• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Nisiao tak bardzo mi przykro:( Światełko dla Twojego dzieciątka
[*]. Kochana tak jak wczesniej pisały dziewczyny-zostań z nami,w grupie łatwiej walczyć ze smutkiem i stratą...Gdyby nie to forum dostałabym chyba na głowę z rozpaczy.Dziewczyny tutaj są przekochane!!!

Dla wszystkich buziaki! Czytam i czytam co tam dzisiaj nadrukowałyście,ale nie mam weny pisać;( Wczoraj musiałam wyrwać ząb,bólowa masakra aż głowa pęka:((( Wyobraźcie sobie,że ząb leczony kanałowo (dwa lata temu) nagle zaczął łupać,zero dziury,zero wcześniejszych dziwnych zajawek i dupa...na samym dnie kanału,gdzieś już przy kości zapalenie...po scianach chodziłam,a wyrywany był prawie na żywca,bo dwie mega dawki znieczulenia nawet nie pomogły:(((

kochana to mnie wlasnie boli ten kanałowy tyle,ze ja przed ciaza bylam go robic i juz mialam isc ostatni raz i zaciazyłam i nie poszlam...jak 3 miechy temu bylam u dentystki robic inny to powiedziala mi,ze ten kanałowy skonczymy po porodzie,bo teraz musiala bym dostc znieczulenie zeby go zamknac,a to nie wskazane w moim stanie i miala mi na nastepnej wizycie zalozyc taki opatrunek na pol roq zeby jedzenie mi sie tam nie dostawalo itd...niestety nie poszlam,bo zaczely sie te silne wymioty u mnie,a pozniej zapomnialam az do dzis:-( w pon mam wizyte mam nadzieje,ze wytrzymam.mocno mnie nie boli ale boje sie,ze moze zaczac...

gatto a zebys wiedziala...ale sie przestraszyłam...choc i tak tylko troche "potancowała" teraz znowu cisza,ale moze ma jakies gorsze dni...kobietka22,ale to dobrze.ja np ciesze sie,ze w ciazy teraz nie przytyłam,bo sadze,ze mnie baaaardzo trudno byloby wrocic do wagi z przed,bo niestety takiej wytrwalosci u mnie prozno szukac...lenka21 jak najbardziej powinnas tu byc...jestes w ciazy...moze niestety niedługo napiszesz,ze w niej byłas...jeszcze nie wszystko stracone...toxo zlapalas teraz czy przed zajsciem???

mialam sie przespac,ale tylko polezalam,bo mala kopała chcialam troszke w tym uczestniczyc a nie przespac:-) wiecie dzis bylam u takiej kolezanki co ma pol roczna dzidzie...lezalysmy razem w szpitalu...ona wyszla w ciazy ja niestety nie,bo wtedy mialam ta biochemiczna czyli ciaza to nazwac nie bylo mozna,no,ale do rzeczy.lubimy sie itd,ale czasem wydaje mi sie,ze ona mi czegos zazdrosci no nie wiem jak opisac jej zachowanie...chodzi o to,ze np dzis mi poiedziala,ze jak sie dziecko nam urodzi to bede chodzic na " ryju" i na " rzesach",ze to nie jest sielanka itd...domyslam sie i nikt tak nie poiedzial,ja tez tak nie tierdze,ale przeciez nie kazde dziecko jest takie samo no i pozatym mam meza wiem,ze bedzie mi pomagal na tyle na ile bedzie mogł i umial...ona tez ma faceta dodatq duzo starszego i od nas i od niej,ma 30lat,ale on jej nie pomaga...twierdzi,ze inaczej sobie yobrazał to jak mala sie urodzi...ona jest przy dziecku 24h,a on tzw "niedzielny tatus" mimo,ze mieszkaja razem...pozniej usłyszalam,ze jesli jeszcze nie przytylam to napeno zaczne tyc od 7 miesiaca,bo ona to ciazy 20kg przytyła...:szok: no ja 3 miesiace to raczej 20kg nie przytyje...:eek: a na koniec jak to sie ciezko rodzi dziecko i jak to boli...:shocked2: rece mi opadły...
 
reklama
Karola to trzymam kciuki za to,żeby ząb już nie pobolewał:) I żeby mała taki wycisk Ci dawała kopniaczkami,żebyś już się nie martwiła,że jej nie czujesz;) Daj jej czasami pospać;)
A koleżanke masz...no nie ma co...do rany przyłóż;)
 
dziękuję Wam za wsparcie Moj M. jest ze mna i mnnie wspiera ale nie wie tak naprawdę co ja czuję, teraz są ze mną dzieciaki więc muszę się trzymać gorzej do południa jak są w przedszkolu
Nie wiem czy toxo zaraziłam się teraz czy przed ciązą, IgG IgM są dodatnie a wyniki awidności dopiero za półtora tyg i wtedy się okaże czy to świeże zakażenia, zresztą lekarz powiedział że to wcale nie musi być od toxo że czasami tak bywa
do tego wszystkiego w zeszłym tyg przyszła do mnie chusta do noszenia nawet ją przymierzałam , w tym tyg przyszła druga ale juz jej nie rozpakowałam bo wiedziałam o toxo dzisiaj chowałam je gleboko do szafy łzy same leciały

I nie wiem czy sobie wmawiam ale zaczyna mnie pobolewac brzuch i krzyż tak jak na @

ale widzę że kilka dziewczy czeka na maleństwo wiele próbuje zajść więc zyczę Wam powodzenia spokojnej ciązy i zdrowych maluszków
 
Kod:
Karola to trzymam kciuki za to,żeby ząb już nie pobolewał:) I żeby mała taki wycisk Ci dawała kopniaczkami,żebyś już się nie martwiła,że jej nie czujesz;) Daj jej czasami pospać;)
A koleżanke masz...no nie ma co...do rany przyłóż;)

mozna powiedziec,ze przeszlo z ciebie na mnie:eek: ehhh nio daje daje,ale kurcze dla mnie to jesio takie niezrozumiale,ze dziecko w lonie matki moze AZ tyle spac...no i pozatym co sie dziwic...ja inaczej nie potrafie.zasze sie juz bede bac...

lenka21 ja jak 4 lata temu stracilam dwie ciaze ciagu w sumie 2,3 miesiecy byłam na dnie totalnym emocjonalnym...ty masz dwoje dzieci jak idze po suwaczkach ja wtedy nie mialam nikogo...masz dla kogo zyc,masz dla kogo byc dzielna i sie starac dalej.jesli masz juz dzieciatka i to doje to mysle,ze moze to bylo jednak od tego toxo...ale tez nie wiadomo...co do meza to oni nie wiedza co my czujemy to prawda,ale im tez lato nie jest i musimy o tym pamietac...kochana co do ciuchow,takich rzeczy to ja wtedy kupilam die pary bodów i niestety tez schowalam je gleboko do szafy,myslalam,ze juz nigdy nie wyciage tyle czasu tam lezały...a jednak...dzis je wyprałam,poukładałam i slonce zasiecilo tez dla mnie.z toba tez tak bedzie.
 
Karola, jak to emka stwierdzila, kolezanke masz do rany przyloz.. Dolozylabym od siebie ze gangrena murowana. No i troche racji to kolezanka ma. Z tymi 20kg to bidula musiala przesadzic z korytkiem i zachciankami, wiec spokojnie, ale co do reszty... Wiesz... Piekne, biale i zwiewne mamusie to pieknie wygladaja na reklamach, a rzeczywistosc troche inaczej wyglada, nieco bardziej prozaicznie. Porod boli. Odkrywcze, c'nie? No, to powiem wiecej - boli jak cholera. Ale w tym bolu jest cos tworczego. Normalnie bol informuje nas ze cos sie dzieje zle z naszym cialem, a bol porodowy jest normalny i nic zlego nie zwiastuje, wrecz przeciwnie, wiec inaczej sie go znosi. Poza tym jak sie urodzi dzidzia to bedziesz chodzic na rzesach, a pewnie nie raz tez bedziesz marzyc zeby sie wyspac - bo maluch jest bardzo absorbujacy i jemu akurat pora dnia i nocy jest doskonale obojetna. I tym nie ma co straszyc bo to jest wiadome. Tylko kolezanka o jednym chyba zapomniala wspomniec - ze caly ten bol, potem zarwane noce, bluzki obrzygane mlekiem, czasem obsikane przez pocieche, polprzytomne dni, czas odmierzany pampersami... To wszystko jest szczegol wobec radosci jaka daje jeden usmiech malego czlowieka.
 
Karola- Ta Twoja koleżanka widzi bycie matką w czarnych barwach nie mam pojęcia czemu chyba wiedziała z czym to się wiąże , zapomina dodać ,że bycie mamą to nie tylko chodzenie na rzęsach to też satysfakcja z tego ,że się ma swój skarb przy sobie ,że można go przytulić ,nakarmić przewinąć i tak w kółko ,że właśnie to jest piękne te wszystkie kupki , pieluchy, ulewanie się to jest wpisane w życie matki i mimo ,że będzie czasem trudno to człowiek powinien czuć satysfakcję poród boli wiadomo ,ale potem kiedy już masz przy sobie swoje słoneczko o tym się zapomina ja jeszcze tego nie doświadczyłam ,ale zostałam wiele razy ciocią i widziałam to szczęście na twarzach sióstr i brata jak wracali ze szpitala cali dumni i pękający ze szczęścia nie przesypiali może nocek ,ale byli i są szczęśliwi teraz dzieciaki już podrosły i jest inaczej ja pomagałam siostrze w opiece nad chrześniakiem jak był maleńki nie spałam prawie wcale nocami budziłam się jak tylko westchnął i czułam ,że muszę wstać i popatrzeć na niego jak słodko śpi:)
 
nisiao- strasznie mi przykro, ale fajnie że napisałaś, pozwól nam a będziemy cię wspierać

lenka21- trzymaj się kochana masz dla kogo

UFF- 40 stron musialam nadrobić, aniolkowamamo- mam nadzieję że wszystko będzie dobrze, trzeba poczekać i mieć nadzieję

pozdrawiam was wszystkie, tęsknie za wami ale ostatnio mam bardzo dużo pracy

As i Klaczek- macie razem niezłą parę :-p dzieciaczków

karola- no dziecko opieki potrzebuje, urodzić trzeba- boli owszem, ale krótko a potem jest całe życie i naprawdę się człowiekowi gęba śmieje do tego małego 'pasożyta', może ta twoja znajoma poprostu nie potrafi być szczęśliwa
 
Ostatnia edycja:
lenka nikt kto tego nie przeżył nie jest w stanie zrozumieć.Dobrze,że już masz dzieciaczki,zawsze to jakaś pociecha.
karola twoja koleżanka to taka dawna ja (tylko bez złośliwości),postrzegałam bycie mamą w taki sam sposób.Tylko że mnie przeszło po 1 usg,a jej pewnie zostało:szok:Brak pomocy ze strony męża też jej pewnie daje w kość.Co bynajmniej nie upoważnia jej do takiego zachowania.Jednak niektóre osoby tak mają,że szczęście innych kłuje je w ....
majra ależ dawno cię nie było.Co u ciebie?
 
reklama
Plenitude...też trzymam kciuki duuuze...no i zdrowiej kochana, zdrowiej szybciutko...
Nisiao moja Kochana...trzymaj się...ja przeżyłam dwie straty, jedna w 14 a drugą w 7 tc. Rzeczywiscie ta druga była całkiem inna...tak naprawdę nie zdarzyłam się przyzwyczaić do ciązy...nie mniej jednak też płakałąm i cierpiałam, tyle że krócej...Synka do końca życia będę wspominać...niech śpi sobie spokojnie. Myślę że za jakiś czas może uda Ci się spojrzeć inaczej na całą tą sytuację i nie będziesz czuła tylu obaw... zostań z nami, jak Ci smutno to pisz, na pewno od kazdej z dzieczyn dostaniesz ciepłe słowo...
Lenka...nadzieja umiera ostatnia, chociaż wiem że trudno teraz o pozytywne myślenie...masz dla kogo żyć i to jest najważniejsze...ja bez mojej Lili bym nie dała rady...dzieci sa jednak naszym największym skarbem i wbrew pozorom naszą największą podporą...tulę Cię mocno

Dziewczyny a ja wam nie pisałam jak udało mi się zajść w tą ciążę...tak sobie teraz myślę...w cyklu kiedy to się stało miałam zapalenie przydatków, bardzo bolesne...myślałam że to może jakieś komplikacje po poronieniu, brałam antybiotyk bo do tego doszła infekcja okolic intymnych a żeby tego było mało to jeszcze zapalenie pęcherza mi się przyplątało...gdy byłam u gina, wg moich obliczeń dawno po owulacji miałam niepopękane pęcherzyki...rzadko się kochaliśmy z wiadomych względów...szczerze to do tej pory ta ciąże traktuję jako mój wielki cud...może Bóg dał mi ostatnią szansę...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry