Jaką ja byłam wczoraj wredną suką, cud że M. wytrzymał
Na dzieci też tak nakrzyczałam
Dzisiaj już jest dobrze, to chyba wszystko przez to czekanie.
A jeszcze będę musiała powiedzieć mojej mamie, a tu niedługo Dzień Matki.
Karola odpoczywajcie z maleństwem
Tylko coś mnie zakłuje to biegnę do łazienki, sprawdzam , papier czysty, można zwariować.
Nie wiem czy chcę mieć kolejne dziecko. Czasami bardzo , tylko ta toksoplazmoza, więc nawet jakbym chciała to i tak bym musiała czekać i mnie to wkurza. Czasami myślę Nigdy więcej, za dużo strachu i bólu.
Mamy z M. gospodarstwo, jest ful pracy, ostatnio robiłam mniej wiadomo ze względu na ciąże, teraz wróciłam do codziennych obowiązków( to pomaga zapomniec) i tak myślę , że tak miało być, że moj Mąż mnie potrzebuje i mojej pomocy, że to moje dzieciątko byłoby nieszczęśliwe z nami, nie wiem to głupie ale tak mam.Ze to wszystko ma jakiś sens.
Ostatnio jestem bardzo zła, na wszystko i na wszystkich. Dowiedziałam się dzisiaj i widziałam zdjęcia kruszynki, moja znajoma urodziła, niedawno w kośiele widziałam ją z taakim brzuchem i myślałam że ja też taki będę miałą, i życzę im wszystkiego dobrego ale tak bardzo zazdroszcze, że aż mi wstyd, dlaczego im się mogło udać a nam nie.
W kościele w niedzielę było dużo niemowlaków dziewczynek, jak nie myśleć, jak nie porównywać, nie zazdrościć.
Przepraszam że tylko o sobie tak piszę to pomaga wyrzucic to wszystko z siebie, zmężem nie rozmawiamy już o fasolce.
Suwaczka nie usuwam, póki ono jest we mnie nie mogę.
Karola odpoczywajcie z maleństwem