Oj, a co tu tak cicho dziś
Zoyka no i uważam, że ładnie Jula zjadła, jej to najwyraźniej wystarczy, nie przejmuj się tak;-). Pomyśl i tak jaki teraz nasze dzieciaki maja wybór produktów, które moga kosztować, iole warzyw i owoców jest w sklepach, razowe makarony, brązowe ryże, czy jak my byliśmy malutcy to tak było?? kiedy dowiedziałas się jak wygląda brokuł, czy awokado ??? a żyjesz i jesteś zdrowa

Zupki dla Packi gotuję zwykle na bazie : marchwka + pietruszka+ por+ ziemniak po małym kawałku i dodaje żeby zrobic jakiś inny smak np. pomidorów bez skórki, albo buraki, ale zmiksowane bo sa twarde i je wypluwa, albo własnie brokuł, kalafior, je tez pieczarkową, można dodac kaszy jak na krupnik, do pomidorkowej ryżu, lane kluseczki do pieczarkowej, no pomysłów jest mnóstwo, a Ty dobrze gotujesz, więc na pewno bedziesz świetnie te składniki dobierać, aha no i na mięsku jakims chudym gotuje i potem jej to do zupki pokrojone dodaje, albo do drugiego dania wykorzystuję, oliwy z oliwek do zupki mozna dodac, łyżeczkę masła....Ale nawet ja gotuję dla nas np. jakąś jarzynówke z mrożonki to i Packa taka zje, no po prostu mozliwości jest mnóstwo:-) nie trza się bać

:-) albo rosół z makaronem ( sklepowym bo nie splamiam się robotą domowego ), marchewką rozdrobniona i natką pietruszki lekko przyprawiony.
Myślicie, że nasi starzy to jak nas karmili w komunie....
Ollena biedna jesteś..raz że choróbska, a dwa, że Ci jeszcze chłop ciśnienie podnosi, mam wrażenie, że masz do czynienia z "typem" późno dojrzewającym, póki co jest w nim jeszcze sporo małolata, takiego lekkoducha i studenta, powinien sie zmienic, mam taka nadzieję, tylko kiedy

Nie chce Cie namawiać na wyjazd do Polski, bo dzieciakm mimo wszystko ojciec jest potrzebny, ale czasem własnie tego typu działania mogą coś komus uświadomic, sa związki, gdzie działa "uporczywa" rozmowa, ale są też takie, że jest "jak grochem o ścianę " , pisałam Wam , że u mnie swego czasu był kryzys półroczny, który dał nam bardzo dużo, duzo tez kosztował, ale chyba własnie takie coś było nam potrzebne, aby się wzajemnie docenić i nie szukać "miodu w doopie", musisz znaleźć jakiś sposób , żeby Twój chłop zdał sobie sprawę, że sensem jego życia powinna być rodzina , dzieciaki, żona, a nie kumple, kumple sa , a potem ich nie ma, dzieciaki, żona ( partnerka) to podstawa do tego aby być szczęśliwym i mieć dla kogo żyć:-)
ale się rozpisałam.....
a ja na @ oczekuje, całe popołudnie przeleżakowałam, teraz jakos funkcjonuję, pisałam wam, że mi tabsy nie służą, ale chyba się jakoś "dotarło" tylko na dzień , dwa przed @ odczuwam lekką "qrwicę " , dziś chciałam sterego zabić tylko 3 razy, ale już go kocham, hormony są straszna bronia, boje się ich
aha...wczoraj dostałam niusa wszech czasów...będę ciocią

mam w Usa brata i bratową, on jest młodszy ode mnie o 3 lata, mają 19 letnia córę, tak ok. w wieku mojej Kaśki i własnie sie okazało, że będa rodzicami

..na razie oswajaja się z wizją

..ale ogólnie sie cieszą
