• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Anty, byoloby prosciej, gdyby nie swiadomosc ze czas mija, a ja mam go i tak juz zbyt malo...
Plenitude, tej mysli sie trzymam. Gdyby nie to, zamiast kupowac ovutesty, poszlabym do GP po antykoncepcje.
 
reklama
plenitude witaj nareszcie.Wydaje mi się,że gdybym się wściekła to by mi to dobrze zrobiło,problem w tym,że mnie to podłamało,przez co widać że ostatnio niewiele mi potrzeba do załamki:-(No i teraz to już nie wiem za co mam trzymać kciuki -czy żeby II nie było i żebyś mogła wziąć antybiotyk,czy żeby II jednak były?:no::tak:Tak bym chciała,żeby już wszystko było u ciebie dobrze
kłaczku nic nie jest łatwe,ale ten gość ze smokiem boski jest,więc i tak dużo dostałaś od życia.Nie zrozum mnie źle,nikt nie powiedział,że nie dostaniesz więcej.Chciałam tylko,żebyś odrobinkę odpuściła i zaliczyła zwykłą wpadkę;-)
 
anty2 oczywiście, że żeby były II (choć wyjątkowo nie wierzę żeby się w pierwszą owu po # udało), skoro samopoczucie mam lepsze to myślę, że dam radę w grudniu tez chorowałam około owu a na teścior byłam już zdrowa więc nie tak łatwo ze mną, nawet syrop dla brzuchatek dostałam w aptece żeby szybciej wyzdrowieć, zaparłam się i walczę :-D
ja poroniłam na koniec stycznia więc w kwietniu powinno być już w miarę w porządku ze mną, ale po drugim niepękniętym pęcherzyku w kwietniu miałam taką załamkę, że byłam w szoku, ja tak nie mam, nie użalam się nad sobą, spuszczam sobie psychiczny łomot a potem wstaję na nogi, oręż w łapki i do boju, a tu szok okrutny:szok: trwało to dobre 1,5 tygodnia, nawet mąż się zdziwił, że taka załamka. Dlatego nie dziwię się, że tak reagujesz, martwię się tylko o Ciebie bo widziałam Twój ogrom pracy nad sobą i Twoim związkiem, jednak pamiętaj, że jesteś człowiekiem i masz prawo do takich reakcji dopóki ból się trochę nie wyciszy :tak:


kłaczek, ja mam to samo, gdybym nie wierzyła w cuda dałabym sobie spokój :tak:
 
hej!
Bylam dzis na wizycie w szpitalu irlandzkim i powiem tylko tyle,ze lekarka sie stuknela w glowe mowiac,ze kto mi taka opinie wydal w 11tc?przeciez nic takiego nie da sie zobaczyc.Zrobila zoom glowki dziecka i mowi,ze z kazdej strony patrzac- nic tam nie ma.
Ucieszylam sie okrutnie:) ale jakis cien watpliwosci zostal zasiany:(
I jestem taka skolowana teraz?kto przesadzil?a moze kto ma zbyt luzackie podejscie do tematu?
Mysle,ze gdyby cos takiego nawet podejrzewala to by mnie wyslala na inny scan,na lepszy sprzet.Widzialam,ze bardzo dokladnie ogladala dziecko.
I mam teraz specjalne traktowanie,usg co 4 tyg w szpitalu,czeste badania,za kazdym razem konsultacje z lekarzem.
Jak na ten moment-wszystko dobrze.
Termin 6 grudnia:)


A dziecko szalalo,kopalo nózkami,przewracalo sie na rozne strony,bardzo aktywne:)
 
Ostatnia edycja:
AniołkowaMamo moim zdaniem to super wiadomości, uważam, że ta lekarka powiedziałaby Ci jeśli miałaby jakiekolwiek wątpliwości, życzę Ci zdrowej i szczęśliwej ciąży i nie zamartwiaj się już tak bardzo, wiem, że nie uspokoisz się całkowicie, ale masz specjalne traktowanie więc zobaczysz - będzie dobrze :-):tak:.
 
AniołkowaMamo :-):-D:rofl2::rofl2: zaraz skakać zacznę!!! A mówiłam,że może usg nie takie,albo lekarz na kacu był i coś mu się przywidziało:-) To fajnie,że częstsze usg ci fundną,zawsze się trochę uspokoisz jak znowu te fikajace nózki zobaczysz:-)
plenitude ja też myślałam,że najgorsze mam już za sobą,kilka dni wcześniej już tak optymistycznie podchodziłam do życia,pisałam dziewczynom jak dobrze nam się układa itd.I tym bardziej nie rozumiem,jak on mógł tak zakłócić tę równowagę i jak ja mogłam tak się podłamać taką bzdurą.W niedzielę to mi się nawet z łózka nie chciało wstać...I jak by mi było wszystkiego mało to teraz jeszcze muszę walczyć sama ze sobą,żeby iść dalej:-(
Ale skoro rozwiałaś moje wątpliwości:-D to &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& za II.Jak ci się uda to napisz posta gdy będę na dworze,żebym głową sufitu nie rozwaliła:-)
 
Plenitude - jestes kochana!

Aniołkowa mamo - jak przeczytałam twojego posta, to zachciało mi się ryczeć. Jestem tak wzruszona, że siedzę i wyję. Ja wiedziałam, że musi być dobrze.
 
Plenitude - biedna jesteś z tą infekcją, ale mam nadzieję, że w poniedziałek dostaniesz mega pozytywnego kopa energetycznego, trzymam mocno kciuki &&&&&&&&
AniolkowaMamo
- to cudowne wieści!!! postaraj się już nie martwić za bardzo :-):-):-)
 
kłaczek-tak to trzeba sobie tłmaczyć,na początku jest to trudne,ale jeżeli miało cierpieć dziecko,to lepiej że tak się stało..choc zawsze jest pytanie dlaczego nie mogło byc inaczej...
Oj dziewczyny....dobrze ,że jesteście.czasem piszę jakby mi się płyta zacięła jedno i to samo....ale każda z Was ma dobre słowo,cieszę się że tu trafiłam i napewno zostanę.Musi być dobrze....dla każdej z nas pewnie cos dobrego się szykuje...
A propos tycia,to po poronieniu podobno szybko się przybiera na wadze..ja to zauważyłam po brzuchu,apetyt wzrosl na słodkie co w ciąży nie ialam chcetki na slodkie a teraz powrót

Mój Bubuś 8tydz(*)9.05.2012
 
reklama
AniołkowaMamojak cudownie czytac taką informację,zachowaj spokój,napewno wszystko dobrze jak milo sie czyta,że taki maluszek juz tak aktywnie się rusza...jej :) 3majcie się tam zdorwo
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry