• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
kaira wniosek z tego,że teraz modlimy się o dziewczynkę?...Tyle nieszczęść na tym durnym świecie,że już sama nie wiem jak to wszystko rozumieć.A ciebie normalnie podziwiam,że tyle siły znajdujesz w sobie
kłaczek mojej znajomej babcia w sobotę kończyła 100 lat,więc ty jeszcze przed półmetkiem!!!!Jaki kończący się czas?:szok:
 
kaira wniosek z tego,że teraz modlimy się o dziewczynkę?...Tyle nieszczęść na tym durnym świecie,że już sama nie wiem jak to wszystko rozumieć.A ciebie normalnie podziwiam,że tyle siły znajdujesz w sobie
kłaczek mojej znajomej babcia w sobotę kończyła 100 lat,więc ty jeszcze przed półmetkiem!!!!Jaki kończący się czas?:szok:
Menopaza mnie goni!!:szok::szok:
 
Witam piątkowo :-)
u mnie pogoda 50/50 czyli w miarę. Niestety zaraziłam się od mojego męża jakąś infekcją gardła, powiększone węzły na szyi oraz lekki ból przy przełykaniu, kaszel. Biorę apap żeby nie dopuścić do gorączki i islę żeby coś z gardłem zrobić, herbitussin też dwa razy łyknęłam dzisiaj, odczuwam lekką poprawę, martwię się, że się zaraziłam. Mąż od poniedziałku czeka na wizytę u lekarza a idzie dopiero dzisiaj, zmienimy przychodnię na inną bo to jakaś pomyłka tyle czekać, może bym się nie zaraziła gdyby wcześniej trafił do lekarza. Poprosiłam męża żeby zapytał lekarza co ja mogę wziąć bo jestem 3 dni po owu i niezbyt mogę brać cokolwiek. Leżakuję w łóżku ale trafia mnie już ....

kobietko napisałam do Ciebie bo zapanowało ogólne zmartwienie i nawoływanie więc po kolejnym zamartwieniu o Ciebie ze strony Anulki natychmiast do Ciebie napisałam, wiesz może i znamy się wirtualnie ale jednak coś nas łączy, inne kobiety z naszego otoczenia bez naszego bagażu doświadczeń mogą być blisko nas a i tak nie rozumieją naszej sytuacji i odczuć. Doświadczyłam tego na własnej skórze, łatwiej mi dogadać się z Wami niż z niektórymi koleżankami, które uważają, że im się to nie przydarzy..

dziękuję kobietki za dobre życzenia i kciukaski, to bardzo podbudowujące, że pomimo tego zła, nienawiści i niesprawiedliwości na świecie obce sobie osoby potrafią dać innym ludziom choć odrobinę własnego zainteresowania i dobrze im życzyć, przejmować się tymi kobietkami po drugiej stronie monitora. Cierpienie uczy pokory i uszlachetnia, to widać wśród Was kobietki, po każdym takim ciosie od losu stajemy się lepszymi i wrażliwszymi ludźmi. :tak:

Nie jesteśmy gorsze, to, że koleżanka wróciła z Malediwów we trójkę nie znaczy, że my jesteśmy gorsze bo od iluś tam cykli nie możemy zajść, donosić, oczywiście życzymy spokojnej i zdrowej ciąży jednak nie czarujmy się, nigdy nie wiadomo jak dana ciąża się potoczy, nasze kobietki roniły książkowe ciąże, zdarzały się naprawdę niespodziewane znikąd ciosy i kilkunasto- kilkudzisięcio-tygodniowe ciąże ... nie chcę nawet tego pisać. Nie jesteśmy gorsze, proszę żebyście tak nie myślały, a już ja wiem co piszę bo nie dalej jak w kwietniu czy na początku maja sama pisałam, że natura chce wyeliminować moje geny, że mój organizm ma mnie gdzieś, nie chce współpracować itd....
 
Ostatnia edycja:
Dziękuję Gatto, robię co mogę, tak samo było w grudniu jak zaszłam, przed samą owu byłam u mojej lekarki z infekcją górnych dróg oddechowych, poprosiłam o leki, które mi nie zaszkodzą w razie zajścia i przepisała mi witaminę c, islę (wyciąg z ziół) na gardło i apap(paracetamol) na ewentualną gorączkę, dlatego teraz bazuję na tych samych zaleceniach, mam nadzieję, że to przejdzie. Ja popieram Sandy - progesteron w poniedziałek :tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry