reklama

Ciąża po 40

Ufff odwaliłam kawał wielkiego prasowania i mogę być z siebie dumna. Wanda obgryza szelki od wózka z wielkim zaangażowaniem prowadząc swoisty dialog z szeleczkami :-D Byłysmy na dwóch spacerkach w slicznym słońcu no i już za chwilę bedę ją kąpać.
Florka Twój mąz mnie zawsze rozwala, czytam i kwiczę radośnie :-D
 
reklama
hełoł ...
ja zyję
dziecię żyje
pani pediatra obejrzała, obsłuchała ... NIC mu nie jest ...
jutro do żłobka a ja odpocznę w pracy :-D
Flo my do swego mówimy: nasz TY Amber Goldzie :-) na wszelki wypadek wszelkich płatności dokonuje kartą bądź przelewem :-D mam nadzieję, że macie dokument potwierdzający wpłatę tych 4 setek :-D
 
Witajcie

my tez dzisiaj podworkowi bylismy pieknie na dworze to trzeba korzystac ile wlezie ,Klaudia juz chodzi coraz ładniej nie ma mowy o siedzeniu w wózku ani chwilki tylko łazenie i łazenie , jak nie kapsle zbiera to kamienie i pod pacha nosi bo nie umie utrzymac w raczce . co sie naschyla a ja z nia bo na podwórku jeszcze sie ja sama boje puszczac i za raczke łazimy ;-)
Nogi mi do zyci chca wejsc , a jak sie chce spac to nie wspomne
Misia to swietnie ze nic małemu nie dolega i tak trzymac :tak:
Aniu jak sie rozpedziłas z tym prasowaniem to teraz do mnie zapraszam ja nie mam kiedy sie zabrac za to moje:szok:
Flo meza masz udanego nie ma co jakie pomysły sie go trzymaja :-)
Basiu a ja sie zastanawiałam gdzie sie podziałas

A ja juz ide spac nie mam na nic siły i jeszcze łeb rozbolał do kitu : Errr:
 
Dzień dobry, za nami raczej kiepska noc. Wanda budziła się co dwie godziny i dojadała w jakiś durnych ilościach po 40 ml. Teraz zamiast spać urzęduje od 4.30 i się bawi a mnie głowa się kiwa z niewyspania. Może zaśnie za chwilę to postaram się mimo wszystko jednak położyć na moment.
Ale jakby nie patrzec miłego dnia :-D
 
Hej!

A i u nas noc bardzo kiepska, resztki zębów się przebijają pewnie:no:..a ja do tego ledwo żyję, bo mam kolejne @ gdzie leci ze mnie jakby kran odkręcił, boję się wyjść z domu bo wczoraj załatwiłam sobie 3 pary spodni, a podpaski ubieram największe jakie ma always na noc, no po prostu koszmar, powinnam chyba se wkładać podkłady poporodowe:no: miałam coś klikać wczoraj z Wami wieczorkiem, ale padłam , po prostu prawie mdlałam i poszłam spać...co za cholerstwo:no:

Dziewczyny ja to mam wrażenie, że od pewnego wieku ( na szczęście to jeszcze troche przed nami ) zaczyna się byc bankomatem dla swoich dzieci. Po prostu przychodzą kilka razy dziennie i : daj zyla, daj dwa zyle, musze zapłacić za ksero w szkole, daj na książkę do angielskiego, daj na zeszyt, buty potrzebuję i tak wkoło-macieju, nie wiem czy teraz jednak nie wydajemy mniej na bachory:sorry2:

Marzenko a więc Klaudusia taka ruchliwa jest...matko ..czyli to będzie jeszcze gorzej..ja juz czasami nie wiem jak Paćkę w wózku utrzymać, a tu lada chwila sie jeszcze pogorszy:no:...a jak zbiera te wszystkie skarby z ziemi to nie wkłada sobie do buzi?? bo moja wszystko:no:
Basiu dobrze, że żyjesz:tak:
 
Ale pospałam, niech to szlag:baffled: całe 35 minut bo tyle trwała drzemka żmiji :baffled: wywrócę się na pewno jak nie położę się znowu na kolejne pół godziny :baffled:
Majuska jesteśmy kasą zapomogową - bo pożyczkową na pewno nie :-) to sie nazywa zapomoga bezzwrotna i nasze dzieci korzystają z niej na potęgę i bez umiaru. A jeszcze teraz wychowujemy następne pokolenie drapieżnych i łaknących szmalu kosmitów :-)
 
Aniu już to pokolenie , które teraz wchodzi na rynek pracy jest podobno "tragiczne" , za mniej niż 3 koła na rękę nikt się z wyra rano nie zwlecze, sa zdziwieni tym, że w pracy wykonuje sie polecenia przełożonych, że nie wolno się spóźniać, że czasem trzeba zostać dłużej, że jest np. jakies szkolenie.....najlepiej to posiedzieć w robocie na doopie, pozaglądać na NK, na FB , cos tam w szpargałach popisać i do domku,no i co miesiąc przelew na konto co najmniej 3000 :-D Podobno pracodawcy wolą zatrudniać ludzi w naszym wieku ( co do niedawna wydawało się nie do pomyślenia ) bo jesteśmy odpowiedzialni, szanujemy robotę no i tak nie fikamy:-D ( myślę, że chodi też o to, że spłacamy kredyty:-D )
Mój syn ostro pracuje w IRL, mówi, że wraca mocno zrypany, pomimo, że czasem jest to tylko 6 godzin roboty i nie ma już za bardzo sił na nic. A ja mu na to....no tak, ja wracałam to musiałam gnać na zakupy, ugotować wam żarło, oprać,dopilnować ....ech, co tu gadać:no:
 
reklama
Marzenka, nie zazdroszcze, masz trening. Jesli podloze nie jest betonowe lub asfaltowe, to ja bym chyba pozwolila dziecku schylac sie samodzielnie - kiedys i tak musi sie tego nauczyc, jeszcze nie raz sie przewroci, potlucze, poobija kolana. Zalezy na ile dobrze chodzi...
Majuska, racja - to co gowniarzeria ma podejscie do pracy to kosmos. Tego nie bedzie robil, tamto za ciezko, to brudno, a teraz pada wiec on sie zwalnia bo nie bedzie na deszczu...

Karol znalazl sobie zabawe... Podchodzi mi do lawy od strony pokoju i wyciaga wtyczke zasilania z lapka. Siega na szerokosc lawy. Ale go to cieszy! Ja sie dre "Nieee...", a on smiech - ustepuje i jak tylko wroce do klikania to lap za kabel. Zabawa!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry