mlody zaczal kaszlec, syropek z cebuli juz sie robi. Pogoda na szczescie zapowiada sie ladnie bo wczoraj bylo do kitu.
 
Hej Wam!
Dolecielismy szczesliwie, Patryk przespal lot a Mia spala i smiala sie na zmiane mimo, ze byla mega zmeczona. Do domu dojechalismy po 12 w nocy i pozniej juz do rana nie spala zbyt dobrze, teraz odsypia.
Ja odgruzowuje mieszkanie, smieszne ze chlop sadzi, ze jest blysk a jest masakra ;-)

Zoyka ale bosko, ze Jula raczkuje! Wspominam ten okres jako najlepszy w zyciu Patryka, dziecko zaczelo sie zajmowac soba, skonczyly sie raczki, byla ciagla zabawa, poprostu super:-) A Julka jest przesliczna!

Azula dolaczam do klubu mam 4 miesieczniakow :-) Amelka jest malenka taka i laleczkowata, Mia przy niej to kawal baby ;-)

Oj juz tesknie za domem i nosi mnie bo nie ma z kim pogadac... u sasiadki bylam ale to chwila moment i znowu tylko dzieci.
 
Kupilam mlodemu neopren bo poprzedni to tak na czubek nosa... Dopytywalam sprzedajaca na jaki wzrost bo sama pisala, ze z metki rozm. 4 lata, jej zdaniem 3, a ja poprzednia pianke mialam 18-24 miesiace - strasznie sa zanizone wielkosci. No, kobitka zeznala ze jej drobny 4 latek wlasnie z niej wyrosl - pomyslalam, ze zabiduje, jak kupie za duza to najwyzej bedzie na zas. Jest idealna.

Boys Wet Suit VGC Age Up To 3yrs | eBay
 
reklama
Cześć Dziewczyny!

Niebo błękitne, Maks śpi w wózku przed domem. A w ogóle to o 5 rano wywaliłam trolla ( po akcji z wielką kupą i myciem dzieca w umywalce) do jego łóżeczka. Powiedziałam, że ma spać bo ja się zamierzam wyspać wreszcie a nie być dojona przez sen. Synuś posłuchał - o 8.20 obudził mnie mąż, pytając czy aby nie mieliśmy być u lekarza o 9? W biegu ubierałam siebie i śpiące dziecko. W międzyczasie jeszcze wypatrzyłam, że kocica ranna - wyłamała sobie paskudnie pazur. Biegiem do przychodni - miał być przegląd tylko, bo się wybieramy na basen i chciałam mieć na to błogosławieństwo od pediatry. No ale pani doktor wykonała telefon do lokalnej apteki, okazało się że właśnie dostali szczepionkę, na którą od ponad miesiąca polowaliśmy. Podskoczyłam do apteki, dziecko zostało zaszczepione, ale nie mieli Rotarixu, który też powinien dostać. Więc do domu, przesiadka z wózka w samochód, inna apteka, Rotarix, powrót do przychodni i podanie szczepionki.
łatwo pisać, podanie szcepionki... Maks próbował pluć, wykręcał się i cudował, w końcu poszło metodą kropla do paszczy i przegryźć cycem, no trochę to trwało w związku z tym, ale przynajmniej mam pewność że szczepionka znalazła się w dziecku. Mąż mi bardzo dzielnie pomagał - stał nad nami i wygłaszał do Maksia przemowę , że " łykaj, łykaj, bo to bardzo drogie jest, chyba mi nie będziesz tu pluł tymi czterema stówkami, tylko spróbuj, to ci odbiję z kieszonkowego..."
A potem dziecko do domu, kot do weterynarza - antybiotyk, środki przeciwbólowe i pogryziony weterynarz.
No a teraz mogę iść zrobić sobie kawę, ufff.
Azula - Amelka wygląda jak mały elf.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry