kasiaa24 gratulacje

mam nadzieje ze złapię ciążowe fluidki od ciebie

duzo zdrówka dla ciebie i maleństwa
As sliczny brzusio i salon również, co do mojego remontu okno dachowe wprawione i remont stoi - brak kasy, jak M znajdzie nową pracę ruszymy pełną parą, ale jak fundusze pozwolą chiałabym chociaż wylewke zrobić żeby sie tak nie kurzyło ale to już raczej nie w tym roku
Co do kolędy - duża parafia, ale zawsze zaczynali od adwentu a teraz nie wiem czemu tak szybko, kolenda przebrneła dość szybko i w miare jak na kolendy w mieszczańskich realiach na luzie - ksiądz jest młodszy odemnie o rok więc było ok. Co do rozmowy z ksiedzem na temat naszej straty ja mam juz za sobą teologiczną rozmowę z 2 księżami (2x w szpitalu) + spowiedź przed wielkanocą, M z kolei całkowicie odsunął sie od Kościoła (choć przyznam mi nieraz łzy cisną sie do oczu np przy spiewaniu dziękczynnego tedeum - bo za co mam dziękować i przy wszelakich tekstach o miłosierdziu czy zaufaniu do Boga) zresztą na jakiś czas też przestałam uczestniczyć w mszach i gdyby nie daty i zbliżające się święta po naszej stracie pewnie trwałoby to dłużej, ale doszłam do wniosku że decyzji Boga i tak nie zrozumiem za życia
Emy kochana mam nadzieję ze jakoś sie trzymasz tulam mocno
&& za wasze wizyty dziewczyny
wszystkim chorym powrotu do zdrówka
Ps. mojego M tez jakies przeziębienie łapie ;/