Witam w słoneczny, piękny czwartek :-)
anty napiszę oczywiście, że mam teściora ujemnego i biegusiem do lekarza hehe
sandy może i bez tej poprawki coś będzie, jeśli śluz był już płodny to żołnieżyki mają łatwiej i żyją tyle ile trzeba, bardzo mi się podoba Twoje poczucie humoru (tak jak
zjoli, kłaczka, Anulki, Elki i Gatto) uśmiałam się na maxa czytając co powiedziałaś mężowi
nisiao, przytulam i zapalam światełko dla Twojego Aniołka
[*]. mój mąż i ja po powrocie z IP do domu po wstępnej diagnozie braku tętna płodu siedział razem ze mną w kuchni i płakał tak jak ja, ten moment tak mi naładował akumulatory, że dałam radę poczekać na poronienie w domu, znieść sam ból - wziął urlop i był wówczas ze mną, widział jak trzymałam w dłoniach to co ze mnie wyszło.. Tak jak ja widział dookoła same ciężarne, reagował tak jakby był mną.. Bardzo chce mieć dzieci, jest mocno zaangażowany i orientuje się w moim cyklu i wie kiedy jest co, fakt, że chodzę na monitoringi itd. ale zna wszystkie zagadnienia dotyczące @, pms, cyklu, śluzów, ogólnie rozmawiam z nim jak z drugą kobietą i nie ma problemów ze zrozumieniem o czym mówię, nawet czasem sam zadaje pytania. Bardzo mi pomógł i wie o tym jak bardzo jestem mu za to wdzięczna, po tym jesteśmy sobie bliżsi.
Jeszcze raz dziękuję za kciuki (choć jestem na 99,9 % pewna nagatywa na teściorku) wszystkim kobietkom, właśnie przed chwilą wstałam, o ile z gardłem ociupinkę lepiej to z okiem nie, jest czerwone, lekko opuchnięte. Mój Mężulek wczoraj wyczytał gdzieś w necie, że takie oko to objaw tego, że infekcja wirusowa przechodzi w bakteryjną, a na to pomagają antybiotyki.. tylko co z tego, zmartwił się bardzo i jest zły na siebie, że mnie zaraził i już wyzdrowiał, a ja mam się średnio. Poczekam do jutra i jeśli z okiem nic lepiej nie będzie to okulista i niech myśli co robić.