• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Majra doskonale Cie rozumie,ja tez trafilam jak Ty w 7 tygodniu z krwawieniem,i tez myslalam,ze to juz koniec.Cala droge do szpitala przeryczalam,nie moglam nawet wypelnic papierow,i jakiez bylo moje zdziwienie,kiedy lekarz przy usg powiedzial "ciaza zywa",myslalam,ze sie przeslyszalam.Takze glowa do gory kochana,lezalam w szpitalu tydzien,badania,dodatkowe leki na podtrzymanie i dzis jestem gdzie jestem.Bedzie dobrze,czarny sierpien dobiega konca.Powodzenia:-)
 
reklama
Majra - a czy Tobie nikt nie powiedział, że w ciąży nie powinnaś się denerwować? :no:
Lilijanna - no na to wygląda, że teraz Twoja kolej, więc jak nam napiszesz, że posprzątałaś całe mieszkanie i zrobiłaś weki, to zaczniemy trzymać kciuki &&&&&&&&&&&&&
 
Hej,

jest to mój pierwszy wpis tutaj, więc nie wiem do końca jakie są tu zasady. Ja niestety odczułam skutki "czarnego sierpnia". W piątek dowiedziałam się,że jestem w ciąży. Staraliśmy się z mężem o dziecko bardzo krótko, był do mój 3 cykl i beta hcg potwierdziła, że zostaniemy rodzicami. Niestety w niedzielę obudził mnie silny ból brzucha, okazało się, że mam krwawienia. Mąż zawiózł mnie do szpitala, poroniłam w prawie 5 tyg. Już dochodzę do siebie i jest coraz lepiej, częściej myślę więc o tym kiedy możemy starać się o dziecko i czy wszystko będzie ok.
 
Magda_88 - bardzo mi przykro z powodu Twojej straty, szkoda że i Ciebie musiało to spotkać, światełko
[*] dla Twojego Aniołka. jeśli chodzi o kolejne starania, to mi lekarz powiedział, że mogłam już próbować w czasie pierwszej owulacji po zabiegu, o czym wówczas nie wiedziałam, ale dla mnie chyba byłoby to za wcześnie, wolałam odczekać do pierwszej normalnej miesiączki po zabiegu, żeby wszystko się ładnie oczyściło i zregenerowało. w międzyczasie zrobiłam badania, zlecone przez lekarza, z których wyszedł mi tylko za wysoki poziom prolaktyny po obciążeniu (ale to raczej nie było przyczyną poronienia). zaczęłam brać leki na prolaktynę i udało mi się zajść w kolejną ciążę w pierwszym cyklu starań. po drugim zabiegu odczekałam jeden miesiąc dłużej. czasem lekarze każą czekać trochę dłużej, ale to też często zależy właśnie od tego czy był zabieg czy nie, czy z badań wyszła jakaś konkretna przyczyna poronienia czy nie. co do pytania czy wszystko będzie ok, to niestety nikt Ci nie da gwarancji, że na pewno za drugim razem się uda, ale wiedz też że to że raz poroniłaś to nie znaczy, że za drugim razem spotka Cię to samo. jeśli nie zostanie znaleziona konkretna przyczyna poronienia, to jest duża szansa że przy drugiej ciąży, wspomaganej lekami na podtrzymanie, będzie wszystko w porządku, ale tak jak piszę gwarancji nikt Ci nie da. jedno co wiem to że warto próbować, nie poddawać się i walczyć o cud macierzyństwa.
 
bett - Teraz nie myślę nawet o tym,że moglibyśmy się kochać. Za wcześnie jest, nie czuję się gotowa fizycznie i psychicznie. Poczekam na @ wtedy zaczniemy się starać. Słyszałam opinie, że po poronieniu kobiety bardzo szybko zachodzą w ciążę. Chciałabym w to wierzyć, ba - doświadczyć tego! I tak jak piszesz - gwarancji nie mam, że wszystko tym razem będzie ok. Boję się tego drugiego początku starań.
 
Magda - też gdzieś czytałam, że po poronieniu jest łatwo zajść w ciążę, bo organizm jest na nią "nastawiony", ale jak spytałam o to lekarza to z tego co pamiętam powiedział że nie zostało to medycznie udowodnione. mi się udało bardzo szybko - za każdym razem w pierwszym cyklu starań (o pierwszą ciążę staraliśmy się trochę dłużej). to że się boisz jest zupełnie naturalne, każda z nas doświadczyła tego strachu - im będzie bliżej starań tym ten strach może być coraz większy, niestety będzie Ci on pewnie też towarzyszyć w trakcie całej ciąży, ale naprawdę warto go oswoić, nauczyć się z nim żyć i podjąć walkę o kolejną ciążę. wierzę w to, że dzięki swoim doświadczeniom bardziej doceniamy cud macierzyństwa i będziemy lepszymi mamami
 
Majra jesteś pod dobrą opieką, tylko grzecznie sobie leż, wszystko będzie dobrze &&&&&

Magda stronę wczesniej jedna z dziewczyn wstawiłą zdjęcie swojej córuni, Karola miała za sobą dwa poronienia a jednak się udało i ma śliczną Ale. Warto walczyć, wiem że teraz jest Ci ciężko, ale jeszcze znajdziesz siły. Musisz przeżyć swoją żałobę, swoją stratę.To boli bardzo, każda z nas tutaj Cie rozumie bo przeżyły to sam. Ja jestem na początku kolejnej ciąży , codziennie drżę o moje Maleństwo, chwilami jest ciężko, ale muszę walczyć dle tej Kruszynki.

Wczoraj trochę poszaleliśmy z M i dzisiaj świruję:baffled:
 
reklama
Lenko - nie świruj tylko spokojnie ;-)
Madziu - witaj u nas , zapalam światełko dla Aniołka (*), bardzo mi przykro ,że i Ciebie to spotkało , bardzo Ci współczuję my tutaj Ciebie zrozumiemy jak nikt inny bo przeżyłyśmy to samo więc zostań z nami , rozgość się i poczuj jak u siebie przytulam:*
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry