• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Plenitude - a co za infekcja ci się przyplątała, bo jakoś nie jestem w temacie? Jak by co to trzymam &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& za szybki powrót do zdrowia.
Ja ostatnio miałam takie urwanie głowy, że nawet nie miałam czasu czytać co u was, odzywałam się tylko z doskoku.

Wczoraj skręcałam na motorze trzymając kierownicę jedną ręką:szok:. Lewą ok ale z prawej wyszła gleba. Mój instruktor chyba bardziej upadłego kursanta jeszcze nie miał :-D. Za każdym razem biegnie do mnie i wnikliwe mi się przygląda, czy jakichś ran nie odniosłam, no ale ja mam pady opanowane do perfekcji :tak:.
 
reklama
Wiem Gatto, dzięki, zawsze masz odpowiednią puentę :-), jestem po prostu sceptycznie nastawiona ;-)

zjolu zaraziłam się w zeszłym tygodniu od mojego mężulka jakąś infekcją gardła, ropne nacieki na tylnej ściance, trudności w przełykaniu i ból za każdym razem. Teraz już trochę kaszlę. Mąż był u lekarza i dostał antybiotyk, pytał go o jakiś lek dla mnie, ale lekarz powiedział, że w takiej sytuacji raczej ciężko z lekami dla mnie, nie może nic dać, trzeba czekać. Mąż już wyzdrowiał a ja od wczoraj mam zepsute oko, bardzo czerwone z ropną gęstą wydzieliną w niewielkiej ilości, nie boli tylko takie nadwrażliwe i się troszkę samo mruży :confused2:, mam jakieś kropelki z apteki ale usłyszałam, że to niestety może być za mało bo wygląda na bakteryjne i na to antybiotyk... :baffled: tyle, że z antybiotykiem to ja do poniedziałku muszę czekać.. :baffled: takie życie :eek:
dobrze, że pady masz tak dobrze opanowane i nic Ci nie jest, a instruktor chucha na Ciebie, dasz radę a zdany egzamin to pewniak :tak:
 
zjolu jak dla mnie to jest po prostu pewne, napisz a kciuki masz jak w banku :tak:
opowiadałam mojemu mężulkowi, że pięknie kręcisz 8 a on mi coś o ściskaniu kolanami baku czy coś w ten deseń, że bez tego gleba i zero skrętu, nie wiem, on ma A i B a ja tylko B, stwierdziłam, że egzamin masz na 100% zdany i szlifujesz technikę, że kręcisz 8 na 2 biegu to stwierdził też, że nie będzie problemu :-):tak:
 
AniolkowaMamo, bosssko! I jaki fajny termin masz!
Sandy, powalilas mnie. Wyobazilam sobie faceta obcalowujacego wyciag z konta, moze nawet karte kredytowa...:-D Ale reakcja zdrowa - tez bym sie zdrzaznila.

Moj nie ma pojecia kiedy mamy dni plodne, zwykle dostaje haslo ze mamy "sezon produkcyjny" i komin domaga sie przetkania.
Nisiao, kiedy poronilam pierwszy raz, Rajmund bym w UK, ja w PL - kontakt mielismy przez skypa tylko... Coz.. Ja sie rozlatywalam, on trzymal pion. Rozmawialismy o tym co sie stalo, ale zawsze mialam wrazenie ze jego to nie dotyczy tak do konca, ze unika tematu, woli gadac o glupotach. Az spytalam otwarcie. Wtedy powiedzial mi, ze widzi ze ja sie sypie, wiec ktores z nas musi byc silne bo jesli rozsypiemy sie oboje to kto nas pozbiera? Za drugim razem byl przy mnie caly czas... Potem powiedzial, ze jesli znow poronie (3 raz) to on juz nie bedzie wiecej probowal bo to nie warte tego bolu, bo on nie zaryzykuje ze mnie straci. I w sumie gdybym powiedziala ze juz nie chce, nie byloby problemu - to ja parlam do kolejnych prob, mowiac ze damy rade niezaleznie od wyniku, ze chce probowac do skutku.
Zjola, spokojnie - pomalutku i sie uda. Skrecac tez sie da na jednej rece, tylko musisz po prostu potrenowac zeby "czuc" motor, zeby w pewnym sensie stanowic z nim calosc.
 
Plenitude - tak, tak ściskam bak kolanami, to jest tak zwana jazda w dosiadzie :-D (Matko, jak na koniu:-D) Jak mam dwie ręce na kierownicy, to nie ma żadnego problemu, tylko jak mam kręcić ósemki, trzymając kierownicę jedną ręką (zwłaszcza prawą w moim przypadku jest kiepsko). No na szczęście tego nie ma na egzaminie, tylko instruktor chce mnie trochę ośmielić i chyba zrobić ze mnie kaskadera :-D. Dodam, że kręciłam też ósemki na stojąco. To szło zdecydowanie lepiej :tak:.

Kłaczku - ja wiem, że się uda ale sama wiesz, jakie są początki. Trochę pojeżdżę, to się wjeżdżę :)
Co do naszych Panów, to mój taki sam :) Ja daję hasło, że znoszę jajko a on działa :) Nie ma pojęcia czy mam dni płodne, czy też nie. Jeżeli chodzi o starania, to u nas podobnie to ja z tych próbujących do upadłego a M chce ale nie za wszelką cenę i tak naprawdę zależy mu na mnie a gdyby do tego jeszcze było dziecko, to super.
 
Witam Was!
Jestem nowa na forum, no i podzielę się swoją historią...
W zeszłym roku poroniłam dwa razy, w maju (6tc) i we wrześniu (7tc) :(
Miałam odczekać po drugim poronieniu około roku, ale...
Jakimś cudem w marcu zaszłam w ciążę! :)
dowiedziałam się (choć nie było to pewne) w 3dc. 14marca poszłam do nowej gin i wg Jej obliczeń powinnam mieć owulację, a jej nie było. Zasugerowała ciążę! Byłam w lekkim szoku, bo uważaliśmy z Mężem.
28 marca zrobiłam test i wyszedł negatywny, ale następnego dnia zaczęły boleć mnie piersi i czułam, że gin mogła mieć rację,,,odczekałam do 12kwietnia, zrobiłam drugi test i jest! Ciąża :)
Ogromnie się cieszę, ale jednocześnie strasznie się boję! najgorzej było do 8tc, ze względu na poprzednie poronienia. Mma się oszczędzać, leżeć i nie stresować, ale jak...?
20kwietnia w ~7tc (5tc dd) biło już serduszko! :) zdziwiłam sie, że tak szybko! :)
9 maja kolejne USG i już zarys Maluszka był :)
Wczoraj 23maja (12tc) miałam badanie USG gentetyczne, którego ogromnie się bałam i nie wyszło za dobrze :(
przezierność karkowa NT na granicy normy :( od 2.0mm - 2,8mm
W przychodniach sprzęt jest kiepski, może wynik był nieprawidłowy? Idę w sobotę prywatnie na USG 4D, może będzie dobrze? ale póki co mam lekkie załamanie :(
Wszystkie badania mam książkowe, a tu znowu coś... :(
Pozdrawiam Was serdecznie i 3majcie za Nas kciuki, aby wszystko było jednak OK!
 
Kessi - o badaniach USG może ci coś powiedzieć Aniołkowa Mama, którą lekarz wystraszył już na śmierć ciężką wadą płodu. Tym czasem okazało się, że wszystko jest w porządku. Stawiam u ciebie na lichy sprzęt i trzymam kciuki &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry