• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

hej dziewczyny zaglądam okazjonalnie, ostatnio dużo rzeczy mnie przerasta.
Witam, wszystkie nowe Aniołkowe Mamy! Przytulam Was bardzo mocno!

Kwiatuszek nie poddawaj się, mi koljeny raz też nic się nie wykluło :( Tzn jeszcze mam 9 dni do @ ale już czuję, ze będzie. Choć w tym miesiacu byłam tak spokojna i pełna nadziei jak nigdy. Czułam, ze się uda.

Ogólnie jestem przybita - dzownił mój brat, że jego żona jest w ciąży, a jak wcześniej już pisałam moja szwagierka za ścianą, też jest w ciąży...
Życze im dobrze, ale ciężko patrzeć na brzuch - na niemowle nie, ale na brzuch tak.

a tak z innej beczki...
Mam ostatnio niesamowite bóle jajników, tak gdzieś koło 14-20 dzien cyklu. Normalnie, aż musiałam się raz położyc z bólu bo myślałam ,ze mi się poskręcają.
Miałyście tak?
Próbuję sie dodzownić do swoejgo gina, bo skończyl mi się czas na starania bez wspomagaczy, ale dodzwonić się do niego graniczy z cudem, ostatnio 2 tygodie dzowniłam.

Ech....

Karola, Hona - jak się macie? Czy ktoś wie jak u Emy?
 
reklama
Asaiczek nie ma nic gorszego niż tekst od lekarza: ,,Nie Pani pierwsza nie ostatnia''. Zabiłabym chyba żeby mój gin poleciał do mnie takim zdankiem... Dla nich to była może jedna z 5000 ciąż które prowadzili, dla nas nasze upragnione, ukochane maleństwo!! Nikt nie ma prawa odbierać nam tego smutku, który pozostaje po naszym DZIECKU!!
Cieszę się, nie poddajecie się i walczycie dalej ;-) Tak trzymać!

Nisiao nikt Cię za to nie potępi. Jeśli tylko przyniesie Ci to chociaż na moment spokój ducha lub pomoże nawet przez chwilę ukoić łzy to nie zastanawiaj się! Modlitwa w tym momencie życia w którym jesteś jest strasznie ważna, ja bez niej chyba bym tego nie ogarnęła...

Kwiatuszku tak mi przykro ;/ Dzielna babeczka z Ciebie i trzymam kciuki za kolejne staranka :-)
 
Oczywiście że się nie poddamy, zmienimy gina :) teraz trochę odpocznę bo jeszcze mnie brzuch boli i występuje krwawienie :no:
 
Wiecie co...przed chwilą wyslałam maila do sióstr Dominikanek z prośbą o pasek św Dominika lub medalik,wiem że to nie jest coś magicznego,talizman itp,potrzebuję tej wiary i modlitwy w to,że będzie dobrze...Koleżanka mi o tym napisala jak się dowiedziała,że poroniłam,nigdy o tym nie mowiła,bo ktoś mógłby pomysleć,że jest szajbnieta,że wierzy w to.Wierzy w to ,że dzieki tym modlitwą jej Misiek urodził się zdrowy a ona miała naprawdę cięzko,bo miała małe szanse na zajście w ciążę,brała mocne leki i udało się:) teraz maluszek ma ponad roczek...

jesli ma ci to pomoc to pewnie.najwazniejsze jest zebys psychicznie czula sie lepiej...

asaiczek18 przykro mi... :-( idzcie do innego lekarza,porozmawiajcie co dalej,bo jak widac ta lekarka nie zbyt sie przejmuje...mnie dr po 2 poronieniu powiedziala,ze badania sie robi po 3:szok::wściekła/y:.wyszłam i trzaslam drzwiami tyle mnie pipa głupia widziala...na szczescie nie czekałam az trzeci raz poronie i sama sie za siebie wzielam.

Iiii ja biore acard,clexane( zastrzyki z heparyny),luteine i bralam tez duphaston.wiolka mysle,ze nikt cie nie potepi...ja tez tak do tego podchodze...lepiej,ze tak sie stalo na poczatq niz jakbym miala czuc ruchy albo moje dziecko urodziloby sie z jakas ciazka wada i zaraz zmarło...mysle,ze takie rzeczy uswiadamiamy sobie dopiero z odległej perspektywy czasu...kwiatuszek to dalej trzymam &&&.hej duncus.a te bole to nie czasem owulacyje????ja tak mialam zawsze w polowie cyklu gdzies jajnik tak mnie tłuk,ze szok...a u mnie dobrze...upały daja mi sie we znaki,ciezko jest,ale daje rade.staram sie nie wychodzic z domu w najwieksze slonce i jakos zyje...wlasnie widze,ze ostatnio nie wchodzisz na bb...brakuje tutaj ciebie...


a ja dzis rano chyba znalazłam u mojego psiaka kleszcza na wewnetrznej stronie uda...nie jestem pewna czy to napewno to,bo skubany jest taki,ze jak cos sie gdzies mu doszuka to juz nie da sobie tego obejrzec,bo warczy...musze poczekac do 13 na meza zeby mi go przytrzymal i wtedy zobacze czy to napewno kleszcz.
 
Naprawdę ja dziś dziękuje BOGU, że zabrał moje dzieci do siebie tak wcześnie skoro i tak musiały odejść..

oczywiście zdanie wyrwane z całej wypowiedzi ale zgadzam sie z Toba w 100%.

Cześć
wink2.gif

o i sikałam dzisiaj i d****!!!! Już się sama boję że sobie wmówię tą ciąże. Nic staramy się dalej...
Pozdrawiam
wink2.gif

skąd my to znamy?ja czasami to ,,czułam,, się na ciąże.Ale tak jak piszesz , staramy sie dalej.
 
Ostatnia edycja:
reklama
As też bym się darła w niebogłosy,gdybym miała taką niespodziankę w pieluszce:-)Kochana ta twoja córcia
asaiczek pewnie to zabrzmi okrutnie,ale to chyba lepiej,że ta sytuacja sama się rozwiązała:-(Wiem jak to boli i żadne gadki,że to wcześnie,że fasolki jeszcze tam nie było wcale nie pomagają.Dla nas- mam- zawartość brzuszka zawsze będzie dzieckiem obojętnie jak nazwą go lekarze.Dobrze,że zmieniliście lekarza,ta babka jakaś z innego świata była.(*) dla nowego Aniołka
duncus odnośnie bóli nie pomogę,ale z tym "przerastaniem" w zupełności cię rozumiem
kwiatuszek to przykre,że nawet sikanie może zawieść:baffled:
wiolka ja również nie wyobrażam sobie,co można czuć gdy traci się dziecko w późnej ciąży.A może czuje się dokładnie to samo?Nie mam pojęcia i mam tylko nadzieję,że nigdy nie będzie mi dane się o tym przekonać.
karola i co?Kleszcz czy nie?

Ja ciągle siedzę w wielkim dole.Już myślałam,że jest dobrze,a tu lipa.Chyba mam już dość walki z życiem o każdy ch....rny dzień,gdy ci co powinni wspierać rzucają kłody (czyt.poręcze:baffled:) pod nogi.Na nic nie mam siły
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry