Magda_88 - bardzo mi przykro z powodu Twojej straty, szkoda że i Ciebie musiało to spotkać, światełko
[*] dla Twojego Aniołka. jeśli chodzi o kolejne starania, to mi lekarz powiedział, że mogłam już próbować w czasie pierwszej owulacji po zabiegu, o czym wówczas nie wiedziałam, ale dla mnie chyba byłoby to za wcześnie, wolałam odczekać do pierwszej normalnej miesiączki po zabiegu, żeby wszystko się ładnie oczyściło i zregenerowało. w międzyczasie zrobiłam badania, zlecone przez lekarza, z których wyszedł mi tylko za wysoki poziom prolaktyny po obciążeniu (ale to raczej nie było przyczyną poronienia). zaczęłam brać leki na prolaktynę i udało mi się zajść w kolejną ciążę w pierwszym cyklu starań. po drugim zabiegu odczekałam jeden miesiąc dłużej. czasem lekarze każą czekać trochę dłużej, ale to też często zależy właśnie od tego czy był zabieg czy nie, czy z badań wyszła jakaś konkretna przyczyna poronienia czy nie. co do pytania czy wszystko będzie ok, to niestety nikt Ci nie da gwarancji, że na pewno za drugim razem się uda, ale wiedz też że to że raz poroniłaś to nie znaczy, że za drugim razem spotka Cię to samo. jeśli nie zostanie znaleziona konkretna przyczyna poronienia, to jest duża szansa że przy drugiej ciąży, wspomaganej lekami na podtrzymanie, będzie wszystko w porządku, ale tak jak piszę gwarancji nikt Ci nie da. jedno co wiem to że warto próbować, nie poddawać się i walczyć o cud macierzyństwa.