Azula ja jestem bardzo wierząca, chodzi tylko o to w co się wierzy....;-) sory, ale nie wierzę w to, że taki bobas niewinny mógłby pójść do piekła...zresztą co to jest to piekło? żyję w 2013 roku , nie wierzę w piekło, ba nawet nie wierze w to, że ja żyjąc z moim obecnym mężem - drugim, bez ślubu kościelnego popełniam jakiś straszny grzech, nie, nie przekona mnie nic, próbowałam to ugryźć z każdej strony i nie moge uwierzyć, że robię coś nie tak;-)..kolejna rzecz w którą nie wierzę, to , że jak wyklepie coś co nazywa się moimi grzechami jakiemuś chłopu w konfesjonale, to mi to niby jest odpuszczone...no nie ma bata, tak to nie działa na pewno
..to nie tak, że wszystko w KK jest niefajne, generalnie mają sporo dobrych rzeczy, przesłań , prawd, ale nie kupuję tego w całości, za Chiny
Aniu jak Paćka miała trzydniówkę, to spałam z nią trzy noce na pufie , nie szło inaczej, ale to chyba już końcówka u Was?? oby.....
..to nie tak, że wszystko w KK jest niefajne, generalnie mają sporo dobrych rzeczy, przesłań , prawd, ale nie kupuję tego w całości, za Chiny
Aniu jak Paćka miała trzydniówkę, to spałam z nią trzy noce na pufie , nie szło inaczej, ale to chyba już końcówka u Was?? oby.....
Ostatnia edycja:
