Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
...a nikt inny nie zapytał
;-)
, wet jest spoko, więc nie było problemu, ale najwcześniej jadąca do rzeszowa Kasia wetka dostraczy mi ją ok. 16.30. To nic, że na 15 mam do gabinetu u Justynki
no to telefony do Justynki, że dziś mnie nie będzie i odrobię to jutro jakby co , tu tez nie było problemu
..potem telefon do p. Kasi, właścicielki psa...jest fajna, więc również nie histeryzowała, uznała, że jej pies jest teraz w przedszkolu
Potem telefon do starego, żeby wracając z pracy odebrał mi tą maszynke na "rogatkach Rzeszowa"
, no i potem juz załatwianie naprawy i takie tam....w ten oto sposób pies , który przyszedl do mnie na 10 wyszedl o 18
, ale kochana psica - Maja zresztą , wytłukła sie z moimi suczami i z Paćką, no i mając tyle czasu dopracowałam ja perfekcyjnie i pani była zadowolona;-)





Ostatni raz chyba w 2008/2009 w Polsce jak nas zasypalo na wsi i nawet chleb z piekarni nie mogl dojechac do sklepiku
Zuzka jak kazdy psiak dostaje malpiego rozumu na widok bialego puchu 
Zima cudna ale jak Zoyka uważam ,że najładniejsza na obrazkach lub jak śnieżnie chcę wypoczywać.Odgarnianie tego gufna nie jest fajne ,a chodzenie w pośniegowym błocie w przemoczonych butach to już raczej do jednych z większych koszmarów w mej ocenie należy.Majuska ja tez byłam pewna ,że nożycami dokończyłaś
Zoyka mam nadzieje,że będzie lepiej ,a że szpital musiałaś odespać to nic dziwnego nie dość ,ze choróbska to jeszcze masa stresu.Katrina ja nawet w naszym rodzinnym kraju od listopada(czasem wcześniej) do połowy maja chodzę w czapkach(tzn na wiosnę nosze w kieszeni ubieram rano i pod wieczór) ja mam problemy z zatokami ,a ból ucha tez miałam i jest okropny mam nadzieje ,że przejdzie Ci szybko.U nas noc jako tako jedna pobudka.Na razie trochę słoneczka za oknem więc idziemy na biedronkowy spacer zakupimy serki,makaron i coś może jeszcze .Miłego dnia
Co do amnio po 35 roku zycia - nie zgodze sie. Jesli NT jest ok, w zasadzie nie ma przeslanek do dalszych badan. W ostatniej ciazy zlali mi NT (ponoc dziecko nie bylo dobrze ulozone), darlam pysk o PAPP-a, zrobili, wynik byl ok. Poza tym widoczne byly ladnie kosci nosa, wiec to tez dawalo jakis spokoj. No i... w UK amnio robia warunkowo. Jesli NT i test PAPP-a wychodza niepokojaco, decyzja nalezy do matki - jesli ona deklaruje terminacje ciazy w przypadku stwierdzenia wad, robia amnio, ale jesli chce zachowac dziecko badania sie nie robi. Po prostu twierdza, ze jak i tak chce urodzic, to po cholere narazac dziecko na to niewielkie ryzyko zwiazane z badaniem. (Moim zdaniem to raczej "po cholere narazac NHS na wydatki z nim zwiazane")
Ale super! Karol teraz co chwile powtarza "Alam" i w ogole jak sie akurat nie przepychali przy jednej zabawce, to robil koledze cacy, przytulal go i byl caly zachwycony. Sprawdzil tez kolegi butelke z herbatka (ze smoczkiem, okazuje sie ze Karol juz zapomnial o co chodzi w tym urzadzeniu), kolega dla rownowagi powyciagal zabawki od wiekow lezace odlogiem i odswiezyl Karola do nich milosc. Cholernie mi sie podoba jak sie razem bawia, a z mama Alana wypilysmy sobie kawke, polaly dupe... No, lajcik po prostu. I na upartego moze my sie odwiedzac czesciej, bo Alan mieszka po naszej stronie Scun - z godzinke marszu z wozkiem.
) lajtowy dzień
, po czym wątek wraca na normalny tryb jak w starym dobrym malżeństwie



zresztą ludzkie maszynki nie dadza rady z okrywą teriera tybetańskiego, nożycami się nie dało, psica była mocno pokołtuniona, a pani chciała zachować maksymalną dlugość włosa, musiałam rzeźbic w tym futrze różnej długości ostrzami, zacierać róznice itp. no..jednym słowem ja nie odpierdzielam fuszerki, pies ma wyglądac jak ode mnie wychodzi, to nie jest tylko opitolenie go z kołtunów, ale przy okazji zachowanie proporcji, nie, że wyjdzie gruby tulów i nózki patyczki, albo udo chude, a stopka jak u Yeti, czy tez na odwrót, tu wszystko musi grać, bez maszynki ani rusz, nożycami zrobisz jedne czynności, ale maszynką tez trzeba popracować, nie moge wypuścic niedorobionego psa bo opinia pójdzie w miasto;-)
