reklama

Ciąża po 40

Majuska, on wie ze ja mam taki skarb jak on, ale chyba nie podziela mojej o nim opinii. Ale.. taki obrazek... Dzis sie walnelam o wyro po poludniu - tylek boli, glowa jakos tez, zmula jakas - najprosciej zdrzemnac. Przyszedl do domu, wpadl do sypialni... "Bu? Bubu?" No slysze ale mi sie nie chce oczu otwierac, wiec nie otwieram. Cmoknal w ramie... "To spij sobie slodko." I wyszedl na cichutko. I on tak potrafi - nieraz w nocy czuje jak mnie przykrywa bo ja sie rozkopuje, nie wyjdzie z domu bez buziaka, nie pozwala nosic nic ciezszego... Takie kochanie moje.
 
reklama
Goście nas opuścili, tak jakoś pusto w domu się zrobiło....

Tu w szpitalu tez dzieci od razu nie kąpią tylko wycierają, moja została wykąpana w drodze wyjątku, bo oddała smółkę jeszcze będąc dwupaczkiem z mamą, więc tak było lepiej.

Ollena - ja też kąpałam małą tak co 2 dni i to wcale nie z lenistwa jakby się Tobie mogło wydawać, tylko Alinka ma atopię, na szczęście bardzo łagodną postać, ale niestety ma i tak było dla niej lepiej.
Teraz juz skórka jest coraz bardziej dojrzała i mam nadzieje, że za rok, może dwa (wg słów pani dermatolog) powinna juz być dojrzała i wszystko byc OK. Ale na pewno będzie bardzo wrażliwa.
 
Młody po butli z kaszką sobie popiskuje do karuzeli od godziny ... jak śpi jest słodziak i jak piszczy jest slodziak ale czmu woli piszczeć po 24 ??? jak go ustawić ?? bo potem bestia śpi czasem i 8-10 godzin ...

Młody był drobny i miał baardzo delikatną skórę :-( od początku jak nie emolium to oliatum itp. ... a jeszcze balneum + oliwka (mam uczulenie sie okazało) ... teraz jest lepiej ale był czas że wodowany był co 2 dni. Poza tym uwielbia kąpiele ...
Widziałam te talerze do mycia głowy i takie kubki :-) głowe ma wyżej ... nawet jak mu zaleję twarz to nie krzyczy i nie płacze ... wyglada raczej na zadziwionego niż przestraszonego :-) na szczęscie ... dla to większy stres chyba niz dla niego :eek:
 
Misia nie wiem czy to Cie pocieszy, ale mój chłop mi wczoraj taki cytat podesłał:

"„Przez pierwszy rok życia dziecka nie ma mowy o wymaganiu jakiejkolwiek dyscypliny ani przystosowywaniu dziecka do reguł życia społecznego. Niemowlę nie jest istotą, od której można czegokolwiek wymagać. Trzeba natomiast jak najszybciej zaspokajać jego wszystkie potrzeby. Wtedy powstanie człowiek wyposażony w zdrowy rdzeń, zdolny do rozwoju, z silnym poczuciem bezpieczeństwa, własnej wartości i autonomii.”
Joanna Górnisiewicz"
:-):-):-)
 
A ja mysle ze podstawa to odroznic potrzeby dziecka od jego prob nasrania nam na glowe. Bo maly terrorysta wydzierajacy sie w celu zapewnienia sobie "lulania" na rekach jest malym terrorysta a nie spragnionym ciepla i poczucia bezpieczenstwa malenstwem - wszystko ma jakies normy.
Samopoczucie dzieki - mlody ostatnimi czasy straszy po nocach, konczy nad ranem. Niewyspana jestem. Poza tym nawet ok. Z rzeczy smiesznych... Spadla mi dzis na podloge skarpetka. Miedzy lozko a toaletke... Elaborat by mozna o tym jak podniesc upadla skarpetke w waskiej przestrzeni.:-D
 
dzień dobry :-)
Majuska TY zła kobieta jesteś że tu mi takie cytaty cytujesz ...
Bestii ciag dalszy ... tym razem terror ...w naszym łóżku gaworzenie w swoim darcie na całą kamienicę ale byłam twarda z poduszką na głowie ... do tego drący sie kot ... dom wariatów :-( i ja znów na zombiaka :crazy:
 
klaczku pieknie to opisalas:-) Wspaniala to musi byc milosc:-) 'Bubu?' - jak masz na imie? ;-)
No i zgadzam sie z tym co napisalas wyzej...niemowleta szybko potrafia stac sie malymi terrorystami i wiedza jak wymusic rozne rzeczy.
Podziwiam Cie bardzo bardzo za wychowanie 5tki dzieci i z tego co wnioskuje nie byle jakie wychowanie :-))

katrina ja rozumiem jesli maluch ma problemy skorne...jak jest mus NIE kapania to nie ma bata:)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ja mam na imie Kinga.:zawstydzona/y: A Bu, albo Bubu to takie Rajmundowe jest. W sumie rzadko mowimy sobie po imieniu bo oboje mamy imiona dosc twarde i nie zdrabniajace sie. Zdrobnienia "Rajmus" nie trawie, wszelkie proby zdrabniania mojego imienia wylacznie mnie wkurzaja. Mamy wiec system "wyrazen zastepczych" - najczesciej mowimy do siebie "Misiek", Rajmund nie wiem skad wzial "Bu", "Bubu", albo "Bubusiu" i tak do mnie mowi. Z tym ze "Bu" lub "Bubu" uzywa rowniez publicznie. Zamiennie z "moj osiolecek".:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry