Zoyka - oj doskonale Cię rozumiem, ale jesteśmy już jakby "bardziej zaawansowani", bo... chrzestnych juz mamy (zgodzili się - nie wiem jak to ująć - przez Skypa, czyli telefonicznie, ale widząc się z nimi). Przylatują do nas 31 grudnia, to termin chrztu ustaliliśmy na 5 stycznia, bo u nas w Kościele chrzty sa w soboty.
Restauracja na obiad wybrana, zabukowany termin, teraz jeszcze menu do ustalenia i właściwie to załatwione. Tylko nie mam się w co ubrać.