• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża po 40

reklama
cały czas w szpitalu była dieta bezmleczna. Dzisiaj już można wrócić do normalnej diety.
Zoyka nam lekarz mówił, żeby ok. tygodnia trzymać lekka dietę i ograniczyć produkty mleczne. A Kubula żadnego wirusa nie miał.
Katrina coś dla Alinki:
Маша и Медведь - YouTube
i innych miłośników Maszy.
Flo :-D uwielbiam Twą teściową :-D dzięki niej nie muszę do swej matki dzwonić :-D
 
Ostatnia edycja:
Misia wiadomo,ze nagle nie dam jej schabowego. Ona cały ten czas jadła właściwie chlebek z masełkiem, biszkopty i banany. Jedzenia szpitalnego nie chciała. Sporadycznie po kilka łyżeczek zupy.
Dzisiaj od rana dwa biszkopty i w domu zrobiłam rosołek to zjadła miseczkę.

Już śpi. Wykąpałam ja po 19 bo nie spała w dzień z nocka tez był do niczego bo dziecko obok płakało.
 
Bry wieczór

Jestem, żyję - juz ciut lepiej, bo nos zaczyna mi się odtykać (ucho nadal zatkane).

Ollena - czapkę miałam nawet przy sobie (przeprosiłam się z nią jakieś 3 lata temu), ale nie mam cienkiej czapki, a w tych, co mam głowa mi się poci. Założyłam więc kaptur, ale sznurek mi się rozwiązał, a obie ręce miałam zajęte i nie miałam jak go zawiązać z powrotem, dopiero jak weszłyśmy do sklepu, to poprawiłam. Ale kilkaset metrów wystarczyło, żeby mi głowę wiatr przewiał.

Misia - dzięki za link. Chyba wszystko co dotyczy Maszki juz przeglądnęłam, albo systematycznie to uzupełniam.
 
katrina rozumiem... mam nadzieje, ze Ci wreszcie odpusci:( a wiesz, ze ja chodze w roznych czapkach, jednak w welnianych zazywczaj i nie poce sie.. ale moze to kwestia tego, ze ja mam malo wlosow.

Zoyka biedna Julcia, ale dobrze ze juz jestescie w domu... moze jutro wczesniej wstanie to dzieki temu wszystkiemu sen jej sie ureguluje. Mia 3 dzien nie spala w dzien i dzis to nawet spiaca nie byla. Za to tak cale popoludnie ladnie bawila sie autkami sama (gender!) ze nawet nie przyszla nic zjesc a ja zapomnialam :crazy: i wypila flache ale mysle ze przed snem jej cos dam na spaniu...
 
reklama
uffff....jakoś udało sie przetrwac ten szalony dzień, to nic że wykonałam dzis setki telefonów, żeby jakoś posklejac rozwalone "puzzle":-D jutro moja maszynka jedzie sobie do Krakowa do naprawy:-)

Karolek przylatuje 26 lutego na chyba 2 tygodnie, a potem zabiera ze sobą Kasię, też na dłużej, do roboty....no i zostaniemy bez dobrej niani:-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry