kłaczek
Fanka BB :)
Majuska, on wie ze ja mam taki skarb jak on, ale chyba nie podziela mojej o nim opinii. Ale.. taki obrazek... Dzis sie walnelam o wyro po poludniu - tylek boli, glowa jakos tez, zmula jakas - najprosciej zdrzemnac. Przyszedl do domu, wpadl do sypialni... "Bu? Bubu?" No slysze ale mi sie nie chce oczu otwierac, wiec nie otwieram. Cmoknal w ramie... "To spij sobie slodko." I wyszedl na cichutko. I on tak potrafi - nieraz w nocy czuje jak mnie przykrywa bo ja sie rozkopuje, nie wyjdzie z domu bez buziaka, nie pozwala nosic nic ciezszego... Takie kochanie moje.



A Bu, albo Bubu to takie Rajmundowe jest. W sumie rzadko mowimy sobie po imieniu bo oboje mamy imiona dosc twarde i nie zdrabniajace sie. Zdrobnienia "Rajmus" nie trawie, wszelkie proby zdrabniania mojego imienia wylacznie mnie wkurzaja. Mamy wiec system "wyrazen zastepczych" - najczesciej mowimy do siebie "Misiek", Rajmund nie wiem skad wzial "Bu", "Bubu", albo "Bubusiu" i tak do mnie mowi. Z tym ze "Bu" lub "Bubu" uzywa rowniez publicznie. Zamiennie z "moj osiolecek".