• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża po 40

Poczytalam troche na tej stronce przepisow.
Ja musze cala jaglanke zmiksowac Mii bo jej konsystencja nie pasuje.

Ja sie o mleko nie balam, o spanie na brzuchu tez (Mia dopiero teraz tak spi) ale te koszmarne wieczory, placze, moje siedzenie z nia w sypialni, krzyki w wozku itp.
 
reklama
Dzięki Kochane ;-)


Ollenka i masz rację, ja sama myślę już o tym, co by Nina była już nieco starsza, ale wiem też, że ten czas tak szybko mija... i ten etap noworodkowy trzeba też przejść, a przecież mimo zmęczenia, ciągłych karmień itd.. jest w tym też coś fajnego, co po latach wspomina się z rozrzewnieniem:tak:zwłaszcza, że wiem że to moja ostatnia ciąża była, dlatego trochę celebruję każdą chwilę, a już na pewno jestem spokojniejszą, dojrzalszą emocjonalnie mamą niż 18 lat temu. Damy radę, ani się obejrzę i minie rok..

Kłaczku.. nie było okazji.. ściskam Cię mocno i wiem, że nie poddasz się i będzie w końcu rodzeństwo dla Karolka, czego życzę Ci z całego <3 .. Sandy - przytulam. W końcu musi się udać !

Malfi trzymam kciuki , to już wkrótce :tak:
Majuśka z tym karmieniem dokładnie tak jest,że w głowie. Miałam już chwile zwątpienia i porządne doły ...ale uwierzyłam, że wyprodukuję to mleko tyle, że wystarczy :-D Ale kilka butelek "wpadło"..przyznaję. Przestałam przystawiać do piersi, bo bywało,że Nina płakała po 5 minutach ssania albo spała przy cycu.. i potem wciąż płakała, bo się nie najadała ..ehhhh, piersi zaczęły się robić twarde jak głazy, jak podałam 2 butle i musiałam odciągać, tyle pokarmu się pojawiło ...rzuciłam więc flaszki w cholerę. I jest dobrze póki co...tfu, żeby nie zapeszyć.
 
Zoyka - całkiem dobry wynik (6 zęboli), sprawdzałam własnie, że Alinka tez dokładnie tyle miała w tym wieku, tyle, że miała obie dolne dwójki,

Asiu - dasz radę, nie napiszę, że rozumiem co czujesz, bo moje maluchy oba butelkowe są, ale na pewno sobie unormujecie pory karmienia, spanie itd. Najtrudniejsze te pierwsze tygodnie i miesiące, bo musicie się siebie nauczyć, ale szybciutko Ninka dorośnie i będzie super.

Majuska - akurat Ciebie rozumiem - co czujesz. Pojechaliśmy dziś po nasze jedzenie i nie wzięłam czapki, a wiatr dziś u nas lodowaty. Musieliśmy zaparkować samochód w takiej jakby bramie, a tam przeciąg jak diabli. I szlag trafił moje prawie 2-tygodniowe leczenie zatok!!!
 
Helloł :-D
Asiu śliczna jest Nina, baby blues przejdzie za chwilkę:) Gratuluję cierpliwości w karmieniu, wszystko jest w głowie i dasz radę.
Ollena ta piżamka to pewnie na wszelki wypadek, panie nie zmuszają dzieci do spania w przedszkolach.

Powoli zbliżają się święta, ale jakoś nie myślę o nich za bardzo. Dla mnie zawsze Boże Narodzenie to magiczny czas a Wielkanoc to tak jakoś... sama nie wiem ale nie mam stresu świątecznego i szaleństwa w kuchni. Będą jakie będą - ważne że razem sobie posiedzimy w domu, pójdziemy na spacer jak pogoda pozwoli czy może wprosimy się na kawę do znajomych :-D Kawałek ciasta, pieczone mięso, jajka i sałatka i to wszystko co planuję na stół, może jeszcze żurek na obiad zrobię. Wygłupiać się i zarzynać w kuchni nie mam zamiaru.
Wczoraj myślałam że uduszę własne dziecko albowiem przypełzło zując coś namiętnie. Ponieważ wiem, że kocha pożerać produkty papierowe każdego rodzaju i gatunku kompletnie nie zwróciłam uwagi na to co ma w buzi. W końcu jednak zechciałam jej wyjąć z pyszczka ową kolorową prasę którą żuła... moje dziecko zeżarło 5 funtów :eek: klasycznie rozdzieliło je na trzy części i zagryzała sobie radośnie największy kawałek. Muszę iść do banku wymienić te szczątki na normalny banknot :eek:
Zapraszam na kawę, gorące parujące kubeczki i filiżanki już na Was czekają :-D
 
Hej Wam,

Asiu oczywiscie, ze pozniej sie to wspomina i masz racje, ze to ma swoj urok :) teraz dziecko jest takie malenkie i bezbronne, ja podczas baby bluesa plakalam bo mi Mii szkoda bylo, ze taka malutka i biedna ;-))

Aniu nie zmuszaja do spania, ale kaza sie o x h przebierac w pidzamki i klasc na lezaczki. tak bylo ponad 20 lat temu za moich czasow i tak samo jest teraz.. No ale zobaczymy jak to bedzie.
Umowilam sie za Twoim przykladem na zalozenie spirali na 9 kwietnia. Bede w 20 d c, kobitka piwuedziala ze bedzie ok, dziwne bo wczesniej mi mowili, ze ma byc zalozona DO 10dc. No ale zaloze, pozniej w PL pojde do ginki zeby mi sprawdzila czy wszystko ok tam lezy.

U nas barszcz bialy/zurek je sie na Wielkanocne sniadanie, obiadu jako takiego nie ma, sniadanie jest glownym posilkiem dnia :)
Majuska u Was tez?

Ja posprzatalam chatke troche bo sasiadka ma przyjsc a u niej zawsze porzadeczek wiec glupio by mi bylo ;-)
U nas snieg sypie i co najlepsze... LEZY! kuzwa z domu nawet nie wychodze.
 
Oj ta Wandeczka:no:mama z tata na dorobku ,a ona kasiorę marnuje:eek:.Asiu to nawet dobrze ,że Ninka tez flachy pije w razie co miej zamrożony pokarm byś mogła sama wyjść ,a kto inny Nince wtedy poda bo sa dzieci które butli nie tkną ,a jak widać świetnie sobie radzisz z karmieniem:-).No właśnie Malfii co z Tobą???
 
Cześć !:biggrin2:

Jest dobrze, była położna , ważenie i Nina fajnie sobie przybiera bez flachy :tak:

Ollena ja też płakałam...pierwsze dni to masakra była, bałam się zasnąć w nocy i że Nina ...z głodu umrze bez butelki :-D Jezoo to był dramat, ale matce może odbić. Mąż mowi: kobieto śpij, bo padasz przecież, a ja twardo NIE i wpatrywałam się w Ninę i nasłuchiwałam czy oddycha:-D Płacz na koncu nosa o wszystko:tak:Ja, która miałam świetny plan, po macierzyńskimdo pracy, Nina do żłobka - na samą myśl, że gdzieś miałabym ją oddać- placz,już zaczęłąm myśleć że żadnego powrotu do pracy nie będzie ...najchętniej zamknęłabym się i nie wychodziła z nią , ani żeby nikt do nas nie przychodził :szok: Już powoli mija ten stan,ale jeszcze teraz zła jestem, że święta i że gości cały dom będzie masakra...
 
reklama
Asia ja bym sie nie zgodzila na caly dom gosci. Niech Was zaprosza, wtedy idziecie na tyle ile uwazacie i wychodzicie.
No i ja spalam, nie czekalam czy glodna i nie sluchalam bo wiedzialam, ze jak bedzie glodna to nie omieszkam uslyszec;)
Pierwsza noc tylko sie w nia wpatrywalam bo nie moglam uwierzyc, ze to dziewczynka ;-)
Ale my kobity mamy nie rowno ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry