• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża po 40

reklama
A, Misia - w kwestii odżywek do pazurów - jestem ich zaciekłą konsumentką, bo problem z pazurami mam od zawsze. Używałam niedawno Sally Hansen, z miernym efektem, a potem kupiłam coś co się nazywa regenerum - działa!
 
no to jak ja, jeszcze peggy sage ? mieli fajną "maseczkę" do pazurów i już nie mają. muszę spróbować to regenerum... ta co kupiłam ostatnio ponoć też działa ale mnie uczuliła cudnie :-( szit
 
Andzike - co do bólu przy zakładaniu spiralki.... wiesz każda z nas ma inny próg bólu. Ja moja pierwsza spiralkę miałam założoną po urodzeniu Magdy i nie pamiętam, żeby mnie to tak bolało. Owszem był to dla mnie jakiś dyskomfort, ale nie sprawiło mi to takiego bólu o jakim napisała Ollena.
 
Heja! budziłam się chyba ze sto razy w nocy, więc niewyspanam, bachor spał grzeczny i kochaniutki do 6.30, ale budziło mnie wszystko inne. Czy Wy też jak otwieracie oczy macie nad sobą łeb jakiegoś sierściucha z debilastym wyrazem oczu i ewidentnie domagającym się głaskania?
Już wczoraj komp mi niesamowicie rzęził wieczorem, a dziś chyba padł na amen...no to pięknie..co ja zrobię bez kompa:-(jestem uzależniona:-( A na nowy nie ma, bo przecież jesteśmy biedni :rofl2: to był cytat

Flo ja bardzo chętnie z tym "oralnie" powiedz tylko słowo:-D ciekawam jak Maks bez cyca sobie radzi?, moja Paćka rozstała się z nim bez żadnego żalu, natomiast mojej kondycji alkoholizacyjnej daleko do czasów świetności..mieszczę co najwyżej półtorej piwa, ewentualnie 2 drinki:sorry:
 
Hejeczka :-D
Ollena nic nie pisałam wczoraj bo mieliśmy mały młyn w domu, ale o tym za chwilę. Głupio, że nie dali Ci znieczulenia bo to jednak pomaga a pisałam wtedy że zakładanie boli. Wyobraź sobie, że ja wracałam 3mile do domu na piechotę i dziękowałam Opatrzności że mam wózek z Wandula, na którym mogłam się oprzeć. Pobolewać może Cię jeszcze dziś i utrzymywac plamienie przez około dwa dni. Potem jest już ok.
Andzike z tego co mi wiadomo to im człek starszy tym zakładanie bardziej boli, to jakoś jest uzależnione od starzenia się i twardnienia szyjki.
Wczoraj wylądowaliśmy z Wandą w szpitalu na pogotowiu, bo w nocy dostała wysokiej gorączki i nie psała tylko cały czas płakała. Raz zwymiotowała i właściwie nie chciała jeść i pić. Gorączka utrzymywała się przez cały dzień i zdecydowalśmy wieczorem, że idziemy na Emergency. Zbadali ją, miała w tym momencie 36,7, dostaliśmy paracetamol dla dzieci żeby zbić temepraturę i wrócilismy do domu z nakazem żeby w rzie wymiotów, biegunki czy zaostrzenia gorączki wrócić. Dziś w nocy temperatura skoczyła do około 39.00 ale podałam jej paracetamol i teraz rano dziecko wygląda na idealnie zdrowe. Poczekamy co dalej, jak znowu zaczną się problemy to idziemy na pogotowie i niech obadają dokładniej co się dzieje. Wanda tryska humorem, wczoraj to było dziecko przelewające się przez ręce.
Piję kawę, Wandusia biega dookoła stołu :-D Zapraszam
 
Wpadam się przywitać w drodze do łóżka. Nakarmione jajecznicą i szkodniczące na potęgę dziecię przekazałam tatusiowi i idę dospać. Kawa później.
Anko - oby to nic poważnego nie było. Może jednak jakiś ząb wreszcie postanowił dać się Wandzi we znaki?
Majuska - źle znosi, oj źle. Staje przede mną, patrzy mi w oczy i szarpiąc za garderobę na cycu wrzeszczy... Ale postanowiłam być nieprzejednana. Odwracam uwagę w takich sytuacjach, staram się zająć bachora czymś fajnym. On ma dodatkowo ten problem, że smoczka nie używa i że zawsze cyc był instancją do której się odwoływał w stresie, no ale kiedyś trzeba z tym skończyć. Co do działań "oralnych" - będziemy kombinować. A Marsjanina przeczekaj, minie pare dni i sam Ci ten komputer w zębach przyniesie. Przecież u Was zawsze tak jest...

muszę żyć w tzw demokracji(system niewolniczy wywodzacy sie ze starożytnej Grecji lekko zmodyfikowany)
Azula, zaintrygowałaś mnie. A w jakim systemie byś chciała żyć?
 
Witam się z rana z kawą :-) Nie wiem co się stało, ale odzyskałam stary wygląd BB w pracy :-D

anka_d - dobrze, że Wandula już zdrowa, ciekawe co to było...
Florentynka - zazdroszczę odstawienia od cyca, nie wiem kiedy u nas to nastąpi :-D to Kacpra ukochany przytulak i smoczek :tak: bo smoczków też od początku nie używał... co prawda dziś namierzyliśmy tajniacko wyrżniętą górną prawą jedynkę, więc przypuszczam, że dni cycowania powoli się kończą, bo wolałałabym nie mieć obgryzionej brodawki ;-) I ja też się chętnie oralnie spotkam, jak wiemy jest to możliwe do realizacji :-D
Majuska - jak mi przestaje działać komputer lub są jakieś problemy z netem jestem gotowa zabić :sorry: chodzę i pokrzykuję... Paweł się ze mnie nabija, ale też jestem uzależniona - co prawda jak gdzieś wyjeżdzamy to jestem się w stanie obejść bez, ale w domu...:zawstydzona/y: kocham swojego laptopika :-D
Aaa i też zdarza mi się po otworzeniu oczu zobaczyć sierściucha z debilnym wyrazem pyska :-)bądz drugiego - z bardzo inteligentnym :rofl2:
Miłego dnia :-)

Na GZ napisałam o robocie :sorry:
 
Ostatnia edycja:
Hej,

Ania no coz, dalam rade z bolem ale powiem Ci, ze ja sie zastrzykow boje wiec moze i to lepiej ze bez znieczulenia bo mialabym 2 stresy ;-) No i wozek przy powrocie od dr bardzo by mi pomogl, fakt. Mm sie darl, ze nie wzielam taksowki ale dalam rade.
Dzis nadal boli mnie brzuch tak jak piszesz, cala noc do tego tez zoladek wiec nie milo, ale moze ten zoladek to tez od tego?
Zdrowka dla Wandzi, oby to bylo NIC!

Majuska spie z korkami w uszach wiec nic poza moim dzieckiem mnie nie budzi. Siersciusz nie ma wstepu do sypialni, szczegolnie w nocy, na lozkko nawet w dzien ;)

Mars kuzwa nie wzial kolejny raz gaci i skarpetekw czoraj tylko po 5 juz wpadl do pokoju i koniec spania...probowalam ubic ale nic z tego :(
Krzyknelam tylko do niego zeby jak zwykle tu nie wlazil a ubrania sa na suszarce...wypadl jak burza a jak mu smsa napisalam, ze dzieki kolejny raz za pobudke to mi napisal mile 'Prosze:-)'... wrrrrrrr

Musze leciec do sklepu po pampersy, Mia juz zaliczyla wstretna kupe, tylek lepiej ale nadal odparzony, choc wiem ze jak dalej bedzie tak kupkala to znowu bedzie problem.
 
reklama
Witam jakoś przedwiosienniej dzis za oknami.Flo system demokratyczny opierał sie na wykorzystywaniu pracy niewolników reszta obywateli niby tez pracowała ale robili to co chcieli swoje brudy i cięzka harówę wciskajac niewolnikom.Czy obecnie nie jest podobnie ,Bogactwo świata znajduje się u 10% społeczeństwa głównie banków uprzywilejowani obywatele żyją w 20-30 % państw na świecie reszta jest wykorzystywana .Każde państwo powiela ten model mówiąc wybraliście nas to teraz my wam pokażemy.We Francji już ledwo co wybranego by sie chętnie pozbyli (ale cierp ciało jak chciało).Flo takiego systemu człowiek nie stworzył w którym przynajmniej 90% społeczeństwa byłaby zadowolona bo 100% raczej nigdy nie osiągniemy.Ludzie kradną ,kombinują ,nie pracują w pracy tylko zajmują sie prywatą.Socjalizm byłby tym systemem ale niestety właśnie z powodu ludzkich wad musiał upaść.Dlatego to ja postanowiłam sie zmienić ,a zmieniłam już naprawdę dużo względem swojej i tylko swojej osoby bo nie mam prawa zmuszać do zmian innych mogę tylko pokazać ,ża się da na własnym przykładzie.Urodzenie ,stanowisko,zdolności ,talenty dane nam są "z góry" i jak dobrze zarabiamy,mamy więcej pieniędzy,wiedzy ,cierpliwości dzielmy się nimi ,a nie wykorzystujmy jedynie dla siebie.Nawet rozmowa ze starszą samotna osobą jest już czymś co świat czyni lepszym.Np praca majuski w przytulisku,pomoc Ani przez kłaczka ,itp to sprawia ,że świat jest lepszy.I w takim systemie chciałabym żyć:-)w którym co dzień inni stają sie lepsi:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry