reklama

Ciąża po 40

reklama
Hejka! Jestem, jestem! Troche nieprzytomna, ale jestem. Jula z zolwiem super, ona chyba tanczy! U nas... Mam troche zamowien, powiedzialabym ze kolejka sie zrobila, wiec zasuwam ile dam rade, a Karol jak moze "pomaga" - wlazi na sofy, na okno, na pulpit krzeselka do karmienia, byle wyzej i mniej bezpiecznie. Dzis po raz pierwszy od jakiegos czasu chcialam mu zalozyc portki od dresu, w jakich zwykle latal po domu. Ostatnio bylo chlodniej, wiec ganial z getrach lub rajtkach zeby mu nie podwiewalo w gole nozki. I co? I lipa - musimy leciec na gwalt kupic spodnie w rozm. 2-3 lata, bo 18-24 sa po prostu za krotkie. Masakra.

Moj prezent gwiazdkowy przyszedl:


mniodzio, c'nie?
 
Ostatnia edycja:
witajcie

Moje dziecka (oba dwa) ostatnio śpią tak do 10.30, więc korzystam, bo pewnie długo to nie potrwa. Zwłaszcza, ze od poniedziałku znowu będą goście, więc na pewno nie pośpię.

Kłaczek - superaśny prezencior!!!
 
katrina 3 swiaty masz z tymi goscmi! Zazdroszcze spania dzieci.. o ktorej chodza spac?

klaczku ciesze sie, ze sie cieszysz, nie moj styl calkiem;)

Upieklam makowca z jablkami...nie moglam sie powstrzymac;)
 
hej hej :-)
Majuska współczuję ale to uroki żloba.
No i urokiem żłoba w przypadku Kubuli jest odparzenie - cały tyłek i okolice łącznie z pachwinami. Tak się wqrwiłam - bo Kubuś wył z bólu - nie mogłam go umyć, nakremować i mimo dziwnej pory no bo 19:30 zadzowniłąm do właścicielki i od słowa do słowa okazało się że uczuliły go na 99%. Panie go umyły wode po kupiszonie a potem wytarły chusteczkami ... echh a że sie nudzimy tak ogólnie i szczegółowo to zęboli cd. ...
No i w Zarze sie zaczęły wyprzedaże, Spotkałam znajomą i zamiast spodni rozmiar 24-36 wziełąm 18-24 ... musze iśc i się spytać czy mogę zamienić :-)
ale kupiłam Kubuli kurteczkę i kamizelkę i bodziaku i kilka koszulek na wiosnę /jesień. Musze jeszcze przetuptać do Bartka bo czas na nowe buty :-( to dziecko puści mnie z torbami :-(
 
Ollena - Alinka ma teraz ferie w szkole, więc chodzi później spać, tak po 21-wszej, a Kuba... jak mu się zachce, tzn. między 21 a 23. A czasami padnie o 21, pośpi z pół godzinki i potem grasuje do północy, ale grzecznie w łóżeczku się bawi.
Czasami tylko przekręci sie na brzuszek i jak juz się zmęczy tym leżeniem, to marudzi, bo sam nie odwróci się z powrotem na plecki.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry