• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża po 40

Hełoł :-) Zoyka tak się nie da. Moja matka mieszka 700 metrów ode mnie, teścia mam na emeryturze, teściową która nabyła prawo do emerytury i dwie ciotki mego m. które na emeryturze są (ale pracują podobnie jak moja teściowa. Mogę dorzucić jeszcze swego emeryta ojca i co ? Kubula chodzi do żłobka bo po pierwsze żadna z tych osób nie ma obowiązku zajmowania się moim dzieckiem - bo JA mam taką wizję, każda z nich ma SWOJE życie. No i Kuba nie płakał jak poszedł do żłobka, na początku odbierałam go wcześniej - tak ok 14/15 potem po 15 a teraz jest odbierany ok. 17. Jest zadowolony, uśmiechnięty gdy idzie do żłoba. Podobnie jak Paćka potrafi nam pomachać i uciekać do na salę gdy po niego przychodzimy. Teraz jak Kubula jest chory jest Pani Ala - której płacimy i 2 dni teść (bo Pani Ala nie może). Ale czasem teść jedzie na ryby i my musimy brać wolne. Witamy w realnym świecie :-) nadal nie działa mi enter :-( buuuu Rozejrzyj się za "wersją" Kłaczka. Ide pacyfikować dziecko ... nie musze. Umyciue rąk skończyło się guzem :baffled: zalanym bodziakiem i łzami jak grochy :baffled:
 
reklama
Hej!

A u mnie dziś wybuchła straszna awantura, przebrała się miarka po prostu, nie będe się tu rozpisywać, może potem na GZ..w każdym bądź razie układam sobie nowy sposób na codzienne życie bo tego co mi dziś wygarnał juz po raz kolejny nie puszcze mimo uszu i nie podaruję..
jeszcze mamy miec dzis gości po południu..ale się cieszę:baffled:..zreszta jak się wqrwie to go zostawie w domu z tym bajzlem i se do przytuliska pojade, tam mnie raczej nikt i nic nie wqrwi:sorry2:
 
ups... ja wczoraj byłam w robocie ... potem impreza ... teść przyszedł jak mnie nie było, wziął Kubulę na spacer i co zrobił mój m. przez 3 godziny ? odkurzył :-D ale już kipiszu po odkurzaniu nie ogarnął ... kanapa cała w praniu - a bo mu kosz spadł :baffled: deska do prasowania na środku salonu ... stwierdziłam że szkoda życia na wkurzania :-D
 
Zoyka jak pisałam szkoda,że nie mieszkasz obok mnie.Kłaczek też pisze,że mama z dzieckiem chętna zarobić jakiś grosz to byłoby dobre rozwiązanie:tak:Swoją droga skoro w żłobku personel się stale zmienia to mogą być tego dwa powody po pierwsze słabo płacą,po drugie chca mieć personel na tip-top czyli bym rozważyła jednak na próbę dać Julkę do tego właśnie żłobka bo na koniec miasta wozić to jednak problem.U nas pogoda nawet nawet pójde na spacerek zupę mam już ugotowaną .M w pracy ze swoją fasolką po bretońsku ,a ja mam luzy kuchenne:-)
 
Cześc,

U nas wypogadza się niebo. Patrzyłam na kamerkę w Ustce i jest bezchmurne. Zaraz wstanie Julka i jedziemy połazić po plaży.

Azula no ja też żałuje. Chętnie podrzucałabym Ci Julasię.

Układam sobie w głowie ten żłobek. Mam nadzieję ze mi sie uda.

Majuska - oho. Musiało być ostro. Bałabym sie na miejscu Twojego Starego bo kto jak kto ale jak Ty cos postanowisz - koniec :)

Misia tez bym pewnie olała chociaż u meni sa pewne sowa wytrych które jak tylko M wypowie zapala się we mnie zapłon.
 
dzień doberek

Majuska - sorki, ze się nie dołączyłam wirtualnie w alkoholizowaniu się, ale mieliśmy gości i robiliśmy to w realu,
skończyliśmy cytrynówkę włąsnej roboty.

Tak z głupia franc zarobiłam 30E - oddałam koleżance 3 i pół wora ciuszków po Alince (takich juz większych) i nie chciałam za nie kasy, ale koleżanka tak się uparła, że dla dzieci mam coś kupić i koniec i zostawiła je,
Będą na prezent dla Alinki, bo w tym tygodniu kończy 5 latek.

A u nas "miłość kwitnie" po tym jak tydzień temu prawie kazałam się mężowi pakować i wynosić.
 
Heloł Laski:)

Oficjalnie się dołączam do mam świrujących z dzieckiem w domu, kurcze mi to juz odbija, chciałam wrócicć do pracy juz w lipcu no ale dali mi delikatnie do zrozumienia ze mam iść na wychowawczy wrrr, potem mialam jednak wrócić i co się okazało no zlikwidowali mój dział i przenieśli do LOndynu-ha moge sobie tam jechac pracować-pewnie juz widze jak tam lece male nieszkanko służbowe, z dzieciem na reku i moim M w Polsce bo on za nic nie pojedzie i jezyk u niego tez kulawy,

Musze wiec szukac pracy, ale jak na złość mam taki zawód ze chca mnie tylko w korpo- a ja juz nie chce zapier... po 12h

Się wyzaliłam,

Kurcze piszecie dziewczyny o tym żłobku tez bym chciala dac małą tak na 1-2 dni na poczatek ale obawaim sie no włąsnie tych- chorób bo to nieuniknione, Olka dotąd była chora raz,ale z drugiej strony widze jak młoda ciagnie do dzieci jak widzi je to leci i woła dzidzia,ale w domu też świruje

W czwartek po 3 dniach siedzenia z dzieckiem wiecznie teraz jeczącym nie wytrzymałam i jak stary wrócił z pracy a wraca kolo 20-pracuje po 12h to mu wreczyłam dziecie, wzielam kluczyki i pojechalam przed siebie-emocje opadły po dopiero jak juz pokonałąm ładny kawał trasy do Gdańska wiec widze juz juz mi totalnie odbija.
Sorry ze tak smece ale musialam sie wygadać
 
Helloł:)
Kolejna nocz gatunku mocno średnich za nami. Niby jest lepiej, ale kaszeli katar męczą Wandę więc budzi się co chwilę i popłakuje. Teraz udało mi się godzinę podrzemać gdy ona spała i czuję się lepiej. Pewnie padnie jeszcze około 14.00, ale wtedy ja już się nie kładę tylko ogarniam chałupkę.
W końcu doszła hustawka po 2 tygodniach awantur z kurierem, bo na stronie było że dostarczył a ja paczki nie miałam. Interweniował wysyłający, paczka przyszła wczoraj i dostałam od dziewczyny wiadomość że będzie składać oficjalną reklamację w firmie kurierskiej. Nikt nie wie /poza kurierem/ gdzie była moja paczka i dlaczego zaznaczył że ją odebrałam.
Zoyka układaj sobie w głowie plan, żłobek jest dobrą rzeczą. Filip chodził do żłoba i byłam bardzo zadowolona. Uczył się piosenek, wierszyków, były występy dla rodziców,nauczył się sam jeść. W domu nie byłabym w stanie zapewnić mu takiego rozwoju zabawami ze mną. Maciek chodzący tylko do przedszkola wszystko robił później,siedział pod opieką mego eks który dość dziwnie pracował i 4 dni w tygodniu miał wolne, jeden dzień zajmowała się nim prababcia i dopiero w przedszkolu nadgonił rówieśników chodzących wcześniej do żłobka. To nie jest zła instytucja.
Majuśka ojej, ostro musiało być... nie daj się nerwom i jakoś poukładaj z Marsem.
Misia drobny pijaczku.... jak ja Ci zazdroszczę tego wypadu tudzież spożywania wódeczności w ilościach większych niż przeciętna :-D
 
Anko DE :-p piłam jeno winko, ale Młodziak dansował, wciągnął prawie DWA CAŁE kawałki tortu czekoladowego, kilka plastrów szyneczki, makaron z pomidorami ... i ogólnie na wyjazdach jada więcej niż w domu. Spadł ze schodów - ale nie zraziło go to do wspinaczki po nich - schodki nieco wysokie były i przy wzroście Kubuli nie dało się ich "normalnie" pokonywać. Mam w pamięci swoją znajomą - była wówczas asystentem na polonistyce i pisała doktorat - najpierw siedziała w domu na macierzyńskim, potem nie potrafiła zostawić swojej córki na 2-3 godziny dziennie - bo miała tyle zajęć na uczelni, więc poszła na wychowawczy, potem wróciła na jakąś jedną setną etatu bo jej córa miała problem z "obcymi" ... np. babcia czy ojciec :baffled: a potem był dramat i Dorota siedząca w ostatniej ławce w szkole ...
 
reklama
Nie rozpaczam dziewczyny..poprostu nie przymknę oczu n ato jak jest i co on wygaduje..misia sprzątanie to już dawno olałam, sprzatam sobie sama kiedy chce i jak chce, ewentualnie starsze dzieci do tego zaganiam;-)

Zoyka wg mnie ten zmieniający się co chwila żłobkowy personel to wina kasy jaką tam zarabia ewentualnie wyjątkowo zołzowatej właścicielki ( kierowniczki ) tyle, że chyba nie fajne jest dla dziecka, że mu sie co chwila "ciocia " zmienia, więc jednak szukałabym takiego gdzie sa stałe opiekunki, zapytaj czy można na pierwszy raz przyjśc posiedziec razem z dzieckim tak np. na godzinke, potem można ten czas z mamą skracac i zostawic chwile samą, ja tak robiłam, babki nie miały nic przeciwko. U nas Packa jedzie do żłoba tak koło 8, a wybieramy ją 14-15, żadnej krzywdy nie widzę:no:;-)

Aga rozumiem Cie, ja przy poprzednich dzieciakach takiego "ocipca" w domu dostawałam i powiedziałam sobie, że teraz na pewno do tego nie dopuszczę, sa osoby , ktore to znoszą, ale jeżeli kobieta sie dusi w domu to niech po prostu wyjdzie, gdziekolwiek, tatus łachy nie robi, że własnym dzieckiem się zaopiekuje, a i nie widze żadnej krzywdy dla dziecka jeżeli przebywa z dobrą nianią czy w żłobie..ludzie..przecież one dorosną myk , myk, i zaczną życ własnym życiem, nigdy nie będa się nawet zastanawiac nad tym, czy siedziały za małolata z matką, w żłobie czy z niańką;-)..Ja zostawałam jak byłam malutka u sąsiadki, to były dla mnie super czasy, nazywałam ją mamą Stasią, wogóle nie tęskniłam za moją mama, która szła na cały dzień do pracy:-D
Katrina no to zaległe wczorajsze zdróweczko :-)

Aniu zdrówka dla Biedrony!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry