• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Nisiao -moje córki wiedziały ,że jestem w ciąży ,mają 5 i 7 lat ,gdy wróciłam z planowej wizyty na której się okazało ,że ciąża jest martwa -serduszko przestało pracować ,to bardzo się martwiłam jak to przyjmą ,że mama idzie rodzić Adę ,że wróci bez dzidziusia.
Najpierw rozmawiałam z starszą ,zasmuciła się ,potem pojechałam po młodszą do przedszkola i jej też powiedziałam..
Usiadłyśmy na kanapie ,zaczęłam im mówić ,że jutro idę do szpitala,starsza wzięła mnie za rękę i powiedziała:
Ala teraz z mamusią sobie popłaczemy ,płaczemy tylko dziś ,bo dzidziuś był chory i poszedł do Aniołków .Bardziej by nam było smutno jak by dzidziuś był już bardzo duży w brzuszku mamy,i miał się urodzić a poszedł by do nieba.

Wspominają Adę ,ale nie ma płaczu ,mówią ,że jest w ich serduszkach.

Nie ma co doszukiwać się winy ,bo to tylko pogarsza stan naszej psychiki ,i jest wtedy jeszcze trudniej podjąć decyzję o kolejnej ciąży
 
reklama
Karola - dzięki , no jak już zacznę ćwiczyć nie mogę przestać , ciągle staram się być w ruchu i stąd mnie mniej było , miłej drzemki.
Gatto - faktycznie coś w tym jest:-D
 
Nie wiem czy powinnam tu być
nie wiem czy mogę mówić że jestem w ciązy
okazało sie że mam toksoplazmoze, ciąża powinna miec conajmniej 8tyg ma 4,5, na następna wizyte mam przyjsć za 2 tyg jak zaczne krwawic lub miec bóle mam jechac do szpitala tak naprawdę czekam kiedy to się zacznie
lekarz powiedział że dziecko albo już nie żyje albo umrze
 
Lenka 21 trzymaj se ,wszystkie foremki z tego wątku są po " przyjściach" ,czasem nie tylko jednym..
Tulę mocno ,pisz , my zaczynamy staranka po przejściach... ,jesteśmy świeżo po przejściach ..,lub niektóre z Nas już szczęśliwie oczekują maleństwa,ale ich droga do szczęścia była bardzo długa
 
lenka z własnego doświadczenia wiem,że każda jest tu mile widziana.Więc pisz ile tylko chcesz.Tak strasznie ci współczuję,ja co prawda miałam odrobinę inną sytuację (pusty pęcherzyk ciążowy),ale dobrze wiem co to znaczy oczekiwanie.Tu każda wesprze,doradzi i jakoś to wszystko odrobinę łatwiejsze się robi.
 
Lenka- dobrze trafiłaś, zostań z nami i pisz co się okaże , ja trzymam mocno kciuki za Ciebie &&&&&&&&&&&&&& jeszcze nie wszystko stracone może jednak jest nadzieja...
Jak najbardziej powinnaś tu być tu uzyskasz wsparcie w razie straty , odpowiedzi na pytanie dlaczego? nikt Ci nie udzieli , ale są badania ,które można zrobić żeby sprawdzić czy wszystko jest ok.
Przytulam Cię mocno i cieplutko.
 
Plenitude - to skoro już po wygibasach, to teraz jeszcze trzymam kciuki za efekty &&&&&&&&
Karola - też mi kiedyś zeżarło i dlatego piszę teraz w notatniku obok a później tylko kopiuję, przykro mi z powodu bólu zęba, ale ciesze się że dzidzia się jednak uaktywniła :-)
Kobietko - widzę że dzisiaj pracowity dzień i sprzątanie i gotowanie
Emka - z powodu Twojego bólu zęba też mi przykro, nie cierpię jak mnie zęby bolą, brrr...
Lenka21* - oczywiście że możesz mówić że jesteś w ciąży, przykro mi jednak, że z tego co mówisz nie skończy się ona dobrze (chociaż ja zawsze do ostatniej chwili mam nadzieję, że zdarzy się jakiś cud). jeśli jest Ci tu z nami dobrze to jak najbardziej powinnaś tu być i z nami pisać. przytulam Cię mocno
 
Lenka21 przykro mi:( Nie mogę pojąć dlaczego te wszystkie choroby,te dziadostwa ujawniają się akurat w takim czasie,gdy jest już zbyt póxno na pomoc:( Uśpione cholerstwa siedzą i tylko czekają,żeby radość zamienić w płacz:( Bądź dzielna,trzymaj się kochana.
 
Ostatnia edycja:
Bett- no pracowity dziś dzień jutro może przyjedzie teść i szwagier robić nam garaż to pogarnęłam ,
odkryłam mrówki w domu wyśledziłam skąd wyłażą i polałam octem , macie może jakieś sposoby na mrówy????
 
reklama
Kobietko proszek do pieczenia albo sól.

Lenka wiem że pewnie się z tym nie zgodzisz ale nadzieja umiera ostatnia więc może jeszcze nie wszystko stracone. Trzymaj się choć wiem banalnie to brzmi .
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry