reklama

Ciąża po 40

Annauelle fakt w UK z ta służba zdrowia i ich podejściem no nie bardzo
Ale najważniejsze są dwa badania a napewno polowkowe może wtedy umówić się na wizytę z usg do lekarza i przylecieć Musiałabyś wtedy zrobić trochę wcześniej te badania polowkowe a co do testów Pappa ja nie polecam to tylko statystyki można jak już pisałam najeść się strachu niepotrzebnie
 
reklama
tak potwierdzam Pappa często sieje panikę wśrod kobiet ale polecam prywatnie zrobic usg tzw genetyczne w 12tc wtedy gin sprawdza dokladnie parametry i wyklucza wady genetyczne.
 
szyszka-mala witaj!. zycze powodzenia, choc z doswiadczenia to ci powiem, ze dopiero jak odpuscilismy, na zasadzie, co bedzie to bedzie - to momentalnie sie udalo.
Pitu pitu - z ta waga to nie przesadzaj :) jestem 1,60 a waze sporo wiecej od ciebie, ale jakos sobie radze. Jestem na diecie cukrzycowej, i praktycznie od poczatku ciazy nie tyje, wiec tyle dobrego. Fakt ze wymiotowalam, i z apetytem bylo slabo, bo na nic nie mialam ochoty.
Co do prognoz, co sie urodzi - jestem zywym przykladem, ze 21 wiek a jednak... niespodzianki sie zdazaja :) miala byc corka, a na porodowce wyszedl chlop jak dab, wiec :) powodzenia zycze wszystkim, a teraz po prostu nie chcemy znac płci:)
Jestem po polokowych, wszystko dobrze, dzidzia wazy 440g:) Hura! Troche odetchnelam.
Zobaczycie, bedzie wszystko dobrze, Kto jak nie my!!!!
 
Mamcia76 biorę prenatal i magnez. No i staram się jest dużo owoców i warzyw, żeby jak najwięcej naturalnych witamin dostarczyć maleństwu. Tak sobie nawet ostatnio pomyślałam, że ciąża to doskonała odtrutka dla organizmu, bo człowiek dziesięć razy zastanowi się zanim coś zje. Choć musze się przyznać że od siódmego do 12 tygodnia ciąży wypiłam hektolitry coli, bo tylko po niej uspokajały się mdłości i wymioty :/
Leda super wieści po usg :)
 
Cześć kobietki :) cieszę się że tu zaglądacie i mogę poczytać o fasolkach i planach fasolkowych bo jednak w grupie raźniej:)
Na weekend pojechaliśmy na Mazury i smielismy się z M. ze postaram się o potomstwo jak za pierwszym razem czyli w jego urodziny :) ciekawe czy się uda wtedy się udało może i teraz też coś z tego będzie:)
 
Witam jestem nowa tu u was ale poczytuje was juz jakis czas ja mam dwojke dzieci myslelismy z mezem o trzecim ale tak jakos zeszlo .Poprostu mialam stracha bo z drugim mialam problemy niedotlenienie a pozniej bardzo chorowal wizyty neurologiczne itp.byl taki okres jak byl maly ze tydzien antybiotyk tydzien bez i tak naprzemian .Wsxystko sie dobrze skonczylo i jest ok.Trzy lata temu chwycila mnie nerwica i poprostu wkopalam sie w tabletki .Nauczylo mnie to na nowo inavzej spostrzegac na swiat i zycie .A niedodalam ze wtedy myslac o dziecku balam sie ze zas bedzie cos nie tak malo zdecydowana poprostu za duzo przeszlam a teraz se mysle glupia yeraz z tymi tabletkami to dopiero ryzyko
 
Cześć Maja75 :) jesteśmy rówieśnikami i ja też dość długo nie mogłam zdecydować się na dziecko i trochę zmarnował ten czas. Teraz gdy chce , bardzo chcę nic z tego nie wychodzi ale nie poddaje się i walczę dalej :)
Tobie życzę wszystkiego dobrego i małej fasolki :) witaj w grupie
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry