reklama

Ciąża po 40

Nie piszcie mi nic o piwie, bo mam śliniotok! :-D
Majuska - pomidory z fetą są pomidorami z fetą niczym więcej :-D ale super się komponują z kiełbasą :-D na grube plastry pomidora kładziesz fetę, posypujesz przyprawami (majeranek, oregano, bazylia, lubczyk:-D) i na folię na grilla. Feta się nie rozpuszcza, tylko podgrzewa.
Przypomnialo mi się jeszcze - duże pieczarki wydrążone i nadziewane serem, szynką i wnętrzościami z pieczarek:-D pychotka, sama nie wiem czemu tak rzadko to robimy... to samo można zrobić z papryką :-)
Poza tym nie wiem jak Wy, ale ja nie wyobrażam sobie grilla bez home made masła czosnkowego :-D

No to teraz mam już giga śliniotok... idę zajrzeć do lodówki :tak:
 
reklama
Ale te pomidory w maju to takie niedobre jeszcze, nie ?:-D zobaczem....ja mam taki hicior grilowy - sos, mieszasz słoik keczupu ze słoikiem majonezu i wciskasz do tego główkę czosnku, najlepiej dać się temu przegryźć ze 24 godziny, nie znam osoby, która by tego nie wdupczała do grila z uwielbieniem...

ide lulu, baj, baj....
 
W ubiegłym roku grillowalismy ananasa - tez był super i krewetki - rewelacja!!!

Aniu - Alinka opita niech będzie jednym, a za moje prosze drugiego drineczka, tudzież inne takie...

Ja ostatecznie zamiast drinka mam Baileys Chocolat (mniodzio!!!) - mój boss jednak wie co tygryski lubią najbardziej!!
 
Ostatnia edycja:
To jakis kosmos, rano 38.1 i zadnych innych objawow:no: W nocy bylo srednio na jeza. Nie bardzo wiem co robic z tym fantem. Poki co pije kawe, Wanda cieple mleko i oglada bajke.
Katrina zdrowka z drugim wczorajszym drinkiem :-D
Majuska kladziesz na grillu cale glowki czosnku i pieczesz, sa doskonale na goraco.
Zoyka tutaj jest nieco inny klimat jednak, Wanda miala ze dwa razy rajtki na sobie pod spodenki.
 
Ostatnia edycja:
Zoyka ale podobno trzydniowke przechodzi sie raz w zyciu a Wanda juz miala. Nie wiem, ale dziekuje za podawanie pomyslow co to moze byc..
Ten poznanski twarozek nazywa sie gzik :))
 
A propos grilla, to dziś mieliśmy robic, w związku z czym niebo jest zachmurzone i coś popaduje... :confused2:

Cofam negatywne opinie na temat mechanika - zadzwonił o 6 rano (:szok:), chciał z kolegą sholować samochód przed otwarciem warsztatu... zaspana powiedziałam mu, ze samochód już ma pod warsztatem i żeby do mnie zadzwonił jak przy nim będzie. Zadzwonił punkt 8, wytłumaczyłam mu co i jak, zobaczymy... Może jednak dziś będę miała samochód z powrotem...
Zoyka - wiem, że samochód jest wiekowy, miałam to samo ze swoim pierwszym autem - 20letnim VW Jetta :-D to był samochód mojego dziadka, który bardzo o niego dbał, wszystko wymieniał na bieżąco, ale mało nim jeżdził... Jak ja zaczęłam jezdzić codziennie to wszystko zaczęło się sypać:-( to zdecydowanie był samochód mojego życia.
ania - może to faktycznie trzydniówka?
katrina - co przeoczyłam poza urodzinami Alinki? :szok::eek: sto lat? :-D

Kacper zażyczył sobie dziś na śniadanie pierogów ruskich zrobionych przez moją babcię:-D no to jemy :-)
 
Aniu 3dniowke Mia miala 2 razy... a nawet 3 liczac do tego Bostonke. Takze ja bym sie nastawila, ze to to.

Zoyka to nie o pogode tylko chodzi tylko o caloksztalt. Nie wazne.
A tak jak Ania pisze tu nie ma mrozow wiec rajtki niepotrzebne, jest minimum 5st na plusie, wtedy Mia miala jeansy albo legginsy i spiworek na nogi, chyba ze szla bez wozka to nic nie miala. W PL zima tez byla temp na plusie wiec rajty nie byly potrzebne.
Czapek tez nie nosi odkad jest ok 8 st. Takze ja mam inne podejscie, jak mi cieplo to i dzieciom cieplo a ja czapke nosze dluuugo.

Katrina spoznione zyczenia dla Alinki, spelnienia marzen i duuuzo slonca! :* No i niech sie juz nie rozbija!

Majuska zapomnialam napisac, ze Pacia sliczna i jak cudownie dzieci wygladaja takie porozbierane, w jasnych kolorach :-)

Andzike ja tez bym jadla pierogi 3 razy dziennie, przybij 5-tke Kacprowi od ciotki ;-) No i to samo sie tyczy Kacpra to Patrycji! Dzieci porozbierane cudne i wreszcie mozna je zobaczyc w calej okazalosci! Kacper slodki i wlosy odrastaja.. ciocia lubi ;-)
 
Andzike - Alinka miala tydzien temu urodzinki, a party dla dzieci w sobote, bo w Wielki Piatek tak jakos nie pasowalo. A wczoeaj mi przybylo... za 3 tyg. Moja najstarsza ma urodziny, a potem Kubulek.

Dzieki za zyczenia Alinkowe.

Zoyka - ten torcik dla Alinki mial wygladac, poniewaz dzieci tak za bardzo tortow nie lubia, to Kasia zrobila zwykle ciasto ucierane, przelozyla masa I dzemem, a na wierzchu dekoracje z masy madlanej, zeby sie trzymala. I tak jak bylam pewna ze wiekszosc dzieci torta zostawi tak polowa go zjadla - w tym moja Alinka ktora ciast nie lubi.
 
hej!

wstałam z mega PMSem:no:..próbuje się posklejać do kupy:sorry:

U nas jeszcze os nie widziałam, ale muchy się zaczynają:no:, a to jest u nas na wsi straszna plaga, Zoyka masz oso i pszczołofobię ? to tak jak moja Kasia, zeszłego lata zrobiła taki numer ze swoja koleżanką: stały na światłach w centrum miasta, godzina szczytu, tysiące ludzi i aut..i wleciała im pszczołą do samochodu, a one z piskiem i krzykiem wypadły na ulice i sie tak darły z 10 minut, paraliż ruchu na skrzyżówaniu:-D:-D

Ollena Kasia juz praktycznie od samego przyjazdu poszła do pracy, sprząta w hostelu, ma straszny zapierdziel, mówi, że jej się pot po doopie leje, ale , że da radę, powoli będzie próbowała szukac coś lepszego...póki co zapiernicza...no ale to dobrze...było się uczyć:-p

Aniu ja tez kiedyś wybałuszyłam gały u pediatry : jak to trzydniówka, przecież ją się podobno raz przechodzi...a ona mi na to : e tam, teraz jest tyle różnych wirusów, że można mieć co chwilę różne odmiany;-)

Andzike powodzenia z autem, kurcze a moja cytryna też ma strasznie dużo lat, a taka kochana jest i nie doprowadza mnie do szałuu 3 razy w tygodniu, wydaje mi się, że to kwestia szczęścia jest trafić na współpracującą furę, bo z różnymi miałam w życiu do czynienia...
 
reklama
Czyli czekam na wysypke jutro :baffled: niech to szlag...
Zoyka to sobie wyobraz ze jak nie jestem alergikiem to akurat na pszczeli jad mam koszmarne uczulenie. Puchne od razu i mdleje, unikam owadow chociaz nie uciekam przed nimi z wrzaskiem :-D Najbardziej boje sie szerszenia skoro dwie male pszczolki powoduje u mnie utrate przytomnosci.
Wanda tez nie slucha, jak zaczyna sie zlosliwie usmiechac ja przestaje zwracac uwage na to co robi i nagle jest to nudne. Dziecko zwraca na siebie uwage w ten sposob. Podobno moj pra-wujek wsadzil sobie porcelanowy nocnik na leb gdy rodzice nie patrzyli na niego a moj osobisty syn wsadzil glowe w plastikowe krzeslo i trzeba bylo je rozcinac bo mu uszy sie zawiesily :-D
BTW nie cierpie gzika :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry