reklama

Ciąża po 40

reklama
Florentynka urodziła synka o 9.50 , waży 3120 i ma 55 cm, książkowy :)
Jak było ? pisze, że szybko i dość strasznie, bo jej nie zdążyli znieczulić, ale młody boski , jest trochę wykończona, ale wszystko w porządeczku:-)
 
Dzien dobry:) chwile mnie nie było a tutaj takie rewelacje!
Florka gratuluję, ale że jesteś błyskawica to nie da się ukryć :-D wziełaś nas wszystkie z zaskoczenia :))) Wracajcie szybko do domu z Oliwierkiem i tylko to się liczy że zdrowy i książkowy :-D
Azula będzie dobrze, w domu jest spokojniej i depresja powoli minie a stres związany z badaniami przejdzie po dobrych wynikach. Miło, że masz czas popisać a co najważniejsze, że Amelka daje pospać i żyć mamusi :-D

My dziś w rozjazdach, korzystam gościnnie z komputera. Upał nieludzki więc biedne dziecko w samochodzie się gotuje. Na szczęście potem jedziemy do mojej mamy więc trochę tam oddechu się złapie w cieniu ogrodu. Wandeczka grzecznie i cierpliwie przesypia moje jazdy a szum silnika zdecydowanie ją uspokaja.
 
Florentynka urodziła synka o 9.50 , waży 3120 i ma 55 cm, książkowy :)
Jak było ? pisze, że szybko i dość strasznie, bo jej nie zdążyli znieczulić, ale młody boski , jest trochę wykończona, ale wszystko w porządeczku:-)

Fiku miku i po krzyku. Lepiej tak niż to beznadziejne znieczulenie albo CC.

Flo gratulacje dla Was :))))
 
Przegapilam zaciskanie kciukow, normalnie... Florentyna BRAWO!! Piekny, ksiazkowy facet i wazne ze szybko. Znieczulenie to przereklamowana instytucja.;-) Czyli witamy na swiecie malego lobuziaka!:-)
 
Czyli witamy na swiecie malego lobuziaka!:-)
..i wreszcie kolejnego królewicza dla naszych księżniczek:-)
Flo strasznie szybko urodziła jak na pierwsze bobo nie sądzicie? myślę, że pomogła regularnie uprawiana joga;-)

Poszłam dziś na USG z Paćką, mieli badać tą niby nieszczęsną przetokę, ostałam się w korkach na upale z dzieckiem, a tam jaśniewielmożny pan doktor mówi, że powinnam była wziąc druga osobe do pomocy, bo sama małej nie utrzymam i przerejestrowali mnie na kolejny termin, myślałam, żenada, tak jakby nie mogła ta baba co dokumenty sprawdza pomóc trzymać, ale jak widziałam ich miny i łachę to pomyślałam, że nie dam takiej pindzie własnego dziecka do trzymania i poszłam...:wściekła/y:

Azula dasz radę, już sama nawet piszesz, że widzisz poprawę, to te cholerne hormony, my baby mamy z nimi przesrane i tyle, u Ciebie powodują, że lejesz chlopa łopatką:-D:-D:-D, a u mnie np. że na myśl o współżyciu dostaję drgawek:no: ( jestem pewna, że to hormony towarzyszące laktacji tak na mnie działają ) musimy byc twarde, a wszystko wróci do normy. Swoją drogą jak się łopatką należało to co se miałaś żałować:-D:-D

Misia kiedy wraca ?
Basia żyje??
...że o Gosi juz nie wspomnę:no:
 
Florka gratulacje wielkie!!!!!!!!! :-))

Azulka przytulam! Mam podobnie, rycze dzien w dzien, a jak nie rycze to krzycze i tak w kolo...mam dosc samej siebie, szczegolnie wieczorami. Mm nie moze zrozumiec ze mozna ryczec bez powodu..

A co Wy z tym przereklamowanym zzo? ja chwale pod niebiosa!!
 
reklama
Majuska, ja dzis odwrotnie... Poszlam do GP (sama) z malym, a tam pielegniarka dodatkowo. Zwykle lekarka jest sama, dzis miala szkolaca sie health visitorke po prostu. No i chciala moj numer telefonu, a ja go nie pamietam, karta do doladowan zostala w torebce w wozku, wiec... wpakowalam Karola na rece pielegniarce (ciutke oslupialej) i wyszlam na poczekalnie po torebke. Wrociwszy zastalam obie panie gruchajace nad malym, a ksiecia rozanielonego tymi umizgami. Kurcze, on zaczepia kazdego. Na poczekalni zaczepial facetow i to taaakim usmiechem. Kobiety jakos mniej go interesuja jak ma wybor.

Ugotowalam wczoraj malemu suszone sliwki bo kupka w kamyczkach... I co? I troche mu popuscilo, ale zeby jakas luzna kupka to wcale. Noz, musze cos mu wymyslec zeby mu to latwiej szlo - proso tez nie dziala a podobno rozluznia.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry