Doczytałam
V_jolka wszystkie jesteśmy "NAPIĘTNOWANE" - te słowo chyba najlepiej nas określa. Nie ważne ile ciąż przeszłyśmy bez problemu, starczy jedno niepowodzenie i już do końca życia będziemy w ciąży panikować i tworzyć w głowie czarne scenariusze. Pozytywna strona tej sytuacji jest taka, że nasze dzieci będziemy bardziej kochać i będziemy bardziej doceniać ich istnienie niż matki, które nie przeżyły straty- dla nich urodzenie dziecka to coś oczywistego, dla nas to cud...
Święte słowa. Brawa dla tej pani :-).
karolcia81 możesz nam tu jojczeć, byle byś się sama nie stresowała, bo jak bobosexy odniosły sukces (w co nadal wierzę), to stres nie przystoi. :-)
zjola wracaj do zdrowia. A chłop może przejmuje się tymi badaniami? Wiesz, takie uderzenie w jego "męskość"

. W każdym razie, życzę szybkiego oczyszczenia sytuacji. A jak Twój komputer? Wszystko gra, złota rączko? :-)
As pielgrzymka - duża rzecz. Idę zaraz wymyślać intencje

. Jak tam Twoja Makabra się chowa?
kasia2011 zazdroszczę :-)
Śniło mi się dzisiaj, że byłam w ciąży i poszłam na USG, a później oglądałam zdjęcia z tego USG z dzidziusiem

. No, może kiedyś i do tego dojdzie. Tymczasem, do N. doszły Kłaczkowe paputki, więc jestem happy

.