Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij


Nie musi byc jedzony, ale musi byc robiony bo "sila". Czasem "siela". No i gada mi to dziecko juz malymi zdaniami... Ale zeby tak chcial na nocnik siasc...
Kubul na nocnik mało chętnie no chyba żeby posiedzieć sobie z książeczką, ale ma nowy rytuał: po powrocie ze żłoba idzie do łazienki, bierze nakładkę na sedes (różową od teściowej
) i załatwia swe potrzeby.
Opłata za żłobek jest zależna od ilości posiłków - bo jest opłata stała + ruchowa cześć za żarcie. W ub tygodniu prosiłam żeby sprawdził ile kasy mamy zapłacić, ale nie było listy, nie było pani (cóż dzieci same siedzą w żłobie) więc poniedziałek mówię do m. - proszę sprawdź KONIECZNIE ile mamy zapłacić za grudzień bo nie pamiętam ile dni Kubol był. We wtorek ... potem miałam zawirowanie w robocie i zapomniałam go zaatakować. Dziś pojechałam odstawić młodziaka do żłoba, sprawdziłam ile kasy (wisi LISTA !!! - a gdzie ochrona danych osobowych ???) no i stoję w kolejce do rejestracji a tu telefon... ZŁOBEK.
Odbieram z lekką trwogą a tu pani zaczyna na mnie napieprzać dlaczego do dnia dzisiejszego (znaczy 2 dni po terminie) nie mam WPŁATY !!!! Mówię spokojnie że niestety ale małżonek nie podał mi kwoty a to schodzi z mojego konta ale dziś byłam i niezwłocznie zapłacę. A ta dalej pokrzykuje, w końcu mówię babie że zrozumiałam że zalegam AŻ DWA dni z opłatą i że jakoś jak onio zalegali ze zwrotem to przez prawie 2 miesiące nie mogli się skontaktować na jakie konto przelać zwrot (jakbym kurna co miesiąc płaciła z innego konta). Miałam wysłać przelew po powrocie do domu ale wróciłam po 12 więc stwierdziłam że z premedytacją zapłacę w poniedziałek 
stoję sobie w kolejce po kaszę
na bazarach a tu za mną facet taki ok 60tki elegancki, pachnący nagle zagaduje do mnie: no proszę zobaczyć, nic się kolejka nie przesuwa i siakieś tam... potem kolejne pytanie: a co pani będzie kupować, pani o pięknych oczach
wymienił kilka gustownych komplementów nt. mej powłoki cielesne, skupiając się na oczach
Nie myślałam że między mąka żytnia a kaszą perłową spotka mnie zestaw takich komplementów 

Pinacolada... ;-) Jakos mi dupy nie urwalo, a pilam tego typu miksy. Jednak malibu jak dla mnie to z mleczkiem, lodem i ciuteczka wodki.Zoyka ja polecam Malibu z sokiem anansowym... mleko przy tym sie chowa! opilam sie tego litrami w knajpach w NY...oj marzenie![]()


