reklama

Ciąża po 40

Zoyka to chyba ząb i oby ząb ,a nie jakaś grypa:tak:Flo Amelka pewnie podobna i do taty ale bardziej do mnie tak mówią ,a najbardziej podobna do siebie.Z foto reportażyku z Maksem w roli głównej widzę Amelię z tym ,że u nas brak kojca.Już zaczynam główkować gdzie kwiaty ewakuować.Zoyka ta szafa to jak się ma garderobę byłaby ekstra przy dziecku tak se ją mieć to raczej nie wypali.U nas noc fajniutka z dopiciem reszty flachy o 23-ciej i spaniu do 8 rano.Amelia odstawia się od cyca poduldała może ze 4 minuty rano:-(szkoda bo tak do marca chciałam by jednak doiła przy grypie to właśnie ona najmniej chorowała jednak tam sa przeciwciała u niej było to 2 dni w tym jeden z temperaturą 38 i ciut kaszlu już go nie ma ,a u nas jeszcze trwa.
 
reklama
Flo Maksio fajny! Mobilny jak nie wiem. On z 22 i Jula z 22 i oboje motorycznie bardzo dobrze się rozwijają.

Azula - to chyba nie ząb. MA sześć zębów i chyba na razie wystarczy. Grypa też nie. Rano wstała i jest OK. Marudzi nadal i chce na kolanach siedzieć i drze się o laptopa mojego. Julia ma za dobrze i jest rozpieszczona. O! Rozrabia i się nie słucha. A jak się mówi "Nie" i się ja zabiera to wyma****e przed nosem paluszkiem, puszcza oczko , przymila się i dalej robi swoje .

Miało być słonecznie a znowu szaruga.
 
Zoyka nie wiem czy w tym wieku o rozpuszczonym dziecku da się już mówić o cwanym tak one szybko łapią jak nas wokół palca owinąć;-)Chciałam na spacer iść ale to chyba będzie krótki spacer słońce takie z zębami się pokazało ale trochę wieje co najwyżej szybko wrócę.Zoyka Ty też może na króciutki spacerek Julę weź to odświeża no chyba ,że aż tak paskudnie.No na razie zmykam:-)
 
Zoyka, ja mam 2 takie tylko bez polek - same wieszaki. Dziala. Co prawda jak dla mnie to mebel do garderoby a nie do sypialni, ale nie mielismy gdzie dac malego koszul, kurtek itp. i do tego sie idealnie nadaja.

Wqrwa mam takiego ze nawet pisac mi sie nie chce. Sorry.
 
Hej,
U nas noc koszmarna, gorsza chyba od wczorajszej...placz i lament, sama nie usnie, na rekach tez nie bo sie nie da bo ucho boli, pionowo tez nie. Najgorsze jest to, ze ona lubi zasypiac na tym boku na ktorym boli ja ucho. Probowala caly czas na ten bok z glowa odchylona na wznak. Biedna :( 3 razy Ibum Forte dalam, ktory dzialam 2h i od nowa..
Wstalysmy po 8, niby z rana lepiej ale ciagle boli i teraz zasnac nie moze..

Flo Maksiu boski no i czlowieczek miniaturka taki stojacY :)))) Zimno macie w domu, ze on w tym swetrze taki opatulony?

Zoyka widze, ze tez mialas nieciekawie. A co do mm to Twoj rozzalony i zapracowany a moj wczoraj wzial kuzyna z UK na spacer, oczywiscie piwko sobie wypili, wzieli psa pozniej wiec wypili drugie piwko a pozniej mm po rozstaniu zamiast przyjsc do domu (mowil ze bedzie za moment) musial isc do garazu i wypic 3 piwko, zeszlam zobaczyc czy tam jest i oczywiscie stal z jakimis kolesiami, kazalam mu byc za 2sek w domu a cisnienie mi sie podnioslo ze szok. On uwaza, ze nie daje mu zyc...
Powiedzialam mu, ze chce do PL i g... mnie obchodzi ze on mnie nie puszcza, ja tu nie bede siedziec i czekac na jego łaske cale zycie.

Azula Amelka identico tatus!
 
Ollena, przy zapaleniu ucha jak najwiecej w pionie - nie kladz jej poziomo, nawet do snu na polsiedzaco najlepiej. Wspolczuje bo to bol koszmarny. Powiem Ci, ze jak mialam synka z zapaleniem ucha w tym wieku, to po prostu spalam w fotelu z nim na rekach, a w dzien nosilam - nie siedzial samodzielnie. Sama chorowalam na to dziadostwo w dziecinstwie, wracalo jak bumerang, pamietam jak "wybieralam jajka" wyjac po nocach i to juz kilkuletnia.
 
dobry wieczór,

Snułam się od rana z niewyspania. Julka bardzo mało spała w ciągu dnia. Na dwugodzinnym spacerze spała 40 minut.
Ugotowałam obiadek specjalnie dla niej, pulpeciki,ziemniaczka i brokuły. Zjadła polowe tego co chciałam żeby zjadała a potem zebrała o zapiekankę makaronowo-miesną którą my jedliśmy na obiad.zjadła z niej piec makaronów kokardek. Ot wyczyn.

Choinka rozebrana u nas. Jakoś szybko w tym roku ale już mnie wkurzała.

Olena a co wy w IE właściwie robicie i czy na stale tam ?

kłaczku czemu masz wq...a?
 
klaczku ja sie wlasnie boje, ze to bedzie u niej wracalo:(
W dzien marudna, musialam 2 razy w wozku usypiac bo sama nie chciala, wieczorem 2h marudzila zanim usnela (ze mna obok bujajaca) ale dobrym znakiem jest to, ze juz polozyla sie na tym bolacym boku, na moment ale jednak. No i dzieki za rade, podloze jej druga poduszke i czuje, ze ta noc bedzie podobna..

Zoyka
siedziemy sobie, tzn ja siedze, mm pracuje. Patryk za rok idzie do szkoly, tzn od wrzesnia i tu zagwozdka czy ma isc czy juz do PL.
 
reklama
Oj, a co tu tak cicho dziś:sorry2:

Zoyka no i uważam, że ładnie Jula zjadła, jej to najwyraźniej wystarczy, nie przejmuj się tak;-). Pomyśl i tak jaki teraz nasze dzieciaki maja wybór produktów, które moga kosztować, iole warzyw i owoców jest w sklepach, razowe makarony, brązowe ryże, czy jak my byliśmy malutcy to tak było?? kiedy dowiedziałas się jak wygląda brokuł, czy awokado ??? a żyjesz i jesteś zdrowa :-D Zupki dla Packi gotuję zwykle na bazie : marchwka + pietruszka+ por+ ziemniak po małym kawałku i dodaje żeby zrobic jakiś inny smak np. pomidorów bez skórki, albo buraki, ale zmiksowane bo sa twarde i je wypluwa, albo własnie brokuł, kalafior, je tez pieczarkową, można dodac kaszy jak na krupnik, do pomidorkowej ryżu, lane kluseczki do pieczarkowej, no pomysłów jest mnóstwo, a Ty dobrze gotujesz, więc na pewno bedziesz świetnie te składniki dobierać, aha no i na mięsku jakims chudym gotuje i potem jej to do zupki pokrojone dodaje, albo do drugiego dania wykorzystuję, oliwy z oliwek do zupki mozna dodac, łyżeczkę masła....Ale nawet ja gotuję dla nas np. jakąś jarzynówke z mrożonki to i Packa taka zje, no po prostu mozliwości jest mnóstwo:-) nie trza się bać:-p:-) albo rosół z makaronem ( sklepowym bo nie splamiam się robotą domowego ), marchewką rozdrobniona i natką pietruszki lekko przyprawiony.
Myślicie, że nasi starzy to jak nas karmili w komunie....

Ollena biedna jesteś..raz że choróbska, a dwa, że Ci jeszcze chłop ciśnienie podnosi, mam wrażenie, że masz do czynienia z "typem" późno dojrzewającym, póki co jest w nim jeszcze sporo małolata, takiego lekkoducha i studenta, powinien sie zmienic, mam taka nadzieję, tylko kiedy:sorry2: Nie chce Cie namawiać na wyjazd do Polski, bo dzieciakm mimo wszystko ojciec jest potrzebny, ale czasem własnie tego typu działania mogą coś komus uświadomic, sa związki, gdzie działa "uporczywa" rozmowa, ale są też takie, że jest "jak grochem o ścianę " , pisałam Wam , że u mnie swego czasu był kryzys półroczny, który dał nam bardzo dużo, duzo tez kosztował, ale chyba własnie takie coś było nam potrzebne, aby się wzajemnie docenić i nie szukać "miodu w doopie", musisz znaleźć jakiś sposób , żeby Twój chłop zdał sobie sprawę, że sensem jego życia powinna być rodzina , dzieciaki, żona, a nie kumple, kumple sa , a potem ich nie ma, dzieciaki, żona ( partnerka) to podstawa do tego aby być szczęśliwym i mieć dla kogo żyć:-)
ale się rozpisałam.....
a ja na @ oczekuje, całe popołudnie przeleżakowałam, teraz jakos funkcjonuję, pisałam wam, że mi tabsy nie służą, ale chyba się jakoś "dotarło" tylko na dzień , dwa przed @ odczuwam lekką "qrwicę " , dziś chciałam sterego zabić tylko 3 razy, ale już go kocham, hormony są straszna bronia, boje się ich:-D

aha...wczoraj dostałam niusa wszech czasów...będę ciocią:-D mam w Usa brata i bratową, on jest młodszy ode mnie o 3 lata, mają 19 letnia córę, tak ok. w wieku mojej Kaśki i własnie sie okazało, że będa rodzicami:-D..na razie oswajaja się z wizją:-D..ale ogólnie sie cieszą:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry