• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża po 40

Majuska Karolkowi sie spodobalo w domku jak nic! uwazaj bo jeszcze sie wymienia ;-) a poza tym fakt, smutno jak dziecie wyjezdza.

katrina mi tez sie poprawily, rosna mi ze wszystkich stron, na do niedawna swiecacych zakolach stersza mi wlosy;-) Dzieki Radicalowi:-)
 
reklama
Majuska - a mnie zastanawia co zrobiłaś z takim do połowy opitolonym psem?
A kurs w Karusku w grę nie wchodzi - bo z kundlami bym chętnie popracowała, ale strzyżenie dotyczy głównie yorków - odpada, mam nieuleczalną alergię!

BTW - chyba jeszcze nigdy nie udało mi się skorzystać z żadnej gwarancji na nic. Albo gubię, albo psuje się zaraz po upływie gwarancji, albo wygląda to tak, że w ramach gwarancji to jest wysyłane do jakiegoś centralnego serwisu na końcu świata i coś co się robi w pięć minut trwa dzięki temu pięć tygodni.
Tak na przykład miałam z aparatem - był na gwarancji, a chodziło o czyszczenie, bo się dławił antycznym kurzem. Wiadomo - jak się coś zrobi poza autoryzowanym serwisem to się traci gwarancję. A w ramach autoryzowanego serwisu zaproponowano mi, że może za dwa tygodnie będę mogła odebrać sobie sprzęt. No i olałam gwarancję.

Zoyka - dobrze, że już jesteście w domu. I nie chorujcie już!
 
A widzisz FLo:-D...a nikt inny nie zapytał:no:;-)

Wykonałam 358 telefonów : najpierw do Łańcuta, że błagam o pożyczenie maszynki ( mam tam taka samą , ale to jest ich własność) gdyż spełnił sie właśnie mój najgorszy koszmar:-D, wet jest spoko, więc nie było problemu, ale najwcześniej jadąca do rzeszowa Kasia wetka dostraczy mi ją ok. 16.30. To nic, że na 15 mam do gabinetu u Justynki:rofl2: no to telefony do Justynki, że dziś mnie nie będzie i odrobię to jutro jakby co , tu tez nie było problemu:-D..potem telefon do p. Kasi, właścicielki psa...jest fajna, więc również nie histeryzowała, uznała, że jej pies jest teraz w przedszkolu:-D Potem telefon do starego, żeby wracając z pracy odebrał mi tą maszynke na "rogatkach Rzeszowa":-D, no i potem juz załatwianie naprawy i takie tam....w ten oto sposób pies , który przyszedl do mnie na 10 wyszedl o 18:rofl2:, ale kochana psica - Maja zresztą , wytłukła sie z moimi suczami i z Paćką, no i mając tyle czasu dopracowałam ja perfekcyjnie i pani była zadowolona;-)
A powiem Ci Flo, że yorków jest teraz coraz mniej...za to szitsu przybywa, a to jest filcowa plaga :-) Yorki robię sobie relaksowo i z wielką przyjemnością, mam tylko ze 3 sztuki takich do ubicia;-):-p
 
Ale sie porobilo, ale wyglada z tego, ze powoli wszystko do normy wraca!

Zoyka co za przezycia, nie wyobrazam sobie, a co do sasiadki - hmm, nie ujmujac trollowi - za moich czasow dzieci byly chowane przez wszystkich z ulicy, raz moja Mama gotowala, raz sasiadka. Sasiadki zupa pomidorowa byla do rozpoznania i do niczego, ale coz zjadna byla. Jak to tutaj mowia, 'It takes a village to raise a child." Nie musze tlumaczyc, bo choc narzekacie bardzo silnie, wszystkie rozumiecie anglika bez problemu.

Ahh, to jest wracajace pare stron wstecz, nie wiem czy to pod regulamin, ale Flo, te milosniczki psow z dogomani uznaly, ze nia ma szans zeby kochac zwierze tak samo po dziecku jak przed i oburzyly sie?? Teraz widzicie czemu tak bardzo lubie to forum, kazda z nas robi to co wedlug niej jest dla niej i dla jej rodziny najlepsze i nie ma negatywnych stwierdzen lub negatywnych komentarzy - to co pracuje dla jednej kobiety moze nie pracowac dla drugiej - ale najwazniejsze jest by pracowalo dla tej zainteresowanej.

Klaczku u mnie presji brak, byla, ale sie skonczyla, teraz kibicuje Tobie i Flo! I wszystkim innym oczywiscie nie ujawnionym. U mnie jak to los wskarze to sie pokarze - alez ze mnie poata dzisiaj, nastepne zdanie rymujace sie :)

La Luna tutaj po 35 roku zycia amniopunkcja jest prawie przymusowa, blagam Cie wez pod uwage ze jest to statistyka i Twoj wiek (rozumiem zaawansowany, wybacz jesli nie) jest brany do obliczenia ryzyka. Spojrz sie na te wszystkie super Mamy z tego forum - piekne urocze smieszne dzieciaczki, wszystko zdrowe! No moze oprocz zygow lub nie spania lub sasiadowania - a le to nie choroby.
Czekam z niecierpliwocia na wyniki, ktore tylko moga byc dobre bo musza!

Ja uwielbiam ogladac zdjecia, nie wiem jak Wy dziewczyny, ale skoro ja o dzieciach nie bardzo moge to choc pare zdjec wrzuce, zimy w Kanadzie i Zuzi oczywiscie , jak za duzo to dajcie znac, przykroce 466645_10152807672565301_582367082_o.jpg1487452_10153694698860424_2082875206_n.jpg1521968_10153694699565424_1861622014_n.jpg1532143_10153694700125424_510757700_n.jpg
 

Załączniki

  • 466645_10152807672565301_582367082_o.jpg
    466645_10152807672565301_582367082_o.jpg
    28,6 KB · Wyświetleń: 70
  • 1487452_10153694698860424_2082875206_n.jpg
    1487452_10153694698860424_2082875206_n.jpg
    31,4 KB · Wyświetleń: 73
  • 1521968_10153694699565424_1861622014_n.jpg
    1521968_10153694699565424_1861622014_n.jpg
    27,3 KB · Wyświetleń: 71
  • 1532143_10153694700125424_510757700_n.jpg
    1532143_10153694700125424_510757700_n.jpg
    27,3 KB · Wyświetleń: 72
Czesc, dzisiaj pierwsza zwoluje na kawe :-D
Popoludnie bylo meczace, bo Wandula pragnela mojej osoby na podlodze i bawienia sie razem wiec siedzialam z lupiacym kregoslupem i ukladalam klocki, ksiazeczki i puzzle. Wieczorem padlam chwile po niej. Na szczescie noc spokojna, przespana w calosci a teraz bajki i mleko wiec mam chwile spokoju dla siebie.
Arrow alez macie zime! dawno nie widzialam takiego sniegu :-D Ostatni raz chyba w 2008/2009 w Polsce jak nas zasypalo na wsi i nawet chleb z piekarni nie mogl dojechac do sklepiku :-D Zuzka jak kazdy psiak dostaje malpiego rozumu na widok bialego puchu :)))
Majuska a nie moglas nozyczkami i maszynka starego ogolic klientke do konca? efekt bylby ciekawy i tego jestem wiecej niz pewna :-D
 
Cześć,

Co za noc. Julia spała od 19 do 7. A ja zamiast pobyć z mężem padłam o 21 i spałam do 8.

No to kawa :)

Avro - piękna zima , cudna Zuzka. Lubię taką zimę na obrazkach i jak jestem na urlopie w górach.

Majuska no ja nei pytałam bo byłam pewna, ze dokończyłaś ręcznie :)
 
Arrow no Zuza cudna ja lubię takie lokate psiury natomiast mus prowadzania ich do fryzjera całkiem mi już sie nie podoba.Ala maltankę cięłam osobiście .Po cięciu nożycami wyglądały katastrofalnie ale już po 2 tygodniach jak od fryzjera jakoś ładnie i równo odrastała:tak:Zima cudna ale jak Zoyka uważam ,że najładniejsza na obrazkach lub jak śnieżnie chcę wypoczywać.Odgarnianie tego gufna nie jest fajne ,a chodzenie w pośniegowym błocie w przemoczonych butach to już raczej do jednych z większych koszmarów w mej ocenie należy.Majuska ja tez byłam pewna ,że nożycami dokończyłaś:-DZoyka mam nadzieje,że będzie lepiej ,a że szpital musiałaś odespać to nic dziwnego nie dość ,ze choróbska to jeszcze masa stresu.Katrina ja nawet w naszym rodzinnym kraju od listopada(czasem wcześniej) do połowy maja chodzę w czapkach(tzn na wiosnę nosze w kieszeni ubieram rano i pod wieczór) ja mam problemy z zatokami ,a ból ucha tez miałam i jest okropny mam nadzieje ,że przejdzie Ci szybko.U nas noc jako tako jedna pobudka.Na razie trochę słoneczka za oknem więc idziemy na biedronkowy spacer zakupimy serki,makaron i coś może jeszcze .Miłego dnia:-D
 
Arrow, psiuna masz oblednego, a zima... no, dobrze ze daleko. :-D Co do amnio po 35 roku zycia - nie zgodze sie. Jesli NT jest ok, w zasadzie nie ma przeslanek do dalszych badan. W ostatniej ciazy zlali mi NT (ponoc dziecko nie bylo dobrze ulozone), darlam pysk o PAPP-a, zrobili, wynik byl ok. Poza tym widoczne byly ladnie kosci nosa, wiec to tez dawalo jakis spokoj. No i... w UK amnio robia warunkowo. Jesli NT i test PAPP-a wychodza niepokojaco, decyzja nalezy do matki - jesli ona deklaruje terminacje ciazy w przypadku stwierdzenia wad, robia amnio, ale jesli chce zachowac dziecko badania sie nie robi. Po prostu twierdza, ze jak i tak chce urodzic, to po cholere narazac dziecko na to niewielkie ryzyko zwiazane z badaniem. (Moim zdaniem to raczej "po cholere narazac NHS na wydatki z nim zwiazane")

Wczoraj mielismy dziki dzien - Karola odwiedzil kolega. Prawie 3 latka, rozwojowo ten sam poziom. Mowa, pampers, motoryka, relacje spoleczne - wsio to samo co Karol, nawet wzrost ten sam, tylko na wage 4kg roznicy. No i jakos bardziej potrafi sie w jednym miejscu pobawic, ale razem zrobili koncertowy kipisz w zabawkach. :-D Ale super! Karol teraz co chwile powtarza "Alam" i w ogole jak sie akurat nie przepychali przy jednej zabawce, to robil koledze cacy, przytulal go i byl caly zachwycony. Sprawdzil tez kolegi butelke z herbatka (ze smoczkiem, okazuje sie ze Karol juz zapomnial o co chodzi w tym urzadzeniu), kolega dla rownowagi powyciagal zabawki od wiekow lezace odlogiem i odswiezyl Karola do nich milosc. Cholernie mi sie podoba jak sie razem bawia, a z mama Alana wypilysmy sobie kawke, polaly dupe... No, lajcik po prostu. I na upartego moze my sie odwiedzac czesciej, bo Alan mieszka po naszej stronie Scun - z godzinke marszu z wozkiem.
 
Heloł:-)

Bachor odwieziony do żłoba i mogę spokojnie posiedzieć, dziś się zapowiada ( mam nadzieję:-D ) lajtowy dzień:-D

Avro dogomania jest specyficzna, ja się nauczyłam, że należy trzymać się znajomych i sprawdzonych "kręgów" i wtedy jest dobrze:-) Nasz wątek tutaj na BB też nie jest taki kryształowy, bo jak czytasz to zauwazyłas, że czasem się "wykłócamy", ale wydaje mi sie że zachowujemy poziom:-D, po czym wątek wraca na normalny tryb jak w starym dobrym malżeństwie:-D
Co do stołowania się u sąsiadów, to myśmy z bratem , bawiąc sie pod blokiem, zawsze woleli pójść do sąsiadki z trzeciego piętra na kompot lub zupę, bo miała o wiele lepszy niż ten u nas w domu, na pierwszym pietrze, po cichutku przemykaliśmy się na górę:-D
Avro, ale macie zimę...nie żebym tęskniła, ale na fotach jest cudna..no i Zuza rewelacja, tak więc nie przykrócaj zdjęć, wstawiaj śmiało:tak:

Dziewczyny no nie dało rady innymi maszynkami, po pierwsze u nas nie ma maszynki starego, bo ja go gole ta psią:-D:-Dzresztą ludzkie maszynki nie dadza rady z okrywą teriera tybetańskiego, nożycami się nie dało, psica była mocno pokołtuniona, a pani chciała zachować maksymalną dlugość włosa, musiałam rzeźbic w tym futrze różnej długości ostrzami, zacierać róznice itp. no..jednym słowem ja nie odpierdzielam fuszerki, pies ma wyglądac jak ode mnie wychodzi, to nie jest tylko opitolenie go z kołtunów, ale przy okazji zachowanie proporcji, nie, że wyjdzie gruby tulów i nózki patyczki, albo udo chude, a stopka jak u Yeti, czy tez na odwrót, tu wszystko musi grać, bez maszynki ani rusz, nożycami zrobisz jedne czynności, ale maszynką tez trzeba popracować, nie moge wypuścic niedorobionego psa bo opinia pójdzie w miasto;-)

"mój" Pharell rządzi, nie ma poranka u mnie bez kilkukrotnego przesłuchania tego hitu, strasznie mi bateryjki ładuje

Polacy są Happy z Pharrellem Williamsem. Które polskie miasto nakręciło lepszy klip? [VIDEO, RANKING] – informacje, premiery teledysków – ESKA.pl

a tak poza tym:-D

1526180_469620796483002_1901590916_n.jpg
 

Załączniki

  • 1526180_469620796483002_1901590916_n.jpg
    1526180_469620796483002_1901590916_n.jpg
    34,1 KB · Wyświetleń: 79
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry