reklama

Ciąża po 40

No jeszcze spróbuję opcje licytacji ale tzw"paki".

Jak dam Julce kaszę mannę na mleku krowim , to co ? Właśnie gotuję da nas i pewnie będzie żebrała .

Kuźwa , jak wytłumaczyć mężowi ze ma nie kręcić dzieckiem ? Bierze Julę , kreci się z nią wokół własnej osi bardzo szybko a potem ma radochę ze Julka jak pijana jest. Wrrr... i nie rozumie jak mówię ze to nie jest dobre dla dziecka.
 
reklama
Zoyka na Marsa go:tak:.Niestety faceci mają chory umysł powiedz ,że to jemu się może nagle zakręcić w głowie i on trzymając dziecko upadnie .Ollena pożyczanie ubrań to taki dziwny pomysł.Ja rozumiem jak jeszcze chce się mieć więcej dzieci i to tylko te najmniejsze rozmiary bo starsze dziecko chodzi w tym dłużej i bardziej niszczy albo te na tzw "wyjścia",a tak uważam albo dać albo sprzedać nawet tanio .A Ty chyba więcej dzieci nie planujesz???.PS po roku można dawać mleko krowie ,a Jula ma już prawie rok i raczej nic jej nie będzie:-D:tak:
 
Azula najpierw pozyczylam takiej jednej 18-letniej kuzynce ktora oddala mi polowe.
Pozniej moja kuzynka pozyczyla mi po swojej corce dla Mii (taka byla umowa..mam robic corke a ona mi to wszystko pozyczy, zreszta duzo tez jej kupowalismy). Z tego co Mia juz wyrosla to oddalam, dostalam nowe takie ktore sobie zamowilam u niej (kurtki, kamizelki z Zary itd, jeansy rurki itp). Wyrosnie to oddam.
Po Patryku znowu pozyczylam sasiadom w moim wieku, ktorym sie nie przelewa (w PL). U mnie i tak lezy na strychu wiec po co ma sie kurzyc jak inne dzieci moja uzyc. Oni mi oddadza i jak znajde kogos godnego to pozycze dalej tym potrzebujacym.
Cala waliza po Patryku jeszcze tu lezy ale narazie nie wysylam, pewnie tak bedzie lezec i lezec.. Oddac to mi jednak szkoda bo kupe kasy na to wydalam...co innego gdybym sama dostala.

A tesciowa poprosilam o zakupy dla Mii na lato, powklejalam linki z Carters i pojechala w ten sam dzien, jeszcze o Gymboree zahaczyla, mowi ze wpadla w szal zakupow :-))

Mia sie wyspala, wlasnie wstala (tzn juz ja obudzilam) i pewnie bedzie szalec do poznego wieczora, nie wiem kiedy pocwicze..

Zoyka faceci maja glupie pomysly, mm Patryka dawniej podrzucal, na szczescie jeszcze nie przypomnial sobie o tym przy Mii.
 
Witam się wieczornie

Nie odzywam się bo nie chce smęcić.
Ale tak ogólnie to mojego M to nawet nie na Marsa a najchetniej na Plutona bym wysłała, wrrr nie da rady wrócic
Dzieć normalnie masakra-na szczęscie juz zdrowa, ale na tym sie kończy, jeść mi nie chce-mleko bee, kaszki bee, obiadki beee, owoce fujjj, no normalnie odjazd-za to chruoki i ciastka by chciala w każdej ilości- o jak krzyczy daj, jak widzi gdzies je w pobliżu,jęczy, mędzi i tym podobne w dzień...

Ja to wiosny chyba potrzebuje bo ta zima mnie dobija

Zoyka, Ollena-zdrowka dla dzieciaczków,

Ide pooglądać tv coby dalej nie zrzędzić

Miłego wieczoru
 
hej
wreszcie chwila ciszy i spokoju:-)
spotkanko tak czy inaczej miłe i sympatyczne:tak:

Zoyka na pewno się Jula nie otruje, jak moje starsze były takie małe, to już im normalnie robiłam mannę na noc na krowim, wtedy nie było takiego "marketingu" na mm, bachory piły krowie i żadnemu nic nie było:-D pytałas też chyba o mycie ząbków, my od dawna Paćce myjemy, najpierw kupiłam taką silikonową nakładke na palec z wypustkami i tym dziąsełka były masowane i dziecko przyzwyczajane do inwazji w paszczę, a potem jej kupiłam taki zestawik 3 różnych małych szczoteczek do ząbków ( chyba z Canpolu ) i tym się jej szoruje, oczywiście bez pasty , no i tyle ile ona pozwoli, bo nie zawsze ma ochotę;-)Zoyka na tablicy bezpłatnie wystaw, tablica też sie na allegro pokazuje, ja sprzedałam przez tablicę chustę i zestawik zabawek, z ciuchami chyba najkiepściej jest bo zatrzęsienie tego;-)wydaje mi sie, że jakieś dobre firmówki to jeszcze sprzedasz, a tak to nie ma szans....

Powiedzcie mi jak zachowac swoje zdrowie psychiczne i nie pójśc siedzieć za zabójstwo w takiej sytuacji ( wczoraj )

...miałam robić sernik na zimno, stary szedł do sklepu i robi liste, no i ja dyktuję szczegółowo:
sernik na zimno w torebce z dr oetkera
galaretke, mandarynki i brzoskwienie w puszce
biszkopty ( takie jak dla patrycji kupujemy, okrągłe w torebce )
dwa serki homogenizowane Danio waniliowe

wrócił, ja zaczynam miksować mleko z tym proszkiem i szukam serków w lodówce,
-gdzie te serki dałeś????!!!!
- jakie serki??
-No te Danio, dyktowałam 2 serki danio
-nie dyktowałaś, na pewno..oj dobra pojade Ci kupić

pojechał, kupił, zmiksowałam wszystko, rozbełtałam galretkę, przygotowałam owoce, wyciągam tortownice, żeby to skladać do kupy, szukam biszkoptów

- gdzie są biszkopty
- jakie biszkopty??
- no przeciez dyktowałam Ci biszkopty, na dół sernika potrzebuję
- nie dyktowałaś, na pewno nie dyktowałaś, ja juz 3 raz nie pojadę bo piwo zacząłem pić

Myślałam , że wyjde z siebie, otworzyłam sobie też browar, żeby coś z nerwami zrobić, bo byłam bliska zbrodni, powiedział mi , że powinnam pojechać chyba do sanatorium, bo strasznie nerwowa jestem, Kaśka pojechała do sklepu, kupiła biszkopty i dokończyła ten nieszczęsny sernik, którego prawie połowę wdoopczył stary.....ja juz nie wiem, czy to ja jestem psychiczna, czy on, mówię Wam chwilami przy tym człowieku głupieję:no::no: tęsknie do czasów jak wyjeżdżał na dwu, trzy dniowe delegacje i miałam czas odpocząć od tego wszystkiego:-D
 
Masjuśka - ryczę ze śmiechu. To On, On psychiczny. Mój ma tak samo. Zostaliśmy bez pieluszek bo podobno nie było na liście zakupów w smsie ! Mam 2 sztuki. Rano zaiwania i już :-D
 
azulka - kochana pisz sobie o której chcesz, oddaję Ci "mój" nocny czas, mam nadzieje, że juz nie będe zmuszona siedzieć po nocach, a jesli nawet, to sobie najwyżej pokonwersujemy, bedą to swoiste "rozmowy nocą"....

Ollena - Kuba Alinki nie obudził, to juz napisałam, ale zdarzyło się, że Alinka raz sie w nocy obudziła z płaczem i obudziła wtedy Kubusia,

Zoyka - to juz okrągła rocznica się szykuje..... ja byłam wtedy taka okrągła jak i te urodziny,

Ollena - a nie masz do odsprzedania (ew. pożyczenia) kurtki po Patryku na 1-1,5 roku?? Byliśmy ostatnio w mieście i zapomniałam sprawdzić czy takowe dostanę wrrrrrr
 
reklama
Nie wspomne, że kupił sernik z Gelwe, a on jest gorszy i że ta galaretka czekala na te biszkopty i prawie stężała na amen...no koszmar, totalny bałwan.
A ja mu powiedziałam wczoraj, że mamy taki tajny projekt na BB i juz kończymy rakiete, wpierdzielamy tam durnych samców i wysyłamy na Marsa i on jest jednym z pierwszych na liście...fuknął na to "PFFFF" i mówi:
"Między nami i wami jest taka różnica, że faceci wiedza , że kobiety sa inne i przechodza nad tym do porządku dziennego, a wy nie możecie się z tym pogodzic, że my jesteśmy inni"...filozof sie znalazł ...faken:sorry2::-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry